Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konopie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konopie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 lipca 2023

U Dziwisza ciemna 80% Peru z konopiami i owocami leśnymi


Po wypróbowaniu mlecznej czekolady z nasionami konopi od manufaktury U Dziwisza żywiłam nadzieję, że wersja ciemna będzie bardziej przystępna. To moja ostatnia tabliczka z Kazimierza Dolnego, jaką zakupiłam jesienią na Beskidzkim Festiwalu Czekolady. Sięgnęłam po nią w maju, w przepięknych Boumovskich Stenach. Wiedziałam, że tym łatwiej będzie mi dostrzec różnice między dwoma konopnymi propozycjami, gdyż obie zostały okraszone tymi samymi dodatkami: całą mocą dorodnych, liofilizowanych owoców leśnych.

Rzeczywiście, w wersji ciemnej po prostu 80% peruwiańskiego kakao Chuncho wykonuje największą robotę, swoimi walorami nie pozwalając wybić się konopi na pierwszy plan. Jednakże odczuwamy pewną zastanawiającą, niezbyt smaczną nutę. Próbowałam już sporo czekolad od Dziwisza i te peruwiańskie osiemdziesiątki zwykle były mocarne, przyciężkawe - tu specyficzny roślinny aspekt dodaje... czegoś mdłego? Sytuacje ponownie ratują owoce: smaczne, różnorodne, miąższyste. Doprawdy, konopne czekolady z tej manufaktury nie zostały moimi ulubienicami w kategorii.


Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy, konopie, owoce liofilizowane.
Masa kakaowa min. 80%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 515 kcal.
BTW: 7,4/38/31.

czwartek, 11 maja 2023

U Dziwisza mleczna 50% Peru z konopiami i owocami leśnymi


Czekolady z konopiami z manufaktury U Dziwisza zaintrygowały mnie na Beskidzkim Festiwalu Czekolady. Lubię konopie szczególnie w interpretacjach Zottera, więc chętnie zakupiłam dostępne tabliczki. Dziś opisywana mleczna, stworzona z 50% peruwiańskiego kakao Chuncho, prócz zatopienia w masie zmielonych nasion konopi, została z zewnątrz ozdobiona niesamowitym bogactwem liofilizowanych owoców leśnych. Dzięki nim, kompozycja prezentuje się wyjątkowo apetycznie. Maliny, truskawki, żurawina, czarne i czerwone porzeczki... Czego tam nie ma!


Okazuje się, że te prześliczne, obfite owoce ratują czekoladę! Konopie zatopione w mlecznej tabliczce wcale nie przypominają mi przepysznych konopnych nugatów od Zottera. Raczej kojarzą mi się z mlekiem konopnym, które swego czasu kupiłam z myślą o dolewaniu do kawy, a po spróbowaniu całą zawartość kartonu wylałam do toalety (a naprawdę nie jestem wybredna!). Dziwna kwaskowatość idąca w stronę czegoś zepsutego, kiszonkowego, spleśniałego, a nawet takie trochę wymioty oraz owcze łajno... Zdaje się, iż mleczność dodatkowo podbijała to wrażenie. Uciekałam od niego w owoce, które były przecudnie dobrane i wysokiej jakości. Mam nadzieję, że konopna wersja ciemna okaże się znośniejsza.


Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku, cukier trzcinowy, konopie, owoce liofilizowane.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 556 kcal.
BTW: 8,2/34,3/52,9.

środa, 22 lutego 2023

Zotter Hanf & Marille ciemna 70% nadziewana nugatem konopnym i ganaszem morelowym


Hanf & Marille to następna propozycja z jesiennej kolekcji Zotter Handscooped, którą zakupiłam na foodieshop24.pl. Przedstawia się bardzo konkretnie i bez udziwnień: ciemna czekolada o 70% zawartości kakao otula znajdujący się na dole konopny nugat (Zotter robi go pysznie!) i położony u góry morelowy ganasz z udziałem alkoholu (w postaci morelowego sznapsa stojącego całkiem wysoko w składzie kompozycji). W istocie, tabliczka pachnie mocno alkoholowo.


W smaku również alkohol odznacza się wyraziście, lecz jest utrzymany właśnie w morelowym tonie - stanowi z morelami jedną spójność. Morele zaś są soczyste, słodziutkie i dojrzałe - wspaniale uwypuklone, acz nadal naturalne w odbiorze. Smaczne konopie uwalniają swoje walory skromnie i nie wyrywając się na pierwszy plan, acz smakowicie i wyróżniając się. Cechuje je oczywiście przyjemna tłustość i orzechowość oscylująca wokół aromatycznego siana. Kuwertura z ciemnej czekolady pozwala odbierać siebie jako kontynuację tego, co trzyma w swym wnętrzu - każdy element kompozycji gra harmonijną melodię, a wszystkie te melodie miękko łączą się. Hanf & Marille jest odświeżająca, sycąca, przytulna... Kolejna magiczna w swej prostocie Handscooped.


