Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzynki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 sierpnia 2023

Chocolate Tree Fruit & Nut mleczna 45% Peru z orzechami laskowymi i rodzynkami


Szkocka Chocolate Tree to kolejna manufaktura, do której mogę powrócić po przerwie dzięki sklepowi Sekretów Czekolady - jak miło! Teraz zakupiłam szczególnie dużo ich czekolad w wersjach 100-gramowych "z okienkiem" - tu też większość zda się na wycieczki w teren! Fruit & Nut to mleczna czekolada o 45% zawartości peruwiańskiego kakao, którą posypano różnej wielkości kawałkami orzechów laskowych oraz rodzynkami.

Po samej czekoladzie oczywiście czuć, że jest porządnie zrobiona, acz mnie, szczególnie w połączeniu w rodzynkami - jakoś wyjątkowo zasłodziła i chyba życzyłabym sobie, by zastosowano tu minimum 5% więcej kakao - to pozwoliłoby mu wyraźniej wybrzmieć. Przyznam, że po takiej czekoladzie spodziewałam się nieco lepszej jakości orzechów laskowych. Poza tym... skoro to Fruit & Nut i nie pierwsza lepsza marka, chciałabym różnorakie orzechy i różnorakie owoce! Tak, podczas wędrówki było ok, ale naprawdę Chocolate Tree mogłoby tu bardziej zaszaleć.


Skład: cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku 25%, miazga kakaowa, orzechy laskowe 8%, rodzynki 8%.
Masa kakaowa min. 45%.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 520 kcal.
BTW: 10,8/34,8/47,9.

poniedziałek, 6 marca 2023

Zotter Muscaris Marzipan mleczna 40% nadziewana marcepanem i ganaszem z białego wina z rodzynkami


Pod koniec dnia górskiej wędrówki, tuż przed powrotem do Węgierskiej Górki, przystanęliśmy jeszcze by skosztować nowej Handscooped od Zottera, na którą miałam szczególną ochotę. Kupiona na foodieshop24.pl Muscaris Marzipan była nieco podobna do dawniejszej Muscaris Wine (która średnio mi podeszła). Od starej wariacji na temat białego wina Muscaris różni się przede wszystkim obecnością warstwy marcepanowej oraz większym bogactwem przypraw - coś mi mówiło, że to będzie strzał w dziesiątkę!


Miałam rację. To jedna z tych Handscooped, którą mogłabym wcinać tonami. Jest bardzo słodka, ale w absolutnie genialny sposób. Cudowna mleczna czekolada otula nie tylko nadzienia, ale również nas. Marcepan jest obłędnie soczysty, wyrazisty - wprost idealny. Doskonale współgra z bardziej śliskim karmelowym ganaszem, zawierającym białe wino Muscaris, grappę oraz porządnie rozdrobnione rodzynki. Do tego eksplozja przypraw, które jednak nie przyćmiewają tego, co najważniejsze: fuzji mlecznej czekolady, marcepanu oraz wina podanego na karmelowej tacy. Muscaris Marzipan było dla mnie wręcz narkotyzujące.


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, migdały, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, białe wino Muscaris, syrop skrobiowy, karmelizowane mleko w proszku (odtłuszczone mleko w proszku, cukier), masło, syrop cukru inwertowanego, grappa, rodzynki, odtłuszczone mleko w proszku, pełny cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, sól, wanilia, cynamon, pimento, pieprz, kwiat muszkatołowy, goździki, gałka muszkatołowa, olejek z kwiatu pomarańczy.
Masa kakaowa min. 40%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 512 kcal.
BTW: 6,6/33/44.

czwartek, 3 marca 2022

Zotter Rum Rosinchen ciemna mleczna 60% nadziewana ganaszem rumowym i rodzynkami


Dopiero co kosztowałam Zotter Handscooped z rumem, gdzie praktycznie nie było go czuć (mowa o Pflaume & Hazelnuss), a teraz sięgnęłam po nadziewańca, który rum miał już w nazwie. Kupiona na foodieshop24.pl Rum Roschinen brzmiała klasycznie i byłam ciekawa, czy mimo tak prostych połączeń pokaże moc swych składowych. To ciemna mleczna czekolada o 60% zawartości kakao, która w środku kryje rumowy ganasz na bazie masła i karmelizowanego mleka, wzbogacony o rodzynki.


