Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 kwietnia 2025

Beskid Dubajskie Jajo mleczna 42% nadziewana pistacjami z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini

 

 
Już za tydzień Wielkanoc, więc Dubajskie Jajo od Beskid Chocolate idealnie pasuje do tego okresu. To odzwierciedlenie zwykłej mlecznej dubajskiej z Beskidu pod postacią czekoladowego jajka nadziewanego dobrze nam już znaną beskidzką pastą pistacjową.

 
Po przepołowieniu jajka można czuć lekki zawód, że nadzienie znajduje się tylko w jednej połówce. Z drugiej strony, wypełnione w całości jajo byłoby dużo cięższe i zapewne trudno by było utrzymać jego formę. Na pewno zaletą jaja jest to, iż łatwiej jest nam skosztować osobno czekolady, a osobno nadzienia. Generalnie smakowo miły powrót do tego, co już rozpoznawalne. To będzie sympatyczny upominek wielkanocny dla każdego łasucha.
 

 Skład: czekolada mleczna (cukier, ziarna kakao, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa), nadzienie pistacjowe 50% (pistacje, biała czekolada [cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy 32%, lecytyna sojowa], ciasto kataifi [mąka pszenna, woda, olej słonecznikowy, sól, sorbinian potasowy], tahini [sezam], sól).
Masa kakaowa min. 42%.
Masa netto: 90 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 535 kcal.
BTW: 12/37/47.

poniedziałek, 17 marca 2025

chocoTales Of Warsaw Czekolada Dubajska mleczna 40,7% nadziewana pistacjami, ciastem kataifi i tahini

Płynąc na fali dubajskich czekolad - czas na dzieło od chocoTales of Warsaw. W porównaniu do innych rzemieślniczych dubajskich z naszej ojczyzny, jest to najmniejsza tabliczka - zaledwie 95 g. Tak jak u Beskid Chocolate, w nadzieniu użyto dodatku białej czekolady, choć odnoszę wrażenie, że tu jest to mniej wyczuwalne.

Zgrabniutka dubajska posiada doprawdy idealne proporcje, a przy okazji wielkość pozostawia zdrowy niedosyt. Mleczna czekolada nie tonie pod naporem reszty pobratymców, choć samo nadzienie jest bardzo intensywne. Każdy ma jednak swoje 5 minut. Można zatrzymać się zarówno na słoności; tłustości i smaku pistacji z sezamem, chrupkości ciasta (które mimo wszystko ma w sobie subtelność) oraz delikatności mlecznej czekolady - uroczo słodkiej i miękkiej, uwodzicielsko kakaowej. Na dzień dzisiejszy - moja faworytka w swej kategorii.

 
 
Skład: pistacje 100% (40% masy wyrobu), czekolada mleczna o obniżonej zawartości cukru (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, lecytyna sojowa, naturalny aromat waniliowy), czekolada biała (cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, lecytyna sojowa, naturalny aromat), ciasto kataifi (mąka pszenna, mąka kukurydziana, olej słonecznikowy, sól, lecytyna sojowa, sorbinian potasu), tahini (pasta sezamowa 100%), sól. 
Masa kakaowa min. 40,7%.
Masa netto: 95 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 546 kcal.
BTW: 13,3/38,8/38,7.

niedziela, 9 marca 2025

Sopocka Manufaktura Czekolada w Stylu Dubajskim mleczna nadziewana pastą pistacjową i sezamową z ciastem kadayif


Zatęskniłam za Sopocką Manufakturą, ale pierwsza czekolada po jaką sięgnęłam z nowej paczki od niej, była zupełnie "niesopocka". A jaka? No, dubajska! Sopocka Manufaktura wypuściła potężnego 185-gramowego kabana i tu od razu zauważę, że takiej masywnej tabliczce z bądź co bądź rozpadającym się nadzieniem przydałoby się solidniejsze opakowanie, niż tylko folijka.

Dubajska jest imponująca w swym wyglądzie. Nadzienie jest bardzo kleiste i lejące się zarazem, niemal nadające się do wyłożenia na talerzyk, bowiem prawie wypływa z przełamanej tafli. Nie da się jeść tego smakołyku małymi kawałkami. Długie niteczki ciasta oblepione są pastą pistacjową i sezamową, bez spoiwa z białej czekolady jak w przypadku Beskid Chocolate. I jest to zupełnie inna rzecz od dubajskich z Beskid Chocolate. Wybija się strukturalność i swoista "tłusta suchość" pistacji i sezamu na bazie z chrupiącego, acz miękkiego ciasta. Mleczna czekolada jest formą do obfitego nadzienia, wnosi słodycz i mleczność, ale jest za mocno przytłumiona przez wnętrze... Natomiast znalezienie równowagi między nadzieniem a czekoladą w przypadku Sopockiej, która potrafi zrobić obłędnie przyprawowe w wyrazie czekolady - stworzyłoby coś obłędnie orientalnego. Nie mniej - to było ciekawe i smaczne doświadczenie, a przy tym ogromnie sycące.
 