Skład: surowy cukier trzcinowy, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, nasiona konopi, sznaps morelowy, syrop ryżowy, suszone morele, koncentrat morelowy, przecier morelowy, odtłuszczone mleko w proszku, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), migdały, masło, lecytyna sojowa, słodka serwatka w proszku, sól, pełny cukier trzcinowy, wanilia, płatki róż, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier).
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 548 kcal.
BTW: 7,3/36/43.

wtorek, 22 listopada 2022

Zotter Preiselbeer + Hanf biała żurawinowa z nugatem konopnym


Ostatnia propozycja ze wspaniałej serii drunter & drüber od Zottera jest wegańskim połączeniem białej żurawinowej czekolady i konopnego nugatu. Dwa powyższe składniki również w wersjach solo występują w wersjach wegańskich, toteż nie ma tu żadnego przekombinowania - proste przeniesienie istniejących już wyrobów w duet (jak zresztą w znacznej większości tabliczek drunter & drüber). Całą kolekcję, do której żywię wielką sympatię, kupiłam na foodieshop23.pl.

Preiselbeer + Hanf zjedliśmy chroniąc się przed piekielnym upałem na przyjemnie wietrznej wieży widokowej na Zamecky Vrch. Przyniosła, tak jak ów wiatr - słodkie ukojenie. Polubiłam obie wersje bazowe, więc duet również przypadł mi do gustu. Kwaskowato-cierpka żurawina wspaniale odnajduje się pośród delikatności kokosowo-ryżowej białej czekolady, a nugat konopny na bazie ryżu jest cudowny w swej sianowo-orzechowej specyfice, pełnej przytulności, a także miłej chrupkości (jak widać w przekroju). Oba składniki tworzą razem dzieło leśne, oryginalne, dzikie, acz niesamowicie przystępne. Jejku, jak ja będę tęsknić za tą kolekcją!!!


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy 27%, nasiona konopi 19%, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), suszona żurawina 4%, proszek kokosowy (pasta kokosowa, mleko kokosowe, mąka kokosowa), wiórki kokosowe, lecytyna sojowa, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), sól, wanilia, lecytyna słonecznikowa.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 585 kcal.
BTW: 6,7/40/48.

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Martin Mayer Schokoladen Marille Mit Hanf ciemna 65% nadziewana kremem morelowym z ziarnami konopi i morelowym brandy


Kolejna nadziewana czekolada z austriackiej manufaktury Martin Mayer Schokoladen, tym razem bazuje na morelach. Mamy tu 12% samych moreli oraz morelowe brandy. Ponadto, w mleczno-maślanym nadzieniu znalazło się miejsce także dla ziaren konopi (10% całości) - bardzo mnie ciekawiło, jaki dadzą efekt. Doprawiony solą i wanilią krem otulony jest ciemną czekoladą o 65% zawartości kakao. Tabliczkę zakupiłam oczywiście dzięki sklepowi Sekretów Czekolady.


Dotychczas Martin Mayer dość subtelnie manewrował alkoholem, więc zaskoczył mnie dość intensywny, wręcz pikantny zapach unoszący się nad Marillen Mit Hanf. Wnętrze kusi jasnomorelową, ciepłą barwą kremu, który wydaje się być dość soczysty.

Ciemna czekolada sama w sobie trąci przeciętnością. Smakowy prym zdecydowanie wiedzie nadzienie. Mam w swych zapasach trochę pełnych tabliczek od Martin Mayer, więc na szczęście będę mieć jeszcze okazję skupić się na twórczości marki typowo pod kątem kakao. 

Jeśli zaś chodzi o owe dominujące, kremowe nadzienie: pierwsze skojarzenia wcale nie są morelowe, lecz bardziej przypominają jabłko z cynamonem oraz limonkę. Tak, jakby alkohol pochodzący z morelowego brandy wszystko nam zmodyfikował, bo naprawdę znacznie go czuć. Określiłabym go mocną nalewką z - no, niech im będzie - moreli. Za to konopi nie widać ani nie czuć, co mnie zasmuciło, bowiem bardzo lubię akcenty, jakie wnoszą. W sumie, to dość dziwna i nieoczywista nadziewana tabliczka, w porównaniu do próbowanych już poprzedniczek spod skrzydeł marki. Mało moreli, mało konopi - szkoda...


