Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą proso. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 listopada 2017

Zotter Blackcurrant + Macadamia Nougat Crunch ciemna mleczna 60% nadziewana porzeczkowym ganaszem, nugatem z orzechów makadamia i prażonym brązowym prosem


Po zeszłorocznej jaglanej propozycji Zottera w kolekcji Handscooped - Gold Sprouts in Nougat Bed - w wielką radością zakupiłam w biokredens.pl tegoroczną nowość, która również zawiera w sobie ziarna prosa. Składem Blackcurrant + Macadamia Nougat Crunch znacznie przypomina zresztą Gold Sprouts in Nougat Bed. Zotter zastąpił kiełki złotego i brązowego prosa prażonymi ziarnami brązowego prosa. Wyrzucił nugat z orzechów laskowych, zostawiając jedynie ten z orzechów makadamia. Przyprawił obie tabliczki bardzo podobnie, obie okrył kuwerturą z ciemnej mlecznej czekolady o 60% zawartości kakao. Nowość została wzbogacona o bardzo istotny dodatek - warstwą porzeczkowego ganaszu, stworzonego z białej czekolady pełnej czerwonych i czarnych porzeczek. Niestety realna grubość tej porzeczkowej warstwy znacznie odbiega od prezentowanej na zdjęciach na stronie internetowej producenta, co na początku wywołało grymas na mojej twarzy, ale potem... stało się mi to zupełnie obojętne.


Kuwertura z ciemnej mlecznej czekolady jest tutaj cieniutka, ale porzeczkowy ganasz to już  w ogóle miniaturka. Zdziwiło mnie, że w zapachu mimo to porzeczki dały się wyraźnie wyczuć... Prócz tego, nad tabliczką unosiła się smakowita mieszanina orzechowego kakao, samych delikatnych orzechów oraz prażonych ziaren prosa. Specyficzna i zachęcająca kompozycja smakowa, szczególnie te wieńczące wszystko porzeczki, których na pierwszy rzut oka właściwie nie ma!


Tabliczka była zwarta, nie przełamywała się tak łatwo jak chociażby Raspberry. Wszystko za sprawą zwartego nugatu, słodkiego, ale nie do przesady. Delikatne orzechy makadamia stanowiły esencję smaku całej kompozycji. Ów nugat był oczywiście bardzo subtelny w smaku, w końcu makadamia są najbardziej nieśmiałymi spośród orzechów, o czym przekonałam się już w Cardamom + Macadamia. Nie mniej jednak, umieszczone w nim liczne ziarenka prosa, wyróżniały się nie tylko barwą, ale i intensywnie prażonym smakiem i miłą chrupkością - nadając nugatowi charakterku.

 Prażoność prosa i subtelność nugatu z orzechów makadamia w oczywisty sposób dobrze łączą się z ciemną mleczną czekoladą. To po prostu musiało do siebie pasować, ale... gdyby nie ten cieniutki porzeczkowy ganasz, nazwałabym czekoladę przeciętną, może nawet nieco nudną. Te niepozorne porzeczki, które potrafiły niepodzielne rządzić w Labooko Currant, Blueberry Field, Ribisel Chili Rock czy Blackcurrant In & Out, tutaj świetnie przełamują słodycz kompozycji, choć na oko jest ich tak niewiele! Ich żywiołowa kwaśność i głęboki smak nadają całości świeżego ducha, znacznie podnosząc moją ocenę całej czekolady. Nadal ciekawi mnie, jaki byłby efekt, gdyby ganaszu rzeczywiście umieszczono tak wiele, jak prezentują to zdjęcia w sieci... Czy może tylko moja tabliczka była tak uboga? Nie wiem...


Skład: surowy cukier trzcinowy, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, orzechy makadamia, pełne mleko w proszku, brązowe proso, słodka serwatka w proszku, koncentrat z czerwonych porzeczek, mleko, syrop cukru inwertowanego, odtłuszczone mleko w proszku, masło, suszone czarne porzeczki, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, sól, wanilia, cynamon, ziarna tonka, kardamon, kolendra.
Masa kakaowa min. 60%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 534 kcal.
BTW: 6,8/35/45

wtorek, 28 lutego 2017

Zotter Gold Sprouts in Nougat Bed ciemna mleczna 60% nadziewana nugatami z orzechów laskowych i makadamia oraz prażonymi kiełkami prosa


 Kolejną nadziewaną nowością od Zottera, w której zastosowano modne super foods jest Gold Sprouts in Nougat Bed. Tu mamy do czynienia z prosem, które wróciło do łask przede wszystkim pod postacią ukochanej przeze mnie kaszy jaglanej. W zotterowskim nadziewańcu użyto jednakże czegoś innego, a mianowicie prażonych kiełków prosa. Podobnie jak w Chia Seeds with Nutty Power, bazą dla magicznych ziarenek stały się nugaty - tym razem z orzechów laskowych i makadamia. Dla mnie, fanki jaglanki i orzechów, czekoladowe smakowitości zdobyte na biokredens.pl wydawały się wyjątkowo kuszące (a zwłaszcza po przeczytaniu pochlebnej recenzji Kimiko).


