Dziś chcę Wam zaprezentować trzecią (i ostatnią) z zakupionych przeze mnie litewskich czekolad Meskenas Tai Tau. Całe trio pełnych ciemnych tabliczek było dostępne jakiś czas temu w Biedronkach. W okresie wyprzedaży jedną sztukę można było nabyć jedynie za 1,99 zł. Czy te produkty w ogóle były warte więcej? O ile 62-ka jeszcze dostarczyła odrobinę przyjemnych wrażeń, tak 82-ka była ucieleśnieniem wszystkiego, czego ludzie nie lubią w czekoladach z wyższą zawartością kakao. Po takich doświadczeniach nie spodziewałam się, że 72-ka zawojuje świat. Miałam nadzieję, że doznania z niej płynące będą wypośrodkowaniem tego, co dały poprzedniczki.
Czekolada o 72-procentowej zawartości kakao, której kostki ozdobione zostały wzorkami owoców morza - została zapakowana przeze mnie do plecaka, gdy w piątek po Bożym Ciele wybieraliśmy się na długą wyprawę z naszej kwatery w Zawoi Składach. Suchym Groniem dotarliśmy do schroniska na Markowych Szczawinach, a stamtąd ruszyliśmy Percią Akademików wprost na Babią Górę. Widoczność tego dnia mieliśmy idealną, pełnia słońca. Aż żal nie dodać tu zdjęcia, zrobionego o godzinie 9tej rano na szczycie Królowej Beskidów...
Z rana na Babiej Górze nie było jeszcze tłumów, toteż chcieliśmy przejść się szczytami do Przełęczy Krowiarki, potem zaliczyć fragment niebieskiego szlaku i Percią Przyrodników podejść na Sokolicę - by znów przez Gówniak i Kępę zdobyć Babią Górę. Gdy w okolicach Kępy zaczęły jednak pojawiać się coraz to większe tłumy, zaczęliśmy poważnie zastanawiać się nad realizacją tego planu. Gdy na Sokolicy zrezygnowaliśmy z powitań turystów, bowiem słowo "cześć" musielibyśmy mieć przylepione do twarzy - już wiedzieliśmy, że trzeba będzie obrać inny szlak. Nienawidzę tłumów na szlakach (między innymi dlatego ciągle odkładam eksplorację Tatr na później), gdy doszliśmy do Przełęczy Krowiarki już mnie od nadmiaru ludzi bolała głowa. Zatrzymaliśmy się tam przy ławce, racząc się kubkiem kawy z termosu i otwierając dziś opisywaną czekoladę. W pierwszym podejściu do Tai Tau 72% zjedliśmy jedynie po pasku. Nie tylko dlatego, że temperatura robiła się coraz wyższa, a nam nogi już się rwały do dalszej wędrówki...
72-ka wydała się nam mocno sucha, a także surowa - w złym słowa tego znaczeniu. Podobnie jak 82-ka, zostawiała po sobie uczucie mokrego piasku, co nie zachęcało do sięgania po kolejną kostkę. Na szczęście nie przytłaczała ordynarną goryczą, ale sporo tu było niezbyt górnolotnego kwasku. Próbowałam już trochę dobrych czekolad, gdzie kwasowość była wysoka - ale tu nie jestem w stanie zanotować nic ponadto, że po prostu czułam kwaśność. Głębia smaku? Nie tutaj.
Po żwawym marszu niebieskim szlakiem (Górnym Płajem), mijając urokliwy Mokry Stawek - doszliśmy ponownie do Markowych Szczawin. Tam sięgnęliśmy po resztę naszej Tai Tau. Przy drugim podejściu pojawiło się na szczęście nieco więcej słodyczy, mocno wytrawnej, lecz nie wykwintnej - znanej z 62-ki. Jedyne skojarzenie, jakie przychodzi mi na myśl - to wręcz przejrzałe czarna jagody (na tyle, że słońce już wysuszyło z nich znaczną część soczystości). Piaskowe gorycz i kwaśność nadal nie spuszczają z tonu, przez co Tai Tau potraktowaliśmy jak nic innego, a tylko źródło paliwa. Tai Tau jest wręcz niegodne tak pięknych widoków ;). Wśród tak wielu pysznych ciemnych czekolad, te litewskie pseudoeksluzywne tabliczki to totalna nijakość...
Spod Markowych Szczawin ruszyliśmy ponownie na Babią Górę, tym razem czerwonym szlakiem od drugiej strony, przez Przełęcz Brona i Lodową. Spotkaliśmy osoby, które mijaliśmy w drodze na Przełęcz Krowiarki - nieźle byli zdziwieni, że widzą nas ponownie ;). Tym razem na Babiej Górze było już mnóstwo osób, więc nie zabawiliśmy tam długo. Zawróciliśmy w stronę Przełęczy Brona, dalej kierując się na Małą Babią oraz na Mędralową, ale... o dalszej części tej wyprawy poczytacie pojutrze, przy opisie kolejnej czekolady zjedzonej tego dnia :).
Skład: miazga kakaowa (Ghana, Grenada), cukier, lecytyna sojowa, lecytyna słonecznikowa, wanilina.
Masa kakaowa min. 72%.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 570 kcal.
BTW: 9,8/36,8/44,9








