Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marakuja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marakuja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 grudnia 2024

Zotter Leck Fett'n mleczna 50% nadziewana nugatem z orzechów makadamia i ganaszem pomarańczowo-marakujowym

 Leck Fett'n jest jedną z najnowszych tabliczek Zotter Handscooped, o niezwykle charakterystycznym opakowaniu. W środku znajduje się również ciekawe zestawienie: nugat z orzechów makadamia i ganasz pomarańczowo-marakujowy spowite pierzynką z mlecznej czekolady o 50% zawartości kakao.

W zapachu czuć tu skórkę pomarańczy oraz dużo wilgoci, kojarzącej mi się z leśną ściółką, a nawet... kremem grzybowym. W smaku mamy najpierw sporo jogurtowej kwaskowatości, która następnie łagodzi się, w ogromnej soczystości i miękkości, w otuleni słodkiej i uroczej mlecznej czekolady. Jest bardzo orzeźwiająco. Nugat i ganasz są w gruncie rzeczy bardzo delikatne, dając wrażenie niezwykle subtelnego marcepanu pomarańczowego (makadamia to jednak totalnie inna liga filigranowości smaku w porównaniu do migdałów). Owoce idą nieco w stronę pastylek multiwitamina, nawet ze złudzeniem musowania, ale bez sztuczności. Niestety niewiele tu czuć marakui samej w sobie; zresztą w składzie jest jej niewiele w stosunku do pomarańczy.

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, orzechy makadamia 10%, pełne mleko w proszku, koncentrat soku pomarańczowego 3%, słodka serwatka w proszku, liofilizowane pomarańcze 2% (koncentrat soku pomarańczowego, miąższ pomarańczy), masło, syrop cukru inwertowanego, odtłuszczone mleko w proszku, pełne mleko, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka, syrop skrobiowy, koncentrat marakujowy 0,4%, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, koncentrat soku cytrynowego, sól, wanilia, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), kardamon, nasiona tonka, cynamon, kolendra.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 533 kcal.
BTW: 6/35/49.

czwartek, 5 grudnia 2024

Beskid mleczna 55% Belize z kawą 10% Kolumbia Monteblanco Passion Fruit

 
Na punkcie widokowym nieopodal schroniska Brand w Szwajcarii Saksońskiej rozkoszowałam się kolejną kawową propozycją z Beskid Chocolate, choć przecież niedawno pisałam, że już mnie przytłoczyły Beskidy z kawą... A jednak zamówiłam tę tabliczkę i to był absolutnie doskonały wybór.
 
Mleczna czekolada powstała ze współpracy z wrocławską palarnią kawy Mała Czarna. Zawiera 55% znanego już nam kakao Belize Peini oraz 10% kolumbijskiej kawy Monteblanco Passion Fruit. O co chodzi z tą kawą? Otóż, plantacja Monteblanco leży aż na 1730 m n.p.m., a zebrane tam ziarna fermentują osiem dni wraz z owocami marakui i cholupy.
 

Czy jest to wyczuwalne? I to jeszcze jak! Owocowe nuty kakao i tej wyjątkowej kawy łączą się w totalnej eksplozji smaków, w którym żywiołowa egzotyka wiedzie prym. Do tego sama klasyczna kakaowość i kawowość, z lekką chrupkością kawałków ziaren kawy, z łagodnością mleka. Wszystko odczuwa się jako głębokie, przenikające się, pyszne... To hiper wykwintne kawowe ptasie mleczko połączone z galaretkami z tropikalnych owoców; kawa marakujowa jak z jakiejś baśni. Zdecydowanie, ta czekolada trafia do ścisłej czołówki moich ulubionych kawowych.
 
Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, nierafinowany cukier trzcinowy, kawa Kolumbia Monteblanco Passion Fruit 10%.
Masa kakaowa min. 55%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 576 kcal.
BTW: 9/47/38.

niedziela, 2 czerwca 2024

Zotter White Chocolate + Berries biała z owocowo-migdałową praliną i kawałkami owoców


White Chocolate + Berries z serii Cheery & Nuts od Zottera skosztowałam w majówkowym zaciszu hotelu w Sebnitz, choć na szlaku sprawdziłaby się doskonale. Biała czekolada zawiera w sobie inkluzję migdałowej praliny z całą mocą owoców. Swoje miejsce znalazły tu: marakuja, malina, mango, truskawka i jagoda.

 
Tabliczka świetnie łączy w sobie słodycz waniliowej białej czekolady i migdałowej praliny z soczystością i rześkością owoców. Jest zarówno miękka, jak i lekko chrupiąca, przez kawałeczki suszonych owoców. To propozycja, która na pewno zasmakuje wszelkim łasuchom, także tym małoletnim - na dodatek wygląda bardzo nietypowo. Mam nadzieję, że ekipie Zottera nigdy nie skończą się pomysły na kolejne szaleństwa!