 Tabliczka w przekroju prezentowała się cudownie. Dwie miąższyste, zbite warstwy nugatu kryły w sobie tajemnicze, złotawe drobinki. Wszystko zostało oblane solidną kuwerturą z wyśmienitej mlecznej czekolady o wysokiej, 60% zawartości kakao. Zapach Gold Sprouts in Nougat Bed był obezwładniający. Uwodził głębokim aromatem orzechów przeplatającym się z bogactwem kakao. Przez ten pełny mocy duet przebijały się przyprawy, dzięki czemu kompozycja nabrała nieco egzotycznej woni, jakby leśnej, drzewnej, odrobinę podobnej do chałwy. Ślinianki zaczęły intensywniej pracować, a dość spójne połączenie wszystkich warstw zniechęciło mnie do próbowania ich z osobna. Traktowałam tabliczkę jako całość w trakcie całej degustacji.


 Delikatny, słodkawy nugat z orzechów makadamia przeplatał się z wyrazistym nugatem z orzechów laskowych - fuzja ta wypadła niezwykle korzystnie. Pierwszy raz miałam okazję rozkoszować się w pełni zotterowskim nugatem z orzechów makadamia - w pysznej Cardamom + Macadamia został on zupełnie przyćmiony przez przyprawy. Tutaj, pomimo towarzystwa charakternego nugatu z orzechów laskowych, znalazł swoje pole do popisu. W zasadzie to wręcz dopełniał swą specyficzną łagodnością ten drugi nugat. Moja orzechowa żądza została zaspokojona - za to tabliczka ma wielki plus. Pod względem esencjonalnych nugatów, tłuściutkich i treściwych - wszystko mi tutaj pasowało.


 Kuwertura z ciemnej mlecznej czekolady 60% spisała się doskonale. Po raz kolejny przekonałam się, że właśnie ta czekolada najlepiej pasuje do większości nadziewańców Zottera. Swą mlecznością świetnie zgrywa się z nadzieniami, a jednocześnie cały czas mamy do czynienia z niebywałą mocą kakao. Przy szaleńczo orzechowym wnętrzu 60% zawartość kakao doskonale uwypuklała orzechowe nuty, jeszcze bardziej je podkręcała. Przypuszczam, że już przy samym prostym połączeniu - nugatów i czekolady - byłabym usatysfakcjonowana.


 Jednakże w Gold Sprouts in Nougat Bed Zotter uraczył nas czymś jeszcze. Drobinki w różnych odcieniach złota doskonale widoczne są w przekroju, a podczas degustacji również wyczuwalne są praktycznie od razu. Nadają kompozycji chrupkości, którą producent przyrównał do sezamu. Absolutnie się z nim zgadzam - nawet w posmaku są one sezamkowe. Poza tym, ich zbożowo-palone akcenty kojarzą się z dobrym chrupkim pieczywem. Na typową jaglankę raczej bym nie postawiła. Kiełki cechowały się pewnym roślinnym posmakiem, takim właśnie typowo "kiełkowym", a przy tym nieco podpalonym, miodowo-karmelowym. W moim odczuciu, o wiele więcej wniosły do smaku i konsystencji całości, niż chia w Chia Seeds with Nutty Power. Były naprawdę idealnym, smakowitym dopełnieniem, a przy tym dość nietypowym, trudnym do zidentyfikowania bez wiedzy o składzie.


 Gdy do tego dodamy jeszcze istotne dla całości, ale nienarzucające się przesadnie przyprawy - kardamon, kolendrę, ziarna tonka, cynamon i wanilię - kompozycja staje się pełna i złożona. Ważną rolę spełnia także sól, uwydatniając specyficzny charakter kiełków, a także podkreślając nugaty. Kocham, kiedy Zotter w tak wyważony i przemyślany sposób stosuje przyprawy.

Przed przystąpieniem do pisania swojej recenzji powróciłam do wpisu Kimiko i nieźle się zaskoczyłam, gdy przeczytałam o wchodzących pomiędzy zęby kiełkach. Wraz z moim Mężem zupełnie nie odnieśliśmy tego wrażenia. Dla nas były to przyjemne chrupacze, które bez problemu rozgryzaliśmy rozkoszując się ich smakiem. Co istotne, mój Mąż jest szczególnie wrażliwy na wszystkie "włazizęby",  a więc na pewno zwróciłby na to uwagę. Tym czasem, podsumował tabliczkę jako bezwzględnie pyszną. Ja również przychylam się do jego opinii - to bardzo udana czekolada. Nie mniej jednak, nie pogardziłabym Zotter Handscooped nadziewaną klasyczną jaglanką z ciekawymi dodatkami - tak jak przy
Chia Seeds with Nutty Power marzyła mi się tabliczka wypełniona puddingiem z chia.


