piątek, 21 maja 2021
Standout Chocolate Lachua Guatemala ciemna 70%
sobota, 3 kwietnia 2021
Standout Chocolate Cap-Haïtien Haiti ciemna 70%
Moje czwarte podejście do szwedzkiej manufaktury Standout Chocolate potraktowałam już jako jakościowy pewnik - wiedziałam, że to będzie pełna pozytywnych wrażeń degustacja. Tym razem, ze sprawą sklepu Sekretów Czekolady przenosimy się na Haiti, na plantacje zrzeszenia PISA, położone w okolicach portowego miasta Cap-Haïtien. To tam zebrano w 2017 roku ziarna użyte do wykonania naszej czekolady, która otrzymała brązowy medal Academy of Chocolate w 2019 roku. Kakao fermentowało przez od 6 do 7 dni w drewnianych skrzyniach, a następnie suszone było w cieniu i na słońcu przez od 5 do 7 dni. W efekcie otrzymujemy tabliczkę, która ma charakteryzować się nutami kwiatów, prażonych orzechów oraz czarnych oliwek; być przede wszystkim słodka, typowo czekoladowa i roślinna.
Wygląd czekolady zdawał się dobrze zgrywać z szatą graficzną opakowania - ciemna barwa tabliczki wysycona była fioletowymi przebłyskami. Pachniała niczym budyń czekoladowy postanowiony w gorącej miseczce pośród rozlicznych doniczkowych kwiatów: fuzja kakao, ziemi oraz kwiatów właśnie.
Od pierwszego kęsa spójnie łączy w sobie delikatność i moc. Rzeczywiście, jest bardzo klasycznie czekoladowa, co rzuca się nam od razu. Wrażenie potęgowane jest przez jej aksamit i gęstość. Cały czas przewijają się nuty kwiatowe: pyłek kwiatowy oraz coś na kształt dżem z płatków kwiatów. Myślę również o bardzo drobno zmielonych (wręcz gładkich!) fusach od kawy, mulistej i zmąconej wodzie po kwiatach oraz o wspominanych przez producentach czarnych oliwkach (najlepiej z zalewy; bardzo trafne). Jeśli zaś chodzi o orzechy, moje skojarzenia wiązały się szczególnie z cieniutkimi skórkami oblekającymi powierzchnię orzecha (najbliżej w smaku było czekoladzie do miksu włoskich oraz laskowych).
Na koniec degustacji spotęgowało się wrażenie, które zgodnie z Mężem nazwałam kisielowym. Tak, pomyśleliśmy o takim standardowym kisielu z czerwonych owoców, może z jakąś filuterną domieszką dzikiej róży, z małą kapką śmietanki. To było doprawdy oryginalne zwieńczenie. Zgodnie z moimi przypuszczeniami, Standout po raz kolejny pokazuje klasę!
Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 585 kcal.
BTW: 9/41/45.
czwartek, 4 marca 2021
Standout Chocolate Sambirano Madagascar ciemna 70%
W Nowy Rok wkroczyłam z kolejnym pewniakiem - wprawdzie dopiero niedawno rozpoczęłam przygodę ze szwedzką manufakturą Standout, lecz ani razu nie sprawiła mi najmniejszego zawodu. Dzięki sklepowi Sekretów Czekolady, zdobyłam również ich interpretację madagaskarskiego kakao z doliny Sambirano - w czystej ciemnej tabliczce 70%. Producentem ziaren znów okazał się Akessons. Już dawno nie próbowałam czekolady marki Akessons, ale ostatnio ciągle trafiam na ziarna od nich - wystarczy wspomnieć od niedawna eksplorowany Fjåk. Kakao z naszej Standout Chocolate Sambirano Madagascar pochodzi ze zbioru w 2017 roku, było fermentowane w drewnianych skrzynkach przez 6 dni oraz suszone w cieniu i na słońcu na przestrzeni od 7 do 14 dni.
Czerwonawe przebłyski, tak klasyczne dla czekolad z kakao z Madagaskaru, charakteryzowały również propozycję od Standout. Zgrabna tabliczka pachniała sorbetem z grejpfrutów i limonek, zapowiadając cytrusową inwazję i mnóstwo świeżości.