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, migdały, pełne mleko w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, liofilizowana marakuja 4,5% (maltodekstryna, koncentrat marakujowy), suszone maliny 2%, słodka serwatka w proszku, suszone mango 1%, suszone truskawki 1%, suszone jagody 1%, pełny cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, wanilia, sól, cynamon.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 561 kcal.
BTW: 8,4/38/47.

niedziela, 24 marca 2024

Sobieraj Chocolate biała 42% na mleku kokosowym z ksylitolem, płatkami owsianymi i marakują


Druga tabliczka otrzymana na Beskidzkim Festiwalu Czekolady od Pawła Sobieraja z Sobieraj Chocolate to wegańska i bezcukrowa wariacja na temat owocowej białej czekolady. Aż 42% masa kakaowego połączono z mlekiem kokosowym, fińskim ksylitolem, rozdrobnionymi płatkami owsianymi oraz liofizowaną marakują. Ta ostatnia nadała 70-gramowej tabliczce specyficznej barwy.

Czekolada w dotyku jest wyjątkowo tłusta i śliska - co ciekawe, w ustach nie ma już tych odczuć. Pierwszym doznaniem okazuje się intensywna (acz jak najbardziej naturalna) marakuja na rozwodnionym mleko kokosowym. Płatki owsiane nadają kompozycji chrupiącej struktury, ale ostatecznie swą formą przypominają raczej piasek na zębach. Gdy pozwolić się czekoladzie swobodnie rozpuszczać, dominuje pyszna marakuja z kokosowym echem i to jest przyjemne! W dalszym etapie przebrzmiewa chłód ksylitolu, a także przytulna owsiankowość. Nie mniej, jest to melanż mało czekoladowy sensu stricte.

Dziękuję za to doświadczenie!


Skład: tłuszcz kakaowy 42%, mleko kokosowe, ksylitol fiński, płatki owsiane, liofilizowana marakuja 7,1%.
Masa kakaowa min. 42%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 437,9 kcal.
BTW: 2/40,9/19,6.

środa, 24 stycznia 2024

Zotter Fruchtnougat + Duftmarzipan mleczna 50% nadziewana owocowo-migdałową praliną i przyprawowym marcepanem


Dzień przed Wigilią skosztowałam Zotter Handscooped, która smakowo całkiem elegancko wpisała się w świąteczny klimat. Fruchtnougat + Duftmarzipan to dwie smakowite warstwy oblane mleczną czekoladą o 50% zawartości kakao: marcepan z pomarańczą i przyprawami (kardamon, imbir, pieprz, cynamon, wanilia) oraz pralina owocowa na migdałowej bazie (w jej skład wchodzą maliny, mango, truskawki, żurawina).

Tabliczka pachnie pierniczkami, marcepanem i owocowymi galaretkami w czekoladzie. Lekko korzenne smaki świetnie zgrywają się z mleczną czekoladą oraz marcepanem, tworząc otulające i ciepłe wrażenia. Natomiast różnorakie owoce (trudno któremuś z nich przypisać dominującą rolę) rozświetlają kompozycję, nadają jej soczystości. Odczucie owoców jest bardzo autentyczne, nawet jakieś małe pesteczki z malin bądź truskawek się tu zaplątała. Nieskomplikowane i bardzo smaczne połączenie.


Skład: marcepan (migdały, cukier, syrop cukru inwertowanego), surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, migdały, miazga kakaowa, pełne mleko w proszku, koncentrat soku pomarańczowego, liofilizowana marakuja (maltodekstryna, koncentrat soku marakujowego), syrop cukru inwertowanego, sok pomarańczowy, odtłuszczone mleko w proszku, suszone maliny, suszone mango, suszone truskawki, suszona żurawina, liofilizowana cytryna (cukier, koncentrat soku cytrynowego, mango, skrobia), imbir, lecytyna sojowa, słodka serwatka w proszku, sól, kardamon, wanilia, goździki, pieprz, olejek cytrynowy, olejek pomarańczowy, cynamon.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 520 kcal.
BTW: 8,8/34/43.

poniedziałek, 3 kwietnia 2023

Zotter Regenbogen mleczna 35% z białym dyskiem i chrupkami owocowymi


Zamawiając na foodieshop24.pl Zotter MitziBlue Regenbogen (czyli tęcza!) zastanawiałam się, czy ta czekolada nie jest przypadkiem odświeżoną wersją kontrowersyjnej Eco Rosa. Wbrew pozorom, podobieństw okazało się niewiele. Nasza Regenbogen to po prostu mleczna czekolada(duży dysk) o 35% zawartości kakao (choć jest tak jasna, że aż można by ją uznać za białą karmelową) oraz biała czekolada (mały dysk). Na powierzchni dużego dysku rozsypano glazurowane chrupki owocowe w trzech odrębnych smakach: jagodowym, truskawkowym i marakujowym. 


Jest słodziaśnie, ale to takie miłe! Mleczny Zotter jest po prostu dobry, biały Zotter jest po prostu dobry. Obie te czekolady są muśnięte wanilią i cynamonem, a to też jest dobre. Żebyśmy się za bardzo nie zapadli w dwóch słodkich czekoladach, mamy owe chrupki, które w gruncie rzeczy bardziej przypominają miękkie cukierki. Każdy kolor niesie ze sobą odmienny owocowy smak: mężowi najbardziej zasmakowały żółte marakujowe podbarwione kurkumą, zaś dla mnie faworytem są chrupki jagodowe. Dlaczego? Najmocniej kontrastowały z czekoladami, odczułam je jako najbardziej wyraziste, a także soczyste. Nie pogniewałabym się, gdyby wszystkie chrupki tutaj były właśnie jagodowe. No ale wtedy nie byłoby tęczy!