 
Skład: cukier, prażone pistacje 21%, niteczki ciasta kadayif (woda, sól, mąka pszenna), tłuszcz kakaowy 13,1%, miazga kakaowa 10,6%, mleko w proszku, pasta z nasion sezamu, sól, lecytyny.
Masa netto: 185 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 12/36/49.

wtorek, 4 marca 2025

Beskid Dubai Chocolate mleczna 50% Madagaskar Akesson Bejofo nadziewana pistacjami z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini

 

 

Jako wisienkę na torcie wśród dubajskich czekolad z Beskid Chocolate zostawiłam nagrodzoną brązem Academy of Chocolate w 2024 roku madagaskarską mleczną single-origin z 50% ziaren Akesson Bejofo. Na jej powierzchni nie ma już zielonkawych infuzji; jest to aksamitna i jednorodna mleczna czekolada z nadzieniem w postaci pasty pistacjowej z białą czekoladą, ciasta kataifi oraz tahini.

110-gramowa tabliczka przyjemnie pachnie świeżą śmietanką, kremem pistacjowym i delikatnym sezamem. Jest to super subtelna czekolada... Nawet trudno mi się w niej doszukuje mocniejszych akcentów tak typowych dla madagaskarskiego kakao. Lekko odświeża czerwonymi owocami i poczuciem kwaskowatej śmietanki, ale jest przede wszystkim błoooogo i miękko. Nadzienie nadal dominuje - nie spodziewałam się niczego innego. Słodycz jest umiarkowania, tłustość jakoś też - mam wrażenie, że Beskid Chocolate złagodził te dubajskie nadzienia - dla mnie in plus. Jest jeszcze smakowiciej niż przy zwykłej mlecznej dubajskiej, ponownie mniejszy kontrast między czekoladą i nadzieniem, które to w łagodny sposób próbują się stopić, lgnąc do siebie.

Wkrótce przetestuję dubajskie czekolady z innych polskich manufaktur.

Skład: czekolada mleczna (ziarna kakao, cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, wanilia), nadzienie pistacjowe 50% (pistacje, biała czekolada [cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy 32%, lecytyna sojowa], ciasto kataifi [mąka pszenna, woda, olej słonecznikowy, sól, sorbinian potasowy], tahini [sezam], sól).
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 110 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 544 kcal.
BTW: 10/43/36.

czwartek, 13 lutego 2025

Beskid Dubai Chocolate biała pistacjowa 32% nadziewana pistacjami z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini

 
Dubajskich czekolad od Beskid Chocolate ciąg dalszy! Mój mąż szczerze wątpił, jakim cudem udźwignie do sobotniej domowej kawusi podwójnie pistacjową tabliczkę, bowiem dziś prezentuję Wam dubajską z białej pistacjowej czekolady. Nadzienie jest w niej takie same, jak w pozostałych dubajskich z Beskid Chocolate - pistacje z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini. Otulenie tego masywnego wnętrza również pistacjową czekoladą wykonało kolosalną robotę!

O ile wersja mleczna z podstawowej trójki była dla mnie najbardziej zrównoważona, tak tu mamy już 100% spójności. Połączenie pistacji z pistacjami sprawia, że nie rozjeżdża mi się odbiór czekolady i nadzienia - idealnie do siebie pasują. Choć czasem mam wrażenie, iż jest tak słodko, że aż gorzko (!), to jak dodamy do tego wszystkiego słoność - odnajduje się magiczny balans. Nawet nie wiem, kiedy solidne 110 g pistacjowej tafli zniknęło... Chwilami miałam wrażenie, że jem super dopracowaną Zotter Handscooped w (nareszcie) większym rozmiarze. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona.
 