Skład: miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, morele 12%, ziarna konopi 10%, suszone mleko, masło, morelowe brandy, sól, wanilia, lecytyna sojowa.
Masa kakaowa min. 65%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 500 kcal.
BTW: 6,5/34/38.

poniedziałek, 8 lutego 2021

Zotter Xo Ko In (Hanf + Johannisbeer + Zwetschkenbrand) biała nadziewana konopną praliną, kuwerturą z czarnych porzeczek i ganaszem ze śliwowicy

Uwielbiam wariacje na temat konopi w czekoladach Zottera, toteż z entuzjazmem przyjęłam pojawienie się tajemniczej Xo Ko In w ofercie biokredens24.pl. Pod kuwerturą z białej czekolady kryje się jeszcze warstewka kuwertury z czarnych porzeczek, zaś następnie możemy zanurzyć się w dwóch nadzieniach: pralinie konopnej i ganaszu na bazie śliwowicy. Cóż za feeria smaków!

Przez warstwę białej czekolady prześwitywało kolorowe wnętrze. Raczyliśmy się zapachem świeżych konfitur ze śliwek i czarnych porzeczek, filuternie otulonych białą czekoladą i ryżem z wanilią.

Oh, jakże dziwna była ta czekolada! W swej konsystencji dość gęsta, zwarta, a przy tym lepka. Każdy z elementów kompozycji wprowadzał coś nowego i wyrazistego, co razem stworzyło wybuchową, smakowitą mieszankę. Wyraźnie wyczuwamy wpływ konopi - przyjemna orzechowość i iluzja aromatycznego siana. Pojawia się alkohol i to w bardzo eleganckiej, żywej formie - typowo owocowa wódka, której śliwkowość mocno przeniknęła tabliczkę, a na dodatek spójnie łączyła się z głębią kuwertury z czarnych porzeczek. Później to w zasadzie wydawało mi się, że zajadam czarne porzeczki i śliwki macerowane  w wódce.

Czułam się również tak, jakbym jadła solidnie doprawione pierniki w polewie z białej czekolady. Ciągle wydawało mi się też, iż wyczuwam rodzynki, choć nie miało prawa ich tu być. Zestawienia mocnych smaków stworzyło jakże smakowitą zagadkę dla umysłu. Paradoksalnie, zastosowanie ciemnej czekolady jako kuwertury wiele by tu uprościło - biała lepiej kontrastowała z pozostałymi składnikami. Xo Ko In od początku do końca pozostała tajemnicza i bardzo mnie tym urzekła.

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, ziarna konopi, miazga kakaowa, pełne mleko, pełne mleko w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, syrop skrobiowy, śliwowica, suszone czarna porzeczki, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), słodka serwatka w proszku, olej słonecznikowy, pełny cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, sól, wanilia, chili Bird's eye.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 538 kcal.
BTW: 8/36/43.

wtorek, 8 grudnia 2020

Zotter Hanf Basic Choco Nougat ciemna 50% z konopiami i ryżem

 Składając spore zamówienia na biokredens.pl, chciałam rozsmakować się w odnowionej ofercie kolekcji Praliné (niegdyś Nougsus), jednak chyba nie do końca dogadałam się z dystrybutorem, bo dotarły do mnie dwie tabliczki z serii Basic Choco Nougat, czyli kuwertury przeznaczone przede wszystkim do pieczenia i gotowania. Dzięki temu, iż zostały stworzone właśnie do takiej funkcji, są to w zasadzie tablice - ważą solidne 130 g każda! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - pierwszą z nich o nazwie Hanf zabrałam na weekendowy, październikowy wypad w Góry Bardzkie i Złote. Sięgnęliśmy po nią pod wieżą widokową na Kłodzkiej Górze.

Hanf Basic Choco Nougat to ciemna czekolada o 50% zawartości kakao, w której miejsce znalazło także 19% konopi oraz napój ryżowy. Wszystko doprawiono solą i wanilią.

 
We względu na swe przeznaczenie, czekolada ma całkiem jednolitą strukturę - konopie zostały rozdrobione na jednolitą masę i ściśle wymieszane z masą kakaową. Cokolwiek by to nie było, na aż 130 g zotterowskiej czekolady patrzy się z wielką rozkoszą! Wszak niemal zawsze odczuwałam niedosyt smakołyków od Zottera. Hanf Basic Choco Nougat to solidna bryła o bladobrązowej barwie, urokliwie pachnąca konopiami i kawą z waniliowym mlekiem ryżowym.