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, słodka serwatka w proszku, miazga kakaowa, odtłuszczone mleko w proszku, pełny cukier trzcinowy, suszone jagody 1%, lecytyna sojowa, suszone truskawki 1%, suszona marakuja, wanilia, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka, cynamon, sól, środek glazurujący (syrop glukozowy, guma arabska, olej słonecznikowy), proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), kurkuma.
Masa kakaowa min. 35%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 585 kcal.
BTW: 5,8/39/51.

środa, 27 lipca 2022

Zotter Maracuja & Paranuss biała marakujowa z nugatem z orzechów brazylijskich


W późnozimowej aurze, tuż za moim ukochanym Wąwozem Siedmickim w Parku Krajobrazowym Chełmy, dane mi było zaznać debiutu z nową serią Zottera drunter & drüber, którą zakupiłam całą na foodieshop24.pl. Kolekcja ta łączy w sobie znane mi już dobrze wyroby austriackiej manufaktury - ich owocowe tabliczki oraz G.Nuss. Nugatowa tafla została jakby oblana - z góry i po bokach - owocową masą. W dzisiejszym przypadku mamy do czynienia z nugatem z orzechów brazylijskich (wraz z ich kawałkami) oraz czekoladą marakujową (ryżowo-jogurtową).


Tabliczka pachnie... starym kredensem, na którym postawiono miskę z owocami. Ach, czyż orzechy brazylijskie u Zottera muszą zawsze tak dziwacznie wybrzmiewać? Konsystencja tafli jest nieco sucha, powściągliwa, roślinna. W smaku równo biegną w wyścigu - przykurzone orzechy oraz marakujowy jogurt. Tak, wszystko jest bardzo antyczne, drewniane, jakby przysuszone. Marakuja próbuje ożywiać kompozycję; czynią to również świeżo chrupiące kawałki orzechów, lecz generalnie... jest dziwnie i dość surowo. Ma to swój urok, choć nie każdy fan słodyczy odnajdzie akceptowalne smaki w Maracuja & Paranuss.


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy 22%, orzechy brazylijskie 17%, miazga kakaowa, suszona marakuja 5%, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), lecytyna sojowa, sól, cynamon.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 570 kcal.
BTW: 4,8/39/49.

poniedziałek, 27 czerwca 2022

Zotter Infusion Maracuja + Orange In Kakao ciemna 70% z pomarańczą, marakują i jogurtem


Czekolady z dwóch nowych kolekcji Zottera zamówiłam przede wszystkim z myślą o wyjazdach w góry. Nim jednak miało do takowego dojść, pragnęłam skosztować w domowych pieleszach choćby jednej tabliczki z serii Infusion, która łączy klasyczne czekolady z owocowymi kuwerturami charakterystycznymi dla Zottera. Mój pierwszy wybór padł na Maracuja + Orange In Kakao, czyli ciemną czekoladę o 70% zawartości kakao połączoną z jogurtowymi czekoladami z marakują i pomarańczą. Po wspaniałości z ulubionej austriackiej manufaktury udałam się oczywiście na foodieshop24.pl, gdzie również Was odsyłam.


Okrągła tafla jest w zapachu rześka, ale nie na tyle, by sugerowała wprost obecność owocowych czekolad. Ma też jednolitą barwę - ot, w zasadzie wydaje się, iż mamy do czynienia ze zwykłą ciemną czekoladą.

Każdy kęs gładko i soczyście rozpuszcza się w ustach, z głęboko-miękkim filmem, często obecnym w smakołykach od Zottera. Jest łagodnie słodka i w ogóle wszystko jest w niej łagodne - łącznie z kakao, którego pochodzenia niestety nie znamy (zapewne to blend). Czujemy marakuję, a zamiast pomarańczy raczej mandarynkę - wszystko jest podbite do bardziej beztroskiego poziomu. Przez całą degustację towarzyszy nam iluzja piankowości - jakbyśmy jedli mięciutkie cytrusowe żelki zanurzone w czekoladzie, tudzież cytrusowe ptasie mleczko z marakujową galaretką. Zotter w mistrzowski sposób potrafi łączyć prostotę z fantazją - wygląda na to, iż kolekcja Infusion jest tej umiejętności doskonałym przykładem.


Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka, suszona marakuja 2%, suszona pomarańcza 2%, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), wanilia, sól.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 578 kcal.
BTW: 6,4/41/43.

środa, 9 marca 2022

Aruntam Pietra Del Sol ciemna 70% Ekwador i Tanzania z marakują, ananasem, cytryną i bergamotą


Spośród moich Aruntam zakupionych w sklepie Sekretów Czekolady, Pietra Del Sol szczególnie przyciągała kolorowymi owocami widniejącymi na opakowaniu. To 70% blend ziaren z Tanzanii i Ekwadoru, połączony z liofilizowanymi marakują i ananasem oraz dwoma olejkami eterycznymi: cytrynowym i bergamotowym. Do degustacji przystąpiliśmy w przepięknie słoneczny, jesienny dzień, wędrując między Jesionikami a Górami Rychlebskimi. 