Dość "sucha" (w kontekście bardzo wyważonej tłustości; nie mamy tu wszak dodatku masła kakaowego), a przy tym owocowo soczysta - od pierwszego kęsa ukazała się nam jako bardzo kompleksowa, pełna, masywna i treściwa. Nie ma w niej szorstkości, jest wyważona, poważna i głęboka, co przy madagaskarskich nutach wypada bardzo atrakcyjnie. Ba, te madagaskarskie nuty i tak okazały się niezbyt klasyczne - bardzo dużo było tu limonki, ale jakby wymieszanej w dziwnym koktajlu z cukierkami typu kukułki oraz z solą. Przewijał się melon oraz niedojrzałe maliny, tudzież żelki-malinki. Dalej czekolada rozwijała się w stronę niebanalnie śmietankową - dobrej jakości waniliowy koktajl oraz likier karmelowy z pomarańczami. Brak tu było tak oczywistej dla Madagaskaru ziemistości czy posmaku mlecznych napojów fermentowanych.
Kolejna niebywale udana i urzekająca Standout Chocolate - to był rzeczywiście doskonały wybór na dobry początek roku.
Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 10/37/51.
piątek, 12 lutego 2021
Standout Chocolate Inukki India ciemna 70%
Moja kolejna czekolada ze szwedzkiej manufaktury Standout została stworzona z indyjskiego kakao. Ziarna z Indii zawsze szczególnie mnie ciekawią, wydają mi się zapowiedzią niebywałego bukietu orientu. Kakao ze stanu Kerala poznaliśmy już w dwóch Zotter Labooko (starsza 62% i nowsza 70%); teraz Standout zabiera nas dokładniej do dystryktu Idukki położonego w tym stanie. Producentem kakao, z którym współpracę podjęła Standout jest tam GoGround Beans & Spices - spółdzielnia rolnicza, z której dobrodziejstw skorzystał również Zotter. Kakao uzyte do naszej czekolady zostało zebrane w 2017 roku, fermentowane w drewnianych skrzynkach przez 6 dni oraz suszone w cieniu przez 5-6 dni.
Jak zwykle, Standout proponuje różnego rodzaju napoje do sparowania z czekoladą, z czego niestety nie korzystam, ale bardzo sobie cenię takie rozbudowane informacje na opakowaniu - a przy tym podane w przystępny sposób. Producent podpowiada, iż Idukki India 70% to tabliczka o nutach przede wszystkim klasycznie czekoladowych, z akcentami czerwonego jabłka, rodzynek oraz wiśni.
Wyjątkowo ciemna tabliczka pachniała przypalonym dżemem z wiśni. Od pierwszego kęsa urzekła mnie idealnym balansem soczystości i paloności - obie te cechy wyraziście ją charakteryzowały, występując we wspaniale zgranym duecie. W istocie, pomyślałam o lekko przypalonych tostach z wiśniowym dżemem, a także o likierze czekoladowo-wiśniowym, niebywale aksamitnym. O tak, degustacja Idukki India kojarzyła się z zapadaniem w mrocznym aksamicie... Unosiło się nad nią kuszące tchnienie pieprzu, kardamonu i wanilii. To także świeże i naturalne galaretki wiśniowe oblane niebotycznie gładką czekoladą, oraz - tu dość odmienne skojarzenie - mięciutkie racuchy z jabłkami, żurawiną i rodzynkami.
Idukki India to intrygujące połączenie mroku, świeżych owoców, pachnących ciast, przenoszących w daleką podróż przypraw. Następne jakże oryginalne indywiddum od Standout. Takie oblicze indyjskiego kakao różni się wprawdzie od prezentowanego przez tak lubiany przeze mnie Soklet, ale również jest cudowne.
Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 10/37/51.
piątek, 15 stycznia 2021
Standout Chocolate Maya Mountain Belize ciemna 70%
Moje drugie podejście do szwedzkiej manufaktury Standout Chocolate to ciemna czekolada o 70% zawartości Maya Mountain Cacao pochodzącego z Belize, zebranego w 2017 roku. Ziarna Maya Mountain znam już chociażby z tabliczek od Chocolate Tree czy Dick Taylor. Nasze belizyjskie ziarenka były fermentowane w drewnianych skrzyniach przez 6-7 dni, a następnie suszone w cieniu przez 7-10 dni. Po połączeniu ich z cukrem trzcinowym, już w szwedzkim Kallered, otrzymaliśmy zgrabną 50-gramową taflę, która ma nas uraczyć nutami jeżyn, rodzynek i miodu. Standout Chocolate Maya Mountain Belize 70% kupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.
