Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malezja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 września 2022

Beau Cacao Asajaya Malaysia ciemna 78%


Oto już ostatnia czekolada z francuskiej manufaktury Beau Cacao, bazującej na ziarnach z Malezji - w trzy wytwarzane w Alpach tabliczki możecie zaopatrzyć się w sklepie Sekretów Czekolady. Znów mamy 78% kakao, tym razem uprawianego przez państwo Chang w niewielkim miasteczku Asajaya w stanie Sarawak na Borneo.


Asajaya Malaysia pachnie melasą i sezamem, w ustach zaś układa się chrupiąco i gęsto zarazem. Jest bardzo zwarta i konkretna, przywodząc myśl jogurt czekoladowy czy też czekoladowy deser z bitą śmietaną. Mnóstwo tu tego, co można nazwać klasyczną czekoladowością. Pośród kawowych posmaków wielce wyróżnia się masło z orzechów arachidowych wymieszane z tahini, a także z pastą z dojrzałego awokado. Nie niesie ze sobą rozbudowanego bukietu, jednakże pozostawia przez pewien czas na podniebieniu wspomnienie po bardzo konkretnej czekoladzie.

W zasadzie trudno mi określić, która pozycja z trójcy Beau Cacao najbardziej przypadła mi do gustu. Każda prezentowała nieco coś innego, w wyważony i piękny sposób.


Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 78%.
Masa netto: 55 g.

środa, 24 sierpnia 2022

Beau Cacao Togis Malaysia ciemna 78%


Druga z trzech czekolad z manufaktury Beau Cacao mieszczącej się w Alpach Francuskich, również stworzona została z malezyjskiego kakao, bowiem nim posługuje się marka. Tym razem jednak, skorzystano z dobrodziejstw pracy panów Nujarin i Tambi, opiekujących się plantacją Togis w Ranau, leżącym w stanie Sabah, u stóp najwyższego szczytu Malezji - czterotysięcznika Kinabalu. Tą bardzo ciemną, acz soczystą w swej barwie tabliczkę, kupiłam oczywiście w sklepie Sekretów Czekolady.


78% kakao niesie ze sobą ekskluzywnie dużo śmietankowej delikatności, gęstej i lekkiej jednocześnie. Odebrałam Togis jako mniej zróżnicowaną niż Serian. Producent sugerował tu nuty lukrecji, której zupełnie nie potrafiłam znaleźć, a także melasy, eleganckich tanin i kwasku czerwonych owoców. Z pozostałymi skojarzeniami jak najbardziej się zgodzę. Melasa przeplata się z dystyngowaniem cappuccino, zaś czerwone owoce sprowadziły mi się do formy aksamitnego, malinowego puddingu. Było w urzekający sposób wykwitnie, ale również niesamowicie spokojnie.


Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 78%.
Masa netto: 55 g.

niedziela, 3 lipca 2022

Beau Cacao Serian Malaysia ciemna 78%


W sklepie Sekretów Czekolady zakupiłam trzy tabliczki od nieznanej mi wcześniej marki Beau Cacao, z siedzibą w Alpach Francuskich. Bo San Cheung i Thomas Delcour bazują wyłącznie na ziarnach z konkretnych plantacji w Malezji. Dziś opisywana czekolada powstała z kakao uprawianego przez pana Langin w Serian - miasta szczególnie znanego z durianów, a położonego w południowej części stanu Sarawak na Borneo.


Cienka, pięknie opakowana tabliczka jest dość trudna do podziału, pomimo fikuśnego urzeźbienia. Zdawała się pachnieć bukietem madagaskarskim. Jest gęsta i soczysta; zostawia po sobie miękką wilgoć. Obiera konkretny, palono-zbożowy kierunek, pozostając w nim od początku do końca. Najpierw myślimy po prostu o kawie, prędko przechodząc do kawy zbożowej, dalej do przypalonej skórki od chleba. Pojawia się niezbyt słodki keks polany skondensowanym, mokrym sosem kakaowo-śmietanowym. Przez producenta zasugerowany został tamarynd i rzeczywiście coś jest na rzeczy. Przychodzą skojarzenia z opadłymi jabłkami obtoczonymi w ziemi, melasą i słodem, odrobiną dobrego tytoniu.


To będzie ciekawa, choć krótka przygoda z Beau Cacao - trzy posiadane przeze mnie czekolady to cały asortyment manufaktury. Malezyjskie kakao jest w dalszym ciągu rzadko spotykane, toteż tym bardziej jestem zaciekawiona.


Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 78%.
Masa netto: 55 g.

wtorek, 21 czerwca 2022

Fossa Duck Shit Dancong mleczna Malezja z herbatą fermentowana w beczkach po winie


Po pikantniejszych doświadczeniach z singapurską manufakturą Fossa, wracamy do doznań herbacianych. Dziś mam dla Was kolejną tabliczkę stworzoną we współpracy z Pekoe&Imp, a zakupioną oczywiście - jak wszystkie moje czekolady Fossa - w sklepie Sekretów Czekolady. Nazwa tego smakołyku może przerazić - Duck Shit Dancong - co to w ogóle ma znaczyć? Otóż Duck Shit (po chińsku Ya Shi Xiang) jest rodzajem herbaty dancong uprawianym w górach Phoenix w prowincji Guangdong. Ponoć nazwa wzięła się od chęci utrzymania w sekrecie przez farmerów wyjątkowo smakowitych walorów tej herbaty właśnie przez nadanie jej nieapetycznego imienia - i tak już zostało. W rzeczywistości herbata ta ma cechować się posmakiem owocu longan, słodu oraz kwiatów.

Do stworzenia mlecznej czekolady z udziałem tej herbaty użyto kakao z Malezji, które - co wyjątkowe - było fermentowane w beczkach po winie.



Odniosłam wrażenie, iż zapach tej czekolady był bardziej neutralny w porównaniu do wcześniej próbowanych herbacianych Fossa. Owszem, herbata odznacza się mocno, ale jest bardziej karmelowo-ziołowa, a także torfowa. Mamy również wrażenie wąchania homogenizowanego serka z toffi.

W  smaku uderza zimna, odstana i solidnie zaparzona herbata, w której taniny ściągają już mocno. Ciekawie ściera się to z gładkością oraz miękkością konsystencji. Jeśli mam herbacianość (wyłączając samą ekspansję tanin) przyrównać do jakiegoś znanego mi smaku, to przychodzi mi namyśl karmelowy rooibos. Czekolada jest przy tym nieco lekowa, winno-torfowa, przewrotnie mleczna i zostawia po sobie strukturalny film, jakbyśmy polizali ogrzaną słońcem skałę.

Każda herbaciana Fossa prezentuje nam zupełnie coś innego, dlatego póki co nie potrafię wybrać swojej faworytki. A to jeszcze nie koniec przygody z tą wyjątkową kolekcją.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, mleko w proszku, liście herbaty.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 543 kcal.
BTW: 7,1/39,2/44,1.

piątek, 19 listopada 2021

Benns Ethicoa Sungai Ruan ciemna 72% Malezja


Moja pierwsza czekolada od wyjątkowej malezyjskiej manufaktury Benns Ethicoa stworzona została właśnie z kakao uprawianego w Malezji, choć marka korzysta z różnych azjatyckich ziaren. Kupiona w sklepie Sekretów Czekolady tabliczka Sungai Ruan powstała z kakao z plantacji rodziny Koh, posiadającej ponad 30-letnie doświadczenie w uprawie kakaowców. W stanie Pahang, pośród upraw owocowych, kakaowce rodzą ziarna trinitario, które zostały przez Benns Ethicoa dość mocno uprażone, zaś czekolada była konszowana przez 36 godziny. W sferze smaku, ma charakteryzować się nutami czarnych porzeczek, rodzynek i migdałów.

50-gramową tabliczkę podzielono na dziwne kostki, które sprawiają wrażenie, jakby czegoś czekoladzie odjęto - na przykład zapomniano ją wypełnić nadzieniem. Pachnie duszną pikantnością, korzenną herbatą z chili oraz... gotowanymi ziemniakami w przyprawach.


Pomimo dość znacznej suchości, czekolada szybko rozpuszcza się w ustach. Posiada łagodną bazę smakową, lecz owe delikatne akcenty są liczne i nietypowe. Jednocześnie więc kompozycja nie czyni jakiegoś wielkiego szału, sprawiając wrażenie oryginalnej solidności. Przenosi nas w klimat ciepłego wieczoru późnym latem. Nad ogniskiem piecze się chleb posypany pieprzem i sproszkowaną papryką, zaś z popiołu wyciąga się pyszne ziemniaki. Do tego do picia podano mocną czarną herbatę doprawioną korzeniami, na wypadek, gdyby jednak zawiało chłodem. Przegryza się wczesne jabłka na przemian z ostatnimi truskawkami, mimo urodzaju słońca - niezbyt słodkimi.

Debiut z Benns Ehicoa pozostawia wiele znaków zapytania co do dalszych propozycji tej manufaktury...


Skład: ziarna kakao, nierafinowany cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy.
Masa kakaowa min. 72%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 568 kcal.
BTW: 6/34/53.