Skład: czekolada biała pistacjowa (cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, pistacje 15%, lecytyna sojowa), nadzienie pistacjowe 50% (pistacje, biała czekolada [cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy 32%, lecytyna sojowa], ciasto kataifi [mąka pszenna, woda, olej słonecznikowy, sól, sorbinian potasowy], tahini [sezam], sól, barwniki).
Masa kakaowa min. 32%.
Masa netto: 110 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 607 kcal.
BTW: 11/44/42.

czwartek, 23 stycznia 2025

Beskid Dubai Chocolate mleczna 42% nadziewana pistacjami z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini


Przed zakupem kolejnych wersji dubajskich czekolad od Beskid Chocolate, należało dokończyć degustację podstawowego trio. W domowych pieleszach sięgnęłam po opcję mleczną 42% kakao, nadzianą oczywiście pastą pistacjową z białą czekoladą, kawałkami ciasta kataifi oraz tahini. Z góry przepraszam za zakurzoną monsterę na zdjęciach! Od razu przyznam, że zjedzenie wersji ciemnej i białej właśnie w domu, w sobotni leniwy poranek do kawusi - byłoby mniej przyjemne, niż przy wersji mlecznej. Jest to dla mnie najbardziej neutralna i zrównoważona propozycja z tej klasycznej trójki.

Kakao z mlekiem dokładają od siebie wiele dobrego; nawet życzyłabym sobie grubszej warstwy mlecznej czekolady, ale rozumiem, że forma tych tabliczek jest taka, a nie inna. Dominacja tego typu nadzienia, bardzo tłustego i chrupiącego przy tym, jest dla mnie czymś nowym - nawet przeróżne, nieraz szalone Zotter Handscooped, są zwykle dla mnie bardziej harmonijne w odbiorze. Tu kataifi z pistacjami uderza naprawdę mocno i nie jest to do końca moja bajka. Dlatego chwała za pyszną mleczną czekoladę, która te wnętrze elegancko otula. Mleczną dubajską od Beskid Chocolate polecam jako coś uniwersalnego.
 
 
Skład: czekolada mleczna (cukier, ziarna kakao, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa), nadzienie pistacjowe 50% (pistacje, biała czekolada [cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy 32%, lecytyna sojowa], ciasto kataifi [mąka pszenna, woda, olej słonecznikowy, sól, sorbinian potasowy], tahini [sezam], sól, barwniki).
Masa kakaowa min. 42%.
Masa netto: 110 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 535 kcal.
BTW: 12/37/47.

poniedziałek, 6 stycznia 2025

Beskid Dubai Chocolate biała 32% nadziewana pistacjami z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini

 
Kolejne podejście do dubajskiej czekolady w interpretacji Beskid Chocolate to wersja biała z 32% masła kakaowego - z dokładnie takim samym nadzieniem, jak w wariancie ciemnym (pistacje z białą czekoladą, ciastem kataifi oraz tahini). Zajadałam ją z widokiem na latarnię i port handlowy w Świnoujściu.
 
To połączenie lepiej przypasowało moim kubkom smakowym. Sama czekolada nie odcina się tak wyraźnie od nadzienia, jak w wersji ciemnej - zresztą, przecież biała czekolada jest też częścią pistacjowego nadzienia. Było bardziej słodko, ale do tego rodzaju nadzienia ta słodycz mi po prostu pasuje. Nie czułam się przytłoczona, tym bardziej po nadmorskim spacerze do niemieckiej granicy i z powrotem. Teraz jeszcze czas przetestować opcję mleczną i wybrać faworyta.

 
 
Skład: czekolada biała (cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa), nadzienie pistacjowe 50% (pistacje, biała czekolada [cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy 32%, lecytyna sojowa], ciasto kataifi [mąka pszenna, woda, olej słonecznikowy, sól, sorbinian potasowy], tahini [sezam], sól, barwniki.
Masa kakaowa min. 32%.
Masa netto: 110 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 527 kcal.
BTW: 10/37/42.

wtorek, 31 grudnia 2024

Beskid Dubai Chocolate ciemna 72% nadziewana pistacjami z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini

 
Dubajska czekolada to jakiś najnowszy fenomen, o którym ja dowiedziałam się dopiero, gdy Beskid Chocolate wypuścił swoje wersje tego zjawiska - w odpowiedzi na tak wielką popularność produktu w sieci. O co chodzi? Nie mam pojęcia, dlaczego akurat ten typ wyrobu zyskał na wielkiej sławie ostatnimi czasy (pewnie łączy się to z modą na pistacje), ale jest to po prostu czekolada obficie nadziana pistacjami i ciastem kataifi (rozdrobione ciasto filo). Manufaktura Beskid Chocolate w masie pistacjowej użyła białej czekolady i dodała jeszcze tahini. Wpuściła Dubai Chocolate w trzech wersjach: ciemnej, mlecznej i białej. Dziś prezentuję Wam opcję ciemną, o 72% zawartości kakao. Wypróbowałam jej nieopodal latarni morskiej Kikut w Wolińskim Parku Narodowym, podczas międzyświątecznego wyjazdu w tamte okolice.
 