Skład: surowy cukier trzcinowy, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, orzechy laskowe, orzechy makadamia, pełne mleko w proszku, kiełki złotego prosa, słodka serwatka w proszku, kiełki brązowego prosa, masło, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, odtłuszczone mleko w proszku, sól, wanilia, cynamon, ziarna tonka, kardamon, kolendra.
Masa kakaowa min. 60%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 563 kcal.
BTW: 7,3/38/45

środa, 7 października 2015

Zotter Golden Millet jaglana 50%

 

 Po straszliwych doświadczeniach z gryczaną wegańską czekoladą Zotter Buckwheat drżałam, co takiego przyniesie ze sobą kolejna tabliczka z tej serii. Druga panienka z duetu to Golden Millet, a więc czekolada jaglana. Mleko w proszku zostało całkowicie zastąpione w niej przez sproszkowane proso (mamy go w składzie 18%). Zawartość masy kakaowej w tym produkcie wynosi 50%, a więc o 5% więcej niż w wersji gryczanej. Choćby ta drobna różnica napawała mnie nadzieją, że będzie lepiej.

Trudno mi się zdecydować, którą kaszę kocham bardziej - jaglaną czy gryczaną. Po prostu obie z nich wykorzystuję w innych połączeniach. Co ciekawe, aż do tegorocznej wizyty w Armenii nie jadłam jaglanki na słodko. Zawsze była w moim domu towarzyszem wytrawnych dań obiadowych. W Armenii odkryłam ją na nowo ze słodkimi dodatkami, a mój Mąż wprost się w niej zakochał. Dotąd do kaszy jaglanej podchodził bardzo sceptycznie.

Czas wstrzymać oddech i przejść do tej dramatycznej próby smaku. Czy kasza jaglana zachowuje się w zotterowskiej czekoladzie bardziej przystępnie, niźli gryczana? Jaglana tabliczka charakteryzuje się równie bladą i mało głęboką barwą, co wersja gryczana. W kwestii zapachu najpierw wyczuwamy mleko (pomimo tego, iż w składzie mleka brak), a następnie kilka suchych nut. Najpierw jest to suszony bukiet kwiatów, a następnie sucha (nieugotowana) kasza jaglana przechowywana w przykurzonym słoiku.



Pierwszy kęs wiązał się z dłuższą chwilą zastanowienia. Milczeliśmy, rozpuszczając powoli czekoladę w ustach (powoli, bo robiła to ciężko), rozcierając ją językiem, wydobywając to co ma nam do powiedzenia. Gdy już dała się nam poznać, spojrzeliśmy na siebie i jednogłośnie stwierdziliśmy: "nie, ona wcale nie  będzie lepsza"...

Ponownie nie wyczuwamy dość wysokiego pułapu kakao (przypomnę - i tak większego niż w Buckwheat). Znów odznacza się spora słodycz, płaska i tępa. Ponadto pozostawia nieprzyjemne, tłustawo-zimnawo-suche uczucie w buzi, przywołując dawne niemiłe wspomnienia dotyczące wyrobów czekoladopodobnych. Degustacja Golden Millet jest niczym przegryzanie margaryny. To jakaś marna podróbka mlecznej czekolady dla wegan i osób nietolerujących mleka.



W czekoladach sojowych i ryżowych wyraźnie czuć było zarówno soję, jak i ryż. One miały swój specyficzny charakter, zaś wersja gryczana i jaglana całkowicie pozbawione są wyrazistości. Na siłę próbujemy szukać zalet. Ze zmęczeniem ciamkając kolejny kęs przychodzi nam na myśl miętowy efekt chłodzący, ale już za chwilę wiemy, że to po prostu chłód kostki margaryny wyjętej z lodówki. Raz po raz pojawia się przebłysk suchej kaszy jaglanej, ale jest on bardzo słaby. Całość ani trochę nie sprawia czekoladowej przyjemności.

Golden Millet chyba odrobinkę bardziej smakowała mi niż Buckwheat, co nie zmienia faktu, że poczęstowana w ciemno tą czekoladą i tak nie byłabym zadowolona. Za nic nie domyśliłabym się, że ma tak dobry (!) skład. Zapewne milion razy lepsza byłaby Zotter Handscooped z wnętrzem z dobrze przyrządzonej jaglanki - ale koniecznie widziałabym w takim wyrobie inną, nie jaglaną kuwerturę. Tak, tej jaglanej czekolady nie chciałabym widzieć nawet w formie polewy w Handscooped, w przeciwieństwie do sojowej, która świetnie się sprawdziła np. w Goji Berries in Sesame Nougat czy Ayurveda Genusskur. Zotter pokusił się na ciekawy eksperyment w stworzeniu tabliczek gryczanej i jaglanej, ale niestety smakowo jest to wielkie rozczarowanie. Może przygotuje jakieś poprawione odsłony?


Skład: tłuszcz kakaowy, surowy cukier trzcinowy, proso w proszku 18%, miazga kakaowa, sól, wanilia.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 70 g (2x 35 g).
Wartość energetyczna w 100 g: 575 kcal.
BTW: 2,6/37/57