Jakże inaczej je się takiego potężnego Zottera! Łakomie można zatopić w nim zęby, sięgając po każdy kolejny kęs. A ów kęs przyjemnie i masywnie rozpuszcza się w ustach, rozlewając w nich smak przede wszystkim konopny (cudna iluzja duetu orzechów i siana), przełamany nieco tępym akcentem napoju ryżowego. Tak, wiem, czekolada miała być wegańska i nie można było zastosować tu krowiego mleka, lecz przekonana jestem, iż właśnie ono dodałoby kompozycji przytulności. 

 
Dostajemy jednak tę solidną dawkę konopi połączoną także z filuterną kawowością kakao oraz z dość intensywną słodyczą surowego cukru trzcinowego (nieco więcej cukru i można by posądzić Zottera o przesadę). Ładnym zwieńczeniem całości okazuje się wanilia. Ciekawym spostrzeżeniem jest fakt, iż choć już wiele razy smakowałam konopi w czekoladach Zottera, to jeszcze nigdy nie były one użyte właśnie w formie takiej kuwertury. Jak dla mnie - konopi nigdy za wiele. Obawiam się jednak, że przy użyciu Hanf Basic Choco Nougat do wypieków, specyficzny smak konopi mógłby uciec gdzieś pod naporem słodyczy.
 
 Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, ziarna konopi indyjskich 19%, miazga kakaowa, napój ryżowy (ryż, olej słonecznikowy, sól), lecytyna sojowa, sól, wanilia.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 130 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 593 kcal.
BTW: 7,5/41/46.

wtorek, 11 czerwca 2019

MIA Hemp & Almond ciemna 65% Madagaskar z nasionami konopi i migdałami


 Kolejną czekoladą madagaskarskiej marki Mia, którą zabrałam ze sobą w Beskid Niski, jest Hemp & Almond. Kupiłam ją w sklepie Sekretów Czekolady przede wszystkim spoglądając z zaciekawieniem na nasiona konopi. Miałam okazję próbować ich dotąd w kilku czekoladach i zawsze przypadły mi do gustu, toteż nie widziałam żadnych przeciwwskazań, aby w przypadku propozycji od Mia miałoby być inaczej. Do degustacji zasiedliśmy na Przełęczy Beskid nad Czeremchą, podążając z Zyndranowej do Jasiela. Jak się okazało, decyzja o posileniu się czekoladą w tym miejscu była bardzo słuszna - kolejny posiłek zjedliśmy dopiero wieczorem, gdyż przez większość dnia prześladował nas ulewny deszcz, przed którym nie było gdzie się schronić.


 Hemp & Almonds zaskoczyła. Punktowo posypana dodatkami tabliczka (bardzo drobna migdałowa kruszonka plus zielonkawe konopie) pachniała... grzybami i runem leśnym. Pośród tego dominującego akcentu przebijały się charakterystyczne madagaskarskie nuty - mlecznych napojów fermentowanych, cytrusów, ziemi i czerwonych owoców - jednakże ów grzybowy aspekt wiódł prym, także w sferze smaku. Odniosłam nieodparte wrażenie, iż za ten efekt odpowiedzialne były konopie, zawsze bardziej kojarzone z sianem i orzechami - tutaj przesiąkły dziwaczną stęchlizną.

O ile dla mnie odmienność tej czekolady okazała się całkiem atrakcyjna i zjadłam swoją porcję ze smakiem (i zdziwieniem jednocześnie), tak dla mojego Męża Hemp & Almonds okazała się nieznośna. Mocne i specyficzne kakao od Mia połączone z tak dziwnie odznaczającym się dodatkiem może się nie podobać i w pełni to rozumiem. Ja potraktowałam tę czekoladę jako ciekawostkę, jednakże nie chciałabym do niej wrócić. Choćby Coconut jest dla mnie bardziej atrakcyjna, gdyż łączy przystępny dodatek z wyrazistą czekoladą.

Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, migdały 6%, nasiona konopi 4%, lecytyna słonecznikowa.
Masa kakaowa min. 65%.
Masa netto: 75 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 558 kcal.
BTW: 9,1/37,2/43,7

środa, 31 października 2018

Zotter Hemp Bonbon ciemna 70% nadziewana konopnym nugatem


Ucieszyłam się na wiele nowości od Zottera z serii Handscooped, jednak niektóre z nich wywołały szczególnie szeroki uśmiech na mej twarzy. Dotyczyło to chociażby dziś opisywanej tabliczki - Hemp Bonbon. Było tak po prostu przez wzgląd na udział nasion konopi w jej składzie. Bardzo lubię konopne nugaty w wykonaniu Zottera. Dotąd miałam z nimi do czynienia już w kilku czekoladach: Boozy Couple, Artifical Fertilizer for Spirit and Soul, For Flashy Ones, Hemp Plantation. Zauroczył mnie specyficzny posmak konopnych ziaren i miałam szczególną ochotę na eksplorowanie ich smaku w kolejnych pomysłach Zottera. A Hemp Bonbon była wyjątkowo mocno konopna... Zakupiłam ją oczywiście poprzez biokredens.pl.


Hemp Bonbon to ciemna czekolada o 70% zawartości kakao wypełniona wegańskim nugatem z karmelizowanych ziaren konopi, otoczonym cienką warstewką białej czekolady kokosowej. W bazie nugatu zamiast mleka widnieje napój ryżowy (zaś zamiast masła - mamy olej słonecznikowy), toteż po nadzieniu spodziewałam się większej surowości, niż było to w przypadku dodatku surowców mlecznych. W przekroju tabliczka prezentuje się bardzo smakowicie odcieniami beżu, prezentując grubo mielony nugat, obiecujący wyraziste doznania. Pachniała przepięknie mieszaniną sianowatego aromatu konopi oraz nutami orzechów, kawy i paloności płynących z ciemnej czekolady.


Smak w istocie był dość surowy i niezbyt słodki, przypominający dobrą chałwę. Ciemna czekolada utrzymana była w klimatach leśnych i drzewnych, co cudownie komponowało się ze specyficznym smakiem konopi. Nadzienie było dość tłuste (w sposób zbity, jak chałwa) i sycące. Konopie ze swą specyficzną orzechowością, posmakiem siana i słonecznej łąki - dominowały. Lekko wplatał się z nie delikatny akcent napoju ryżowego oraz wanilii. Cienka warstwa kokosowej czekolady w mojej opinii była zupełnie niepotrzebna. Ona po prostu ginęła pod silnym naporem konopi.

Hemp Bonbon to konkretna, wyrazista tabliczka, oferująca mocne, choć jednostajne doznania. Mnie usatysfakcjonowała swą surowością, dzikością, autentycznością. To po prostu gratka dla każdego, kto ceni sobie nieprzesłodzone nadziewańce oraz smak ziaren konopi.

 
Skład: surowy cukier trzcinowy, nasiona konopi, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), wiórki kokosowe, olej słonecznikowy, proszek kokosowy (mleko kokosowe, maltodekstryna), lecytyna sojowa, sól, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), wanilia w proszku, lecytyna słonecznikowa.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 585 kcal.
BTW: 9,7/41/43.

sobota, 30 grudnia 2017

Zotter "Boozy Couple" Hemp and Schnapps ciemna 70% nadziewana konopnym nugatem i morelowym ganaszem z morelowym brandy


"Boozy Couple" Hemp and Schnapps stała się częścią czekoladowej rozpusty w dniu urodzin mojego Ukochanego Męża. Publikacja recenzji wypadła idealnie na dzień przed Sylwestrem, kiedy to wiele "boozy couples" pod wpływem "hemp and schapps" będzie świętowało zakończenie kolejnego roku (i wejście w zupełnie nowy). Przyznam, że Zotter nazwą czekolady oraz zgraną z nią grafiką widoczną na opakowaniu, zwiększył znacznie atrakcyjność tej tabliczki. Bez odpowiedniego wypromowania i wyróżnienia jej, przeszłabym obok bez dłuższego zawieszenia wzroku (choć oczywiście i tak kupiłabym ją na biokredens.pl, jak wszystkie nowe Zotter Handscooped).


Dziś opisywana tabliczka składa się z konopnego nugatu położonego na morelowym ganaszu wzbogaconym o morelowe brandy. Całość oblana została ciemną czekoladą o 70% zawartości kakao. Konopny nugat znam już z kilku Zotterów - Hemp Plantation, Artificial Fertilizer For Spirit And Soul, For Flashy Ones (Hempseed and Mocha) - stąd wiem, że jest smaczny, lecz specyficzny i może ciekawie zgrywać się z różnymi dodatkami. Przed zakupem Boozy Couple nawet nie wiedziałam, jak wiele moreli w sobie kryje. Suszone, w formie koncentratu i puree - oraz tytułowego sznapsa - morelowego brandy wykonanego w styryjskiej destylarni Gölles (skąd pochodzi także ocet balsamiczny zawarty w pysznej Gölles Apple Balsamico).