Owoce zupełnie nie odznaczają się w wyglądzie tabliczki. Widocznie po zliofilizowaniu musiały zostać zmielone i wmieszane w czekoladową masę. W zapachu najsilniej odczuwamy bergamotkę, a następnie cytrynę. W smaku okazuje się, iż dwie powyższe panienki zdominowały ananasa i marakuję. Liofilizowane owoce jedynie przebąkują sobie w spójnym uścisku z kakao, zaś przed większość degustacji rządzą olejki - rześkie, świetliste. Dopiero z czasem pojawia się coś, o dziwo, pistacjowego - co płynie oczywiście z kakaowego blendu. Choć kompozycja przypadła mi do gustu, jak na swą pozorną złożoność była jednak dość prosta, no i nieco nie mogę odżałować lubianych ananasa i marakui, które zostały bezpardonowo zepchnięte w kąt.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, liofilizowana marakuja 2,5%, liofilizowany ananas 1,25%, lecytyna słonecznikowa, olejek cytrynowy 0,01%, olejek bergamotowy 0,01%.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 589 kcal.
BTW: 7/40,5/49,5.

poniedziałek, 17 maja 2021

Zotter Fruchttafel Maracuja & Maracujas biała 34% jogurtowa marakujowa z kawałkami marakui


Spośród tabliczek Fruchttafel od Zottera dotąd miałam do czynienia tylko z jedną, w której mleko w proszku całkowicie zastąpiono jogurtem - była to Orange & Orangen. Jako kolejny owoc do połączenia z jogurtem Zotter wybrał egzotyczną marakuję. Maracuja & Maracujas kupiłam na foodieshop24.pl tak samo, jak jej koleżanki z tej serii.


Czekolada zjedzona u zboczy Wielisławki, cechowała się ciepłą barwą z soczyście zapowiadającymi się ciemniejszymi kawałkami marakui. Pachniała dokładnie tak, jak powinna, czyli marakujowo-jogurtowo, z wyraźnym naciskiem na owoce. Zaskoczyła skojarzeniem z kruchymi ciasteczkami domowego wypieku, pomiędzy których warstwy włożono świeży krem na bazie jogurtu, z mnóstwem aromatycznych marakui. W pewien sposób przypominała też makaroniki. To urocze - Fruchttafel to przecież czekolady proste, a jednak każda z nich jest odmienna, charakterystyczna, w inny sposób urzeka swym owocowym obliczem.

 
Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy 34%, suszone marakuje 15%, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka, lecytyna sojowa.
Masa kakaowa min.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 559 kcal.
BTW: 2,2/34/59.

poniedziałek, 28 grudnia 2020

Manoa Flavours of Hawaii Liliko'i Passion Fruit ciemna mleczna 60% z marakują

  Zatęskniłam za Manoa. Ta niezwykła manufaktura z siedzibą w Kailua, miejscowości położonej na hawajskiej wyspie Oahu, do produkcji korzysta przede wszystkim z kakao uprawianego właśnie na Hawajach. Wcześniej, dzięki sklepowi Sekretów Czekolady, miałam możliwość skosztowania czterech ich maleńkich tabliczek. Teraz w me ręce, co również zawdzięczam niezastąpionemu sklepowi, wpadła czekolada od Manoa o dwa razy większej gramaturze niż poprzednie i to jeszcze tak przepięknie opakowana, iż chroniący ją kartonik zajmie honorowe miejsce w moich zbiorach.

Czy można wyobrazić sobie coś bardziej rajskiego? Oto przed Wami ciemna mleczna czekolada o 60% zawartości hawajskiego kakao, wzbogacona o sproszkowany sok z marakui, uprawianych również na Hawajach.

Piękna tabliczka, jakże miękka pod palcami, pachniała zwilgotniałym tytoniem i solonym masłem. Tak! Choć spodziewałam się, że marakuja uderzy mnie niczym obuchem, w pierwszej kolejności dosięgnęła nas niesamowita moc hawajskiego kakao.

W ustach okazała się nie tylko miękka i soczysta, ale też niezwykle pełna. Czyniło to jej konsystencję bosko inwazyjną, wszechogarniającą. Gdy dodamy do tego eksplozję smaków, robi się naprawdę niebiańsko... Oto staje przed nami kubek z parującą czarną herbatą, posoloną i z dodatkiem masła, jakby na tybetańską modłę. Przebłyskuje przez nią cytryna, co stopniowo nabiera soczystego ciała, jakże uwodzicielsko zamieniając się w ukochaną przeze mnie marakuję. Nie jest ona jednak oczywista; zdaje się być wymieszana z kozim gładkim twarożkiem, a także wulkaniczną ziemią. Ostatecznie kompozycja układa mi się w głowie jako marakujowy tytoń.

Jedna z najbardziej niebanalnych owocowych czekolad, jakie próbowałam. Synergia marakui i hawajskiego kakao okazała się wprost porażająca. Egzotyczny wulkan zaklęty w taflę czekolady.

Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, sok marakujowy w proszku.
Masa kakaowa min. 60%.
Masa netto: 60 g.

niedziela, 8 listopada 2020

Zotter Granola + Fruit ciemna 70% nadziewana kokosową praliną i owocami

Jestem wielką fanką płatków na śniadanie - od lat klasyczne owsiane wiodą absolutny prym u mnie pod tym względem. Lubię łączyć je z różnymi owocami i orzechami, toteż najnowsza propozycja Zottera z serii Handscooped - Granola + Fruit - z miejsca stała się dla mnie atrakcyjna. Nawet pomimo tego, iż paradoksalnie owsa w nich nie odnajdziemy: jest ryż, kokos, chia, nerkowce oraz moc owoców: rodzynki, berberys, maliny oraz jagody. Generalnie bazą nadzienia jest pralina kokosowo-ryżowa, a cała reszta bogactwa jest nieregularnie w niej zatopiona. Ciekawostką jest fakt, iż użyto samych niebanalnych słodzideł: syropu klonowego, cukru kokosowego oraz daktylowego. Tabliczka jest w pełni wegańska. Granola + Fruit zakupiłam na biokredens.pl.

Czekolada pachnie cieplutkim kokosowo-czekoladowym ciastkiem, maczanym w podgrzanym mleku ryżowo-kokosowym. W jej przekroju wyraźnie widać, iż to pralina gra kluczową rolę - jest ona bardzo delikatna, niestety z nieco margarynowym sznytem, jednak bardziej ryżowa niż kokosowa. Bardzo urokliwa jest chrupkość, która nie przytłacza łagodności całej kompozycji. Chrupkość ta zafundowana została przez wiórki kokosowe oraz ziarenka chia, gdyż nerkowce (w całkiem solidnych cząstkach) oferowały już doznania o dziwo bardziej miękkie. Co rusz trafialiśmy na owocowe inkluzje, z których zdecydowanie najwyraźniej odznaczały się rodzynki, zaś na drugim miejscu zaskakujący berberys (który zidentyfikowałam jako dzikszą żurawinę). Całe szczęście, że jako kuwertury użyto ciemnej czekolady, przez co całość pozostaje w idealnym balansie słodyczy.

Granola + Fruit to ciekawa tabliczka, choć jak dla mnie - mogła mieć ostrzejszy charakter... I przydałoby się nieco tego owsa!


 Skład: miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), syrop klonowy, cukier kokosowy, olej migdałowy, wiórki kokosowe, rodzynki, orzechy nerkowca, berberys, nasiona chia, płatki ryżowe (ryż, sól), cukier daktylowy, suszone marakuje, proszek kokosowy (pasta kokosowa, mleko kokosowe, mąka kokosowa), suszone maliny, wanilia, suszone jagody, lecytyna sojowa, sól, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier).
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 5/42/41.

niedziela, 8 grudnia 2019

Zotter Lime and Passion Fruit ciemna 70% nadziewana ganaszem marakujowo-limonkowym i ganaszem z białej czekolady, polenty, batatów, cytryny i brandy z cukru trzcinowego


Po jedzonej dzień wcześniej nieudanej Mango Tango z serii Zotter Handscooped, miałam wielkie obawy dotyczące Lime and Passion Fruit. Dlaczego? Ponieważ jest to ciemna czekolada 70% nadziewana ganaszem marakujowo-LIMONKOWYM oraz ganaszem z białej czekolady, batatów, CYTRYNY i brandy z cukru trzcinowego. Poza tym, w nader skomplikowanym składzie wysoko stoi też verjuice, czyli sok z zielonych winogron, znany już z trzech innych przekombinowanych Handscooped: Verjuice Green Grapes, Gourmet Journey to Peru i Tahini Palestine. Dwóch rzeczy więc naprawdę się obawiałam: przysłaniającej wszystko inwazji cytryny i limonki oraz przekombinowania, przytłoczenia licznymi składnikami. A tak pięknie by mogło być, gdyby nadzienie tej czekolady pozostało choćby jedynie połączeniem marakui z polentą...

Wszystkie moje nowe Zottery zakupiłam na biokredens.pl.


Nie będę udawać, iż wyłapałam wszystkie liczne niuanse zawarte w tej tabliczce. Oczywiście tak nie było. Jak zawsze pyszna ciemna czekolada od Zottera ukrywała w sobie bowiem tyle składników, że wręcz musiał zawładnąć nimi chaos. Nie starałam się odróżnić od siebie obu warstw nadzienia, raczyłam się całością naraz. W dolnej, marakujowo-limonkowej warstwie, na szczęście marakuja pokazała większy pazur niż limonka - limonka w istocie stała się tylko dodatkowo nadającej świeżości przyprawą. Mogłam delektować się jej specyficznym, wspaniałym smakiem, choć oczywiście i tak było mi jej za mało.

W górny ganasz powkładano bowiem wszystko i nic. Biała czekolada, bataty, polenta, brandy, cytryna, verjuice, migdały... Czego tam nie było! Słodka na modłę kukurydziano-migdałową, przełamana cytryną i brandy - smakowała, lecz w gruncie rzeczy obierałam ją jako nijaką, kierując cały czas swoją uwagę na marakuję. Ah, jakże żądna byłam tropikalnych owoców innych niż cytrusy po tym, co Zotter zafundował mi w Mango Tango!