 
Przyznam, że nie było to dla mnie żadne szaleństwo. Sama ciemna czekolada jakoś topornie komponowała mi się z nadzieniem. Nadzienie było dość chrupiące, jak mocno pokruszone i dobrze wypieczone ciasteczka. Smak pistacji przeplatał się z tahini, a także został złagodzony przez białą czekoladę, no i samo ciasto. Po tej degustacji miałam wrażenie, że wersje biała i mleczna jakoś bardziej przypadną mi do gustu i będą spójniej się łączyć z nadzieniem.


Skład: ciemna czekolada (ziarna kakao, cukier, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa), nadzienie pistacjowe 50% (pistacje, biała czekolada [cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy 32%, lecytyna sojowa], ciasto kataifi [mąka pszenna, woda, olej słonecznikowy, sól, sorbinian potasowy], tahini [sezam], sól, barwniki.
Masa kakaowa min. 72%.
Masa netto: 110 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 507 kcal.
BTW: 10/39/40.

poniedziałek, 26 lutego 2018

Zotter Gingerbread ciemna 70% nadziewana piernikiem i marcepanem


Jak już wspomniałam w poprzedniej recenzji, zaraz rozdzieleniu między pięć osób paskudnej Georgia Ramon Grünkohl & Senf (cud, że mimo wszystko została przez nas zjedzona!), otworzyłam kolejną czekoladę, która miała zamaskować smak zielonego ohydztwa. W plecaku miałam jeszcze Zotter Gingerbread i wiedziałam, że powinna świetnie spisać się w roli odwracacza uwagi od smaku zgnilizny. Nadziewany Gingerbread, który Zotter wypuszcza co roku w okresie przedświątecznym, po prostu musiał być pyszną, intensywną czekoladą.

Może pamiętacie z recenzji Mulled Wine, że Handscooped Gingerbread miałam już zakupioną półtora roku temu. Tamten egzemplarz jednak... zagubił się gdzieś podczas remontu. Do dziś nie wiem, jak to możliwe. W kolejnym roku ponownie zdecydowałam się na zakup Handscooped Gingerbread w biokredens.pl. Teraz tabliczka zasłużyła sobie na degustację w przepięknych okolicznościach przygody - podczas schodzenia ze szczytu Iliniza Norte w Andach Ekwadorskich.



Zotter Handscooped Gingerbread to ciemna czekolada o 70% zawartości kakao nadziewana piernikiem i marcepanem. Choć nieraz widziałam już zdjęcia jej wnętrza, i tak miałam nadzieję, iż ujrzę nadzienie dwuwarstwowe. Znając asortyment nadziewańców Zottera mogłabym się wówczas spodziewać naprawdę udanego, wyrazistego duetu. Tymczasem w Gingerbread piernik i marcepan stanowią jedność. Skład tej czekolady jest bardzo złożony, pełen różnorakich przypraw (aż nie starczyło mi tagów na blogu!).

Tabliczka pachniała rzeczywiście na równi marcepanowo i piernikowo, z nutką rumu, jeszcze w otoczce głębokiej ciemnej czekolady. W konsystencji oczekiwałam od niej nieco większej soczystości, choć i tak mnie nie zawiodła - była dość zwarta, ale dzięki temu wszystkie przyprawy uderzały z jednakową, wyważoną mocą. Migdały dawały o sobie znać, jednak nie tak mocno, jak gdyby marcepan zastosowano jako odrębną warstwę. Nad całością bardziej dominował czekoladowy piernik posłodzony delikatnym miodem, podkręcany dodatkowo ciemną kuwerturą, no i filuternie podlany odrobiną rumu. Rum cudnie pasował do feerii przypraw korzennych, do akcentów skórek cytrusów.

Na pewno była to czekolada o wiele bardziej wytrawna niż Mulled Wine. Mulled Wine degustowałam w domu, choć wolałabym w górach - Gingerbread chyba jednak ciut lepiej spisałaby się w domowych pieleszach. Nie mniej jednak nie zawiodła mnie pod względem kompozycji i intensywności, ale z chęcią spróbowałabym ją w wariancie z piernikiem i marcepanem występującymi jako samodzielne warstwy.