Czekolada pachniała alkoholowo-owocowo, a połączony z ową wonią akcent kakao w pierwszej chwili kierował nasze myśli bardziej w stronę jakiejś malinówki, a nie morelowego brandy. Do pełni aromatu dochodziła jeszcze charakterystyczna, sianowata woń konopnego nugatu. Niecodzienna kompilacja.


W mojej tabliczce konopnego nugatu było mniej, niż morelowego ganaszu. Najpierw zerwałam z góry odrobinę ciemnej czekolady. Przesiąknęła ona już orzechowo-sianowym smakiem leżącego pod spodem nugatu. Była wyważona, średnio słodka, nie tak soczysta jak bywa to w kuwerturach mlecznych o 60% zawartości kakao. Gdy po chwili przeszłam do próbowania konopnego nugatu, jego połączenie z tą ciemną czekoladą wydawało mi się odrobinkę mdłe. Konopny nugat był dość zbity, a w smaku przede wszystkim ziemisty, lekko dymiony, kojarzący się także z sianem i szeroko pojętą orzechowością. Ciekawy, ale gdyby występował solo - mógłby przytłoczyć.

Na szczęście poniżej znajdował się kilka tonów inaczej zabarwiony ganasz, który był również gładszy i... zdecydowanie bardziej soczysty. Do głosu wyraźnie doszły morele, cudnie naturalne, przełamane alkoholem stworzonych z nich samych. Od razu przekształciły lekko mdlące konopie w coś z ciekawą ziemistą nutą, a same pieściły zmysły smakowitą owocowością. O alkoholu chwilami całkowicie zapominałam. Na pewno był mniej wyczuwalny niż w jedzonej tego samego dnia Bread and Roses - przez co morele mogły dać prawdziwy popis. Dobrze, bo kocham morele! (swoją drogą przydałaby się morelowa Labooko).


Nazwa zobowiązuje, toteż po Boozy Couple spodziewałabym się czegoś mocniejszego, bardziej zadziornego. W gruncie rzeczy wyszła z tego łagodna kompozycja, całkiem łatwo przyswajalna. Powiem nawet, że romantyczna Bread and Roses posiadała większego pazura i bardziej zdecydowany charakter. Na pewno dałam się naciągnąć na chwyt reklamowy, a Zotter mógłby tą pijaną parkę bardziej podrasować, o tak. Tylko pytanie czym? Może wkomponować w konopny nugat jakieś niegrzeczne tytoniowe nuty? Owszem, ale same ziarna konopi straciłyby wtedy na autentyczności. Może zwiększyć poziom alkoholu w morelowym ganaszu? Tak, ale czy wówczas morele byłyby tak smakowite?

Skład: surowy cukier trzcinowy, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, ziarna konopi, morelowa brandy, syrop cukru inwertowanego, suszone morele, koncentrat morelowy, morelowe puree, odtłuszczone mleko w proszku, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), migdały, masło, lecytyna sojowa, słodka serwatka w proszku, sól, pełny cukier trzcinowy, wanilia, płatki róż, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier).
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 548 kcal.
BTW: 7,3/36/43

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Seed and Bean Pumpkin Seeds and Hemp Oil ciemna Dominikana 72% z ziarnami dyni i olejem konopnym


Po ostatnio opisywanej tabliczce od Manufaktury Czekolady, nadal pozostajemy przy dodatku pestek dyni - tym razem w wykonaniu Seed and Been (do kupienia w biokredens.pl). Ta ciemna czekolada zawierająca 72% dominikańskiego kakao zaintrygowała mnie szczególnie przez wzgląd nie na same pestki dyni, lecz drugi dodatek - olej konopny. W jaki sposób wyczuć go w czekoladzie? Czy w ogóle da radę go wyczuć? Czy nie jest to tylko chwyt marketingowy? Sprawdźmy!

Bardziej szorstkawa niż aksamitna czekolada, o licznych ziemistych nutach, pokryta była drobnymi pestkami dyni - wielkością podobnymi do tych z tabliczki od Manufaktury Czekolady. Ich niewątpliwą zaletą był fakt, iż nie usypywały się tak łatwo jak w przypadku propozycji rodzimej marki - a chrupały równie przyjemnie. Oleju konopnego, tak jak się spodziewałam - nie czułam w ogóle. Zresztą, tak naprawdę co miałam tu czuć? (sprawdziłam - ponoć posmak "orzechowo-goryczkowy" - jak mówi blog Facet i Kuchnia. Jak dla mnie - ów posmak może płynąć bezpośrednio z kakao i już... Jak go odróżnić?). Poza tym, muszę się przyznać, że parę kostek Seed and Bean Pumpkin Seeds and Hemp Oil jeszcze przegryzłam Snickersem na trasie, bo akurat cukier leciał w dół, a trzeba było się ostro doładować przed porządnym podejściem. Trudno więc jedzenie tej czekolady nazwać prawdziwą degustacją, nie mniej jednak jakieś wrażenia pozostały, a moje zmysły były wyczulone na niuanse (których nie znalazłam). 