Lime and Passion Fruit na szczęście okazała się lepsza od poprzedniczki, choć macham na nią ręką, gdy porównuję ją z licznymi, bardziej atrakcyjnymi nowościami z kolekcji Handscooped.

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, syrop ryżowy, verjuice (sok z zielonych winogron), słodkie ziemniaki, suszone marakuje, sok cytrynowy, pełne mleko w proszku, mleko, odtłuszczone mleko w proszku, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka, polenta, karmelizowane mleko w proszku (odtłuszczone mleko w proszku, cukier), brandy z cukru trzcinowego, koncentrat limonkowy, migdały, masło, koncentrat marakujowy, słodka serwatka w proszku, koncentrat soku cytrynowego, pełny cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, sól, wanilia, cynamon, olejek cytrynowy, chili, płatki róż, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier).
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 496 kcal.
BTW: 4,9/31/47

niedziela, 15 kwietnia 2018

Georgia Ramon Maracuja & Basilikum biała 40% Dominikana z marakują i olejkiem bazyliowym


Wobec niemieckiej marki Georgia Ramon żywię skrajne uczucia. Ostatnio zdecydowałam się na zakup wielu tabliczek z jej asortymentu (w sklepie Sekretów Czekolady), szczególnie ekscytując się tymi single-origin, a równocześnie stawiając też na eksperymenty - których w ofercie firmy jest mnóstwo. I tak, jeśli mowa o wynalazkach - Carolina Reaper mnie urzekła, Büffel Milch również, lecz wegańska biała (czy raczej zielona) Grünkohl & Senf okazała się ziszczeniem najgorszego koszmaru. Teraz, na szczycie Eliaszówki, w Wielką Sobotę - mieliśmy spróbować kolejnej nietypowej białej czekolady od Georgia Ramon, na szczęście zawierającej w składzie mleko. Ufałam, że to uczyni znaczącą różnicę. Połączenie soczystej marakui i aromatycznej bazylii w białej czekoladzie mogło być albo bardzo udane, albo tragiczne. Musiałam się przekonać!

 Po rozpakowaniu z eleganckiego kartonika moim oczom ukazała się 50-gramowa tabliczka podzielona na drobne kostki jak wszelkie Georgia Ramon. Czekoladę zabarwiona była na jasny, żółtawy beż. Nadzieją napawały mnie ciemniejsze marakujowe drobinki rozsiane raz po raz - stanowiły dla mnie obietnicę eksplozji owocowej soczystości. Pachniała dziwnie - miksem dobrej białej czekolady z cudowną marakują i dziwną ziołowością. Obawiałam się, że ziołowość wszystko schrzani...


Czekolada przyjemnie i gładko rozpuszczała się w ustach, dość tłusto - wszak to pełnowartościowa biała czekolada, bogata w tłuszcz kakaowy (aż 40% całości - pochodzenie dominikańskie) oraz pełne mleko. Rzeczywiście marakujowe grudki odpowiedzialne były za szczególnie owocowe, rześkie doznania. Uważam je za wielką zaletę całej kompozycji i moim zdaniem mogłoby być ich jeszcze więcej. Bez nich sama marakujowa biała czekolada wydawałaby się zbyt tłusta (bo marakuja w samej tafli, ta która zabarwia całość - subtelnie miesza się ze smakiem samej białej czekolady).

Bazylia bardzo prędko wkracza do akcji, w zasadzie szybciej niż marakuja i wprawia mnie w zakłopotanie. Całe szczęście, marakuja goni ją i przychodzi mi z pomocą. Gdyby nie to, że zastosowano tu akurat naturalnie intensywną marakuję, bazylia przerosłaby mnie. Jej wyrazisty ziołowy smak nie kojarzył mi się jednoznacznie bazyliowo. Myślę, że nie zidentyfikowałabym jej jednoznacznie. Ziołowy posmak w tej czekoladzie nazwałabym raczej anyżowo-kminkowym, co dla wielu może okazać się zestawem nie do zniesienia. Nie jadłam wielu czekolad z bazylią, a najbardziej świeżo w mej pamięci prezentuje się Zotter Handscooped Rose and Basil, gdzie olejek bazyliowy przedstawiony był w zupełnie innej roli, w totalnie odmiennym połączeniu.



Eksperyment eksperymentem, czekoladę wpałaszowaliśmy bez krzywienia się, ale zdecydowanie wolałabym wypróbować podobnej tabliczki bez udziału bazylii. Miesza w sposób na tyle wyważony, że jeszcze znośny - lecz pyszna marakuja mogłaby swobodnie dać samodzielny popis swoich uroków.


Wielka Sobota przywitała nas pogodą, która mogła rozwinąć się dwojako. Na pewno było bardziej pochmurnie, niż poprzedniego dnia. Z Rytra, gdzie nocowaliśmy, podjechaliśmy do Piwnicznej, zostawiając auto na rynku. Wzdłuż malowniczego Popradu maszerowaliśmy, by obrać zielony szlak na Eliaszówkę.