Wchodzenie na Ilinizę Norte było dla nas wielką przyjemnością i nie kosztowało nas wiele wysiłku. Załapaliśmy się na dobrą pogodę i cudne widoki, a wysokość ani trochę nam nie doskwierała (jedynie głowa bolała trochę podczas noclegu w schronisku). Niesamowite jest to, iż tego samego poranka na szczyt wyszła dzielna młoda Amerykanka z protezą nogi i udało się jej wejść na górę... Dała mi dziewczyna do myślenia, jak o wiele łatwiej mamy i jak cenne jest zdrowie!


Cotopaxi cały czas nas kuuusi z oddali!

 
Widok wstecz na zdobyty przed chwilą szczyt.



Lisek na parkingu oczekiwał na mięsne datki ;). My mieliśmy tylko słodycze...

A tak po południu uzupełnialiśmy energię w Machachi... Churrasco zawsze zdawało egzamin!

Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, piernik 12% (mąka żytnia, cukier, skórka cytryny, skórka pomarańczy, syrop kukurydziany, jaja, miód, masło, mleko, orzechy laskowe, orzechy włoskie, cynamon, przyprawa do piernika, wodorowęglan sodu, ziele angielskie, gałka muszkatołowa), mleko, tłuszcz kakaowy, rum, marcepan (migdały, cukier, syrop cukru inwertowanego), orzechy laskowe, syrop glukozowo-fruktozowy, miód, pełne mleko w proszku, wiórki kokosowe, odtłuszczone mleko w proszku, przyprawa do piernika 0,2%, sól, cynamon, wanilia, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, kardamon, anyż.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 500 kcal.
BTW: 8,2/34/36

środa, 24 maja 2017

Ritter Sport Johannisbeer Streusel mleczna z nadzieniem jogurtowym z kruszonką i czerwonymi porzeczkami


Choć dopiero co na Krzemieńcu zjedliśmy Starry Sky, po podejściu na Wielką Rawkę znów poczuliśmy deficyt cukru. Tego dnia mieliśmy już sporo kilometrów w nogach, ponadto widoki rozciągające się na ukraińską stronę wprowadzały w zachwyt i uderzały do głowy - wyrzut endorfin był nieprawdopodobny. Na Wielkiej Rawce zastaliśmy sporo ludzi, ale na szczęście nie odczuwało sie zgiełku. Poza tym, panowała tam bezwietrzna cisza, która jeszcze mocniej wtapiała nas w zieloną, bieszczadzką przestrzeń.

Tak zapatrzyliśmy się w panoramę z Wielkiej Rawki, iż krocząc dalej przed sobie w wielkim zachwycie, kolejną czekoladę otworzyliśmy dopiero na Małej Rawce - również prześlicznej widokowo. Choć piękno tego miejsca zasługiwałoby na najwykwintniejszą czekoladę, my wyciągnęliśmy prawdziwego cukrowego dopalacza. Już dawno nie kupowałam Ritter Sportów, ale dwa egzemplarze z wiosennej kolekcji przykuły mój wzrok w Netto i postanowiłam je zakupić ze specjalną myślą o górach.


Ritter Sport Johannisbeer Streusel to mleczna czekolada z nadzieniem inspirowanym jogurtowym ciastem z kruszonką i czerwonymi porzeczkami. Choć od pełnej tłuszczu palmowego, arcysłodkiej tabliczki Ritter Sport wolałabym zjeść autentyczne ciasto tego typu (moje smaki!), to w górskich warunkach nie pogardziłam tym słodzidłem. Sama czekolada była wybitnie słodka w sposób typowo cukrowo-mleczny, z dalekim echem kakao. Nadzienie było dla mnie odrobinę zbyt kwaśne - specyficzna kwaśność nie za bardzo pasowała tu do wysokiego poziomu słodyczy. Już wystarczyło, że czerwone porzeczki są kwaśne - spory udział jogurtu w proszku za mocno ową kwaśność nakręcał. Miłym, chrupkim elementem były oczywiście kawałki kruszonki, ale i tak moim zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby zatopienie ich w nadzieniu sernikowym... O tak! Liczę na takie połączenie u Zottera!

 A teraz podziwiajcie... Nasza trasa Krzemieniec - Wielka Rawka - Mała Rawka - Przełęcz Wyżniańska.





















Skład: cukier, tłuszcz palmowy, tłuszcz kakaowy, dekstroza, miazga kakaowa, pełne mleko w proszku, laktoza, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka 2,5%, śmietanka w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, maltodekstryna, mąka pszenna, tłuszcz mleczny, koncentrat soku z czerwonych porzeczek 2%, puree z czerwonych porzeczek 0,6%, lecytyna sojowa, sól, ekstrakt wanilii burbońskiej.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 563 kcal.
BTW: 5,5/36/53