15 lipca spośród moren i lodu wkroczyliśmy ponownie w strefę zieleni. Już następnego dnia, 16 lipca, sytuacja miała się odwrócić. Rankiem opuściliśmy naszą polankę i ruszyliśmy kolejnę doliną, wyżej i wyżej. Już wkrótce spotkaliśmy ponownie moreny oraz zbity lód - następnego, nie znanego nam jeszcze lodowca Korzhenevskiy. To właśnie do niego mieliśmy dojść dwa dni wcześniej, trawersując czterotysięczne przełęcze. Wkroczyliśmy na ów lodowiec od drugiej strony, przechodząc tym samym dwie doliny.




Samo wejście na lodowiec było hmm.. dość nietypowe. Najpierw przekroczyliśmy na bosaka lodowaty potok, by od razu po przejściu na drugą stronę wykonać strome podejście w rakach. Później ciśnienie nieco mi podskoczyło, bo weszliśmy na szczyt moreny, z której nie za bardzo było jak zejść... Gdy już w końcu znaleźliśmy dalszą drogę, uraczyłam wszystkich dziś opisywaną czekoladą.








Na koniec długiego dnia pozostało nam podejście Paradise Glade na czterotysięczną przełęcz Kokbulak. To niesamowite, że akurat tu na tej wysokości odnaleźć można było kwiaty - a wszędzie dookoła gdzie okiem sięgnąć na naszym poziomie znajdował się solidny śnieg.





Przełęcz Kokbulak była magiczna... Z tymi swoimi piachami zbronowanymi przez wiatr oraz niesamowitym widokiem... To właśnie tam rozbiliśmy kolejny obóz.



Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pestki dyni 8%, olej konopny 4%, ekstrakt z wanilii.
Masa kakaowa min. 72%.
Masa netto: 85 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 590,6 kcal.
BTW: 9,8/46,5/29,4

piątek, 11 grudnia 2015

Zotter Artificial Fertilizer For Spirit And Soul ciemna nadziewana nugatem konopnym i ganaszem aroniowo-kokosowym z chlorellą, baobabem, żeń szeniem, macą i guaraną


Nowych propozycji od Zottera ciąg dalszy! Przeglądając nowości Zottera przez ostatnimi zamówieniami, szczególną uwagę zwróciłam na tabliczkę o bardzo charakterystycznej nazwie - Sztuczny Nawóz dla Ducha i Duszy. Dynamiczna i dziwaczna grafika na opakowaniu jeszcze bardziej przyciągnęła wzrok, a gdy tylko przeczytałam, jakie smaki zawiera w sobie produkt, zupełnie przepadłam. Artificial Feritizer For Spirit And Soul to ciemna kuwertura 70% kakao otaczająca konopny nugat oraz aroniowo-kokosowy ganasz. Prócz tego, wnętrze zawiera w sobie domieszkę chlorelli, baobabu, żeń szenia, macy i guarany. Kolejna bomba superżywności w wykonaniu Zottera! Skład wyrobu sugeruje, że to nie żaden 'artificial fertilizer', lecz w pełni naturalny nawóz i dopalacz nie tylko dla ludzkiej duszy, ale i dla ciała.


Po wspaniałych doświadczeniach z Hemp Plantation oraz For Flashy Ones, pokochałam smak konopnego nugatu. Wiedziałam, że będę polować na wszelkie Zottery z jego dodatkiem, a jeśli nadarzy się okazja na wypróbowanie takiej kombinacji w czekoladzie innej marki, na pewno z niej skorzystam. Aronię bardzo lubię i cenię Zottera za to, że ucieka się do tego zapomnianego (a jakże cennego!) owocu w swoich czekoladach (vide Miraculous Chokeberry, H2O Superfood). Kokos zawsze jest u mnie mile widziany, a co do jakości czekoladowej kuwertury nie miałam żadnych wątpliwości. Śladowe ilości innych superfoods traktowałam raczej jako ciekawostkę (poczytać o nich możecie w recenzji Kimiko). Wiedziałam, że główną rolę w kompozycji będą spełniać kakao, konopie, aronia i kokos.