Tabliczka o czerwonawym odcieniu, pachniała plejadą kwaskowatości oraz mokrą ziemią. Zdawałoby się, że jest to zapowiedź czegoś mocnego i poważnego. W ustach jednak prędko rozlała się soczystym aksamitem, często charakteryzującym ciemne Zotter Labooko. Nadal pozostało w niej mnóstwo kwasków, lecz sparowanych ze słodyczą - w efekcie otrzymaliśmy owocową, świeżą feerię. Eksplorowaliśmy nie do końca dojrzałe limonki, które zaklęte zostały w jakieś dziecięce galaretki, przez co ich niedojrzałość stała się czymś zupełnie niebanalnym. Poczuliśmy również budyń waniliowy posypany dorodnymi jeżynami i borówkami amerykańskimi. Odnaleźliśmy świeżutki cytrynowy lukier oraz duże, jędrne rodzynki.
Pełna i okrągła w ustach, miała w sobie coś tak uroczo delikatnego, co nadawało jej rysu mlecznej czekolady. Owocowe subtelne kwaski zostały szczelnie otulone błogą czekoladowością - całość okazała się niezwykle lekka i przyjemna; w swej radości przypominająca o słonecznej wiośnie. Maya Mountain Belize to skrajne inne czekolada w porównaniu do swej siostry Urubamba Peru 70%, ale jakże przepiękna w tej swej odmienności.
Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 10/37/51.
sobota, 26 grudnia 2020
Standout Chocolate Urubamba Peru ciemna 70%
Standout Chocolate to szwedzka manufaktura bean-to-bar, z którą nigdy wcześniej nie miałam do czynienia, a obecnie mam okazję ją eksplorować dzięki niezastąpionemu sklepowi Sekretów Czekolady. To marka bardzo dbająca o narzucone sobie zasady - sowite wynagrodzenia dla farmerów, biodegradowalne opakowania i - co dla mnie diablo istotne - szczegółowe informacje na temat użytych ziaren, klarownie przedstawione w przypadku każdej czekolady. Urzekają również wskazówki dotyczące nut smakowych, których można spodziewać się po danej tabliczce oraz propozycje parowania z winem, mocniejszymi alkoholami, kawą czy herbatą. Wielowymiarowe, kompleksowe podejście do Prawdziwej Czekolady to coś, co uwielbiam i cenię!
Jaką pierwszą postanowiłam wypróbować ciemną siedemdziesiątkę z peruwiańskiego kakao Chuncho, uprawianego przez kooperatywę Alto Urubamba w dolinie Urubamba. Ziarna użyte do stworzenia tej tabliczki zostały zebrane w 2018 roku, fermentowane w drewnianych skrzynkach przez 2 do 4 dni oraz suszone w cieniu i na słońcu przez 6 do 8 dni. Producent zapowiada, że w sferze smaku będziemy mieć do czynienia przede wszystkim z owocami: ciemnymi, jagodowymi, z nutą kwiatową.
Choć czekolady od Standout liczą sobie jedynie 50 g, urzekła mnie ich grubość oraz taki podział na kostki, który dodaje tabliczce objętości. Nasycona ciemnym bordo tafla pachniała niesamowicie głęboko, aż miałam ochotę totalnie się w tym aromacie zanurzyć. Czerwone wytrawne wino, przeplatające się z drewnem beczki ze szlachetnego drewna, prócz tego moc czarnych porzeczek i wiśni. Owocowo i poważnie zarazem. Ogarnęła mnie szczególna ekscytacja.
Tak, było się czym ekscytować. Niebywale miękka, aksamitna, a przy tym pełna i esencjonalna, w mig zalała usta eksplozją smaków. Oto ciemny, świeży chleb, rozpadający się wręcz w dłoniach, a do tego pełen garnek świeżo usmażonego dżemu, gęstego, wyjadanego wprost łyżeczką, jeszcze ciepłego. Ileż owoców tu było! Jagody, maliny, wiśnie, truskawki, bardzo dojrzałe śliwki... Wir świeżości i soczystości, na jakże gładkiej bazie. Dopiero w dalszej kolejności, jako zwieńczające wszystko tło, pojawiły się akcenty, które najpierw dopadły nas w sferze zapachu, a mianowicie wino i drewno. Nadawały one całości bardziej poważnego odcienia, eleganckiego, zrównoważonego. Trzymały w mocnej garści owocowe szaleństwo.
Standout zafundowało zdecydowanie mocne wejście. Strach się bać, co będzie dalej...
Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 70%
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 10/37/51.