Niestety w pewnym momencie rozpadało się, co rozwiało nasze marzenia o rozległym widoku z wieży na Eliaszówce. Cóż, ostatnimi czasy mamy pecha do wież widokowych... I tak można mówić o drobnym szczęściu, bo gdy byliśmy już na samej Eliaszówce deszcz ustał i mimo wszystko zobaczyliśmy z wieży coś więcej, niż tylko mgłę. A nieopodal wieży urządziliśmy sobie czekoladową degustację.




Skład: tłuszcz kakaowy, surowy cukier trzcinowy, pełne mleko w proszku, suszona marakuja 13%, olejek bazyliowy 0,1%.
Masa kakaowa min. 40%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 604 kcal.
BTW: 5/44/48

piątek, 24 listopada 2017

Zotter Gourmet Journey to Peru ciemna 70% nadziewana czekoladą marakujową, ganaszem batatowo-marakujowym i ganaszem kukurydziano-limonkowym z brandy z cukru trzcinowego


Jak już wspomniałam przy recenzji Yacon Beer & Whisky, w ostatnich poczynaniach Zottera bardzo wyraźnie odznacza się zauroczenie Peru. Dla mnie to świetna nowina i z wielką radością wraz z nim odkrywam peruwiańskie czekoladowe skarby. Tym razem w serii Handscooped stworzył tabliczkę o bardzo kuszącej nazwie: Gourmet Journey to Peru. Poniżej tej nazwy na opakowaniu odnajdziemy wskazówkę, co jakie punkty odwiedzimy podczas owej podróży: marakuja, limonka, batat, kukurydza. Prosta ilustracja zdobiąca front opakowania zdaje się składać wszystkie te składniki w jeden dziwny twór. Niezwykle ciekawiła mnie ta kompozycja, zwłaszcza przez udział uwielbianej przeze mnie marakui. Swoją Gourmet Journey to Peru zakupiłam oczywiście dzięki biokredens.pl.


Zarówno nadzienie, jak i kuwertura, są w tej tabliczce dwuczęściowe. Z wierzchu tabliczkę pokrywa ciemna czekolada o 70% zawartości kakao, zaś pod nią leży cienka warstwa białej czekolady marakujowej. Dolny ganasz jest miękki i mnie zwarty od górnego - odznacza się barwą, która od razu wskazuje na udział marakui. I tak, dolny ganasz to marakujowo-batatowy miks skropiony limonką. Górna, bardziej zbita masa to kukurydziany ganasz wykonany z polenty (kaszy kukurydzianej), białej czekolady, brandy z cukru trzcinowego oraz całego mnóstwa limonek i cytryn. W składzie miejsce swe odnalazł także verjuice, czyli sok z niedojrzałych kwaśnych winogron - znany nam już z Verjuice Green Grapes. Jego dodatek tutaj nieco mnie zdziwił, zwłaszcza, że zdaje się on sporo mieszać w smaku, ale o tym za chwilę...


Tabliczka pachniała przede wszystkim limonkowo, z nutą cytryny i alkoholu. Dopiero na dalszym planie wyczuwaliśmy marakuję oraz samą ciemną czekoladę. Cieszyłam się, iż oba ganasze różnią się od siebie konsystencją, bowiem zależało mi na wypróbowaniu ich z osobna. Część marakujowa, tak jak się spodziewałam, okazała się moja faworytką. Nie tylko ze względu za intensywnie słodki, specyficznie marakujowy smak, ale i przez lekką konsystencję gładkiego musu owocowego. Trudno mi wyrokować, jaki udział w całej kompozycji miały bataty, gdyż to marakuja rządzi w dolnym ganaszu i jest tylko odrobinę przełamana limonką.

Inaczej jest w przypadku górnego ganaszu. W swej konsystencji stoi gdzieś pomiędzy kukurydzianymi ganaszami z Lemon Polenta i Coffee and Grits. W smaku na pewno bliżej jej do Lemon Polenta, szczególnie przez udział brandy z cukru trzcinowego oraz kosmiczny dodatek cytrusów. Ten ganasz jest bardzo mocno cytrynowo-limonkowy, balansujący na granicy przesady i sztuczności (alkohol jeszcze to wrażenie podkręca). Gdy dodamy do tego kwaśny sok z winogron, to w ogóle robi się hardkorowo... Jeszcze raz powtórzę, nie wiem, po co on tam potrzebny?



Przy jedzeniu wszystkich warstw naraz marakuja zupełnie ginie pod natłokiem cytryny i limonki, nawet ciemna czekolada gdzieś umyka (wszak jest jej tak mało! a zastąpienie jej części białą czekoladą marakujową wcale nie dało żadnego efektu wow...). Miałam wrażenie, że i tak czekoladowa kuwertura przesiąknęła limonkami i cytrynami...

Gourmet Journey to Peru generalnie smakowała mi, ale nie była tym, czego się po niej spodziewałam. Wiele obiecująca nazwa tabliczki nie oddaje rzeczywistości. Kompozycja była przesadzona jeśli chodzi o natłok kwaśnych elementów. Większa ilość marakujowo-batatowego ganaszu byłaby zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Może nawet wykorzystanie jej jako jednolite nadzienie?



Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, syrop cukru inwertowanego, verjuice - sok z kwaśnych zielonych winogron, bataty, suszone marakuje, sok cytrynowy, mleko, pełne mleko w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, koncentrat limonkowy, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka, kasza kukurydziana, brandy z cukru trzcinowego, masło, migdały, proszek karmelowy (odtłuszczone mleko, serwatka, cukier, masło), słodka serwatka w proszku, koncentrat soku cytrynowego, skarmelizowane mleko w proszku (odtłuszczone mleko w proszku, cukier), pełny cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, sól, wanilia, cynamon, olejek cytrynowy, chili Bird's eye, płatki róż, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier).
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 488 kcal.
BTW: 4,8/31/44

sobota, 17 czerwca 2017

Pacari Passion Fruit ciemna 60% z marakują


Zakończenie wyprawy w Bieszczady wcale nie wiązało się dla mnie z powrotem do domu. Weronika i mój Mąż wprost ze Smereku zawieźli mnie do Warszawy, skąd kolejnego dnia czekała mnie służbowa podróż. Moja osoba nie znosi próżni, toteż parę wolnych godzin w stolicy postanowiłam wykorzystać na czekoladowe spotkanie. Chłopaki z foodieshop24.pl akurat nie mieli czasu w niedzielne popołudnie, ale za to udało mi się umówić z wiernym czytelnikiem mojego bloga. Tak oto poznałam Yarosa, który z okazji spotkania sprezentował mi kilka tabliczek ekwadorskiego Pacari. Nie omieszkałam się otworzyć ich podczas spotkania, byśmy mogli wspólnie ich skosztować, chociaż po kosteczce. Resztę zostawiłam na domowe degustacje z Mężem. Otwarte Pacari nie były w stanie długo czekać na swoją kolej - sięgnęłam po nie już w kolejny weekend (przepraszam za zdjęcie już napoczętej tabliczki... brakuje jej jednego rządka po warszawskim spotkaniu).


W pierwszej kolejności sięgnęłam po szczególnie ekscytującą czekoladę - wykonaną wprawdzie jak zawsze u Pacari z ekwadorskiego kakao, ale przywołują moje wspomnienia z sąsiedniej Kolumbii. Smak świeżego soku z marakui to jedno z najintensywniejszych doznań kulinarnych, jakich doświadczyłam podczas wyprawy do tego przepięknego kraju.

Warto nadmienić, że jeszcze jakiś czas temu Pacari Passion Fruit wykonana była z surowego ziarna kakao, zawierała o 10% więcej masy kakaowej niż moja tabliczka, a ponadto jako słodzidła używano w niej cukru kokosowego (a nie trzcinowego). Szkoda, że prawdopodobnie nie będzie mi dane wypróbować Pacari Passion Fruit w wersji surowej... Ale kto wie?



Zapach i jednolity wygląd nie zdradzają obecności tego owocu w czekoladzie. Czekolada pachnie wprawdzie owocową rześkością, kojarzącą się ze chłodnym torcikiem z galaretką brzoskwiniową, świeżo dostarczonym do cukierni - ale jeszcze nie upatrywałabym się tu samej marakui. Wąchając czekoladę można naciąć się, że owocowy charakter woni to tylko kwestia bogactwa kakao. O samego początku degustacji urzeka nas mięsistość, konkretność czekolady. Przygodę rozpoczyna lekkim kwaskiem kakaowo-cytrynowym, a gdy pozwalamy powoli rozpuszczać się jej w ustach uderza.... ONA. Bezpretensjonalna, boska marakuja, z każdą sekundą ujawnia się coraz mocniej.

Najpierw wraz z kakao tworzy iluzję nibsów kakaowych - ich kwaskowatej dzikości i surowości, by po chwili zamienić się w idealny miks kakao z marakują. Marakuja stopniowo przejmuje dominację. Intensywna owocowość narasta tak, jakby miała zaraz eksplodować! Czekolada z czasem wręcz ginie pod jej naporem, co akurat w przypadku marakui zupełnie mi nie przeszkadza. To kolejne po piwie Raduga Trapeze uzmysłowienie moich wspomnień z Kolumbii!!! (jeszcze doskonalsze niż w Zotter Passion Fruit and Caramel with Thyme). To powrót do kolumbijskiego świeżego soku z marakui...



Podczas przegryzania czuć drobinki owocowe, jakby musująco-przyklejające się. Podczas ssania niezauważalnie się rozpuszczają. Jak oni to zrobili? W składzie napisane jest - po prostu marakuja 6%, nie wiadomo w jakiej formie jej zastosowano. Cokolwiek by to nie było, Pacari Passion Fruit jest obłędnie wykonaną czekolada. Zakochałam się! Na pewno będę chciała powrócić do niej i to nie raz. Sprawdzi się w każdych warunkach - do delektowania się w domu, a także jako rześki energetyczny kop na górskim szlaku. Polecam każdemu, koniecznie! Marakujowa bomba zaklęta w bardzo dobrej, Prawdziwej Czekoladzie...

Skład: masa kakaowa, cukier trzcinowy, marakuja 6%, tłuszcz kakaowy, lecytyna słonecznikowa.
Masa kakaowa min. 60%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 598 kcal.
BTW: 7/42/48