Nad taflą czekolady unosi się wspaniały, zróżnicowany aromat. Przede wszystkim czuć tu aronię już od pierwszej chwili - jej wyrazistą kwaskowatość. Przebijają się również orzechowe i palone nuty, pół na pół płynące z bogactwa kakao oraz z nugatu. Również specyficzna kwaskowość tej woni kojarzyła się z surowością mielonych orzechów. Jednocześnie badając zapach tej czekolady mieliśmy wrażenie, że słodyczy również tutaj nie zabraknie.

To wrażenie nie było złudne. Już sama czekolada jest zaskakująco słodziutka jak na 70% kakao. Wydaje się być mocno orzechowa - na pewno po części zawdzięcza to przesiąknięciu znajdującym się pod nią nugatem. Jak to bywa z zotterowskimi kuwerturami - bosko przełamuje się podczas przegryzania, dalej rozpuszczając się aksamitnym filmem.



Pod ową słodką kakaową kuwerturą kryją się dwie warstwy nadzienia w ciepłych pastelowych kolorach, pełnych łagodności. Beżowy nugat i liliowy ganasz mają różną grubość w zależności od miejsca przekrojenia tabliczki, lecz w ostatecznym rozrachunku każda z nich stanowi połowę nadzienia. Pierwsze wrażenie po wgryzieniu się we wszystkie warstwy jest nieco zadziwiające. Na myśl przyszedł nam delikatny, lecz nadal zbity i treściwy sernik, okryty czekoladową polewą. Na pewno nie było tu ani krzty surowych i pierwotnych wrażeń, jakich można by się było spodziewać w nadziewanej czekoladzie inspirowanej superżywnością.



Nugat konopny oczywiście mnie nie zawiódł. Tak jak w For Flashy Ones, również i tu urzekł mnie jego specyficzny, delikatny smak. Lekko słodko-sianowaty, z naturalną nutą pikantności i słoności, z subtelną mlecznością oraz posmakiem zmielonych, mocno wysuszonych orzechów laskowych. Dość zbity, lekko suchy, ale ani trochę nie wiórowaty. Nie do podrobienia.

Poniżej czeka na nas świetna warstwa aroniowo-kokosowa. Przede wszystkim, jest ona aksamitnie gładka i miękko rozpuszcza się w ustach. Ów ganasz to miękki mleczno-ryżowo-maślany mus, w którym smakowo dominuje kwaskowato rześka aronia. Przełamywana pozostałymi nutami smakowymi budzi również skojarzenia z wiśniami. W aroniowo-mlecznej gładzi delikatnie raz po raz czuć chrupkość miękkich i delikatnych wiórków kokosowych, które w smaku są bardzo wyraziste. Nadają całości struktury, lecz najwyraźniej czuć je pod koniec degustacji, w momencie gdy rześka aroniowa gładź znajdująca się dookoła całkowicie się rozpuści. Stanowią świetne zwieńczenie kompozycji, wraz z lekkim ryżowym posmakiem płynącym z udziału napoju ryżowego w składzie.


Artificial Fertilizer For Spirit And Soul jawiła mi się jako tabliczka surowa, może nieco nieprzystępna przez swoją oryginalność - tym czasem otrzymaliśmy produkt, który czasem wydawał mi się aż zanadto słodki. Ostatecznie jednak słodycz wydaje się być wyważona, utrzymuje się na podobnym poziomie podczas całej degustacji i nie dochodzi do przesilenia. Pojawia się kilka dominujących, wyrazistych smaków: oryginalny konopny nugat, charakterna aronia, delikatny kokos. To takie niegrzeczne rączki baraszkujące pod słodką, czekoladową kołderką (słodką, ale jednak nadal obfitą w kakao!). Ta czekolada jest po prostu przewrotna - tak jak jej nazwa. Kolejny ciekawy eksperyment jak najbardziej udał się Zotterowi. Bo tu w nazwie ARTIFICIAL nie chodzi o "sztuczność", lecz przedrostek ART. Bo to po prostu czekoladowa sztuka.


Skład: surowy cukier trzcinowy, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, nasiona konopi, pełne mleko w proszku, sok z aronii, wiórki kokosowe, syrop cukru inwertowanego, mleko, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), odtłuszczone mleko w proszku, proszek kokosowy (mleko kokosowe, maltodekstryna), masło, koncentrat soku cytrynowego, sól, lecytyna sojowa, chlorella w proszku, baobab, żeń szeń, maca w proszku, guarana, wanilia, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), lecytyna słonecznikowa, cynamon.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 485 kcal.
BTW: 7,1/34/37