Zachwyciłam się, gdy tylko przełamałam czekoladową taflę. W pierwszej kolejności należy nadmienić, iż Rum Roschinen na pewno nie jest czekoladą dla osób nietolerujących alkoholowych słodkości. Intensywny zapach rumu uderza do głowy natychmiastowo, a połączony jest w wonią mocno kakaowej mlecznej czekolady. W ustach cała kompozycja jest cudnie gładka - zarówno kuwertura, jak i nadzienie, z tym, iż w nadzieniu mamy wiele kawałków rodzynek. Są one jednak na tyle miękkie i upojone rumem, że zupełnie nie zaburzają soczystej miękkości. Aromatyczny i mocny rum, słodycz rodzynek, doskonałe wyważenie karmelowo-maślanego ganaszu, wspaniałe kakaowe uderzenie płynące z ciemnej mlecznej czekolady - niczego więcej mi nie było trzeba do szczęścia. Rum Roschinen to energetyzująca, choć bardzo alkoholowa tabliczka.


Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, rum, syrop skrobiowy, karmelizowane mleko w proszku (odtłuszczone mleko w proszku, cukier), rodzynki 8%, pełne mleko, masło, pełny cukier trzcinowy, sól, lecytyna sojowa, wanilia, cynamon.
Masa kakaowa min. 60%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 512 kcal.
BTW: 7,6/34/36.

środa, 10 marca 2021

Zotter G.Nuss Traube-Nuss mleczna 50% z praliną z orzechów laskowych, orzechami laskowymi, rodzynkami, migdałami i nerkowcami

Kolejna tabliczka z odświeżonej serii G.Nuss od Zottera jest niby nam już znana (z nazwy), ale jednak zupełnie odmieniona. Dawniej G.Nuss.Tafel Trauben-Nuss była białą czekoladą z nugatem z orzechów laskowych oraz orzechami laskowymi, rodzynkami, nerkowcami i migdałami. Dziś G.Nuss Traube-Nuss to mleczna czekolada o 50% zawartości kakao z praliną z orzechów laskowych oraz dodatkiem bakalii takich, jak w poprzedniczce (choć bardziej rozdrobnionych i równiej rozmieszczonych). Wśród nowych G.Nuss to dla mnie pierwsza tabliczka mleczna. Kupiłam ją oczywiście na foodieshop24.pl.

Znów G.Nuss urzeka zdobieniem tabliczki, znów nozdrza zachłannie chłoną intensywnie leśny, orzechowy zapach... Kubki smakowe wyłapują łagodność i mocną orzechowość zarazem. Mleko wprowadziło tu więcej delikatności, niż w tych bezmlecznych wariantach w kolekcji. Wśród orzechowym smaków prym wiodą orzechy laskowe, jest ich tu wszak najwięcej. Kawałki nerkowców i migdałów dopełniają kompleksowości kompozycji. Wszystkie orzechy zostały tu umieszczone w formie kawałków zróżnicowanej wielkości. Rodzynek jest niewiele, są ciemne, o winnym posmaku, rozdrobnione - w zasadzie mogłoby tu ich być nieco więcej.

Miks kakao, mleka i bakalii został tu jeszcze uświetniony nutami wanilii, kardamonu i anyżu, przez co czekolada nabiera odrobinę jesienno-zimowego klimatu. Zotter oczywiście wybrał bakalie doskonałej jakości, dzięki czemu możemy cieszyć się ich czystym smakiem. Póki co, po raz kolejny przekonuję się, iż nową kolekcję G.Nuss mogę wciągać z wielką zachłannością jako orzechowa fanatyczka.

Skład: surowy cukier trzcinowy, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, orzechy laskowe 13%, pełne mleko w proszku, rodzynki 9%, migdały 4%, orzechy nerkowca 4%, odtłuszczone mleko w proszku, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, sól, wanilia, kardamon, anyż.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 560 kcal.
BTW: 9,4/39/42.

czwartek, 4 lutego 2021

Michel Cluizel Boost De Plaisir mleczna 45% z pastą z orzechów laskowych, rodzynkami i migdałami

Wśród oferty francuskiej manufaktury Michel Cluizel znajduje się 30-gramowy batonik o wdzięcznej nazwie Boost De Plaisir ("zwiększenie przyjemności"), który w 2020 roku został nagrodzony brązem Akademii Czekolady. Ta łatwo dzieląca się na mniejsze porcje mleczna czekolada zawiera 45% kakao, pastę z orzechów laskowych, całe rodzynki sułtańskie oraz kawałki migdałów. W sam raz na zaspokojenie małego głodu na coś słodkiego, pysznego i pożywnego zarazem. Boost De Plaisir kupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.

Robiąc notatki podczas degustacji tego smakołyku, namolnie powtarzałam słowo "mega". Tak, dużo rzeczy było w nim przyjemnie intensywnych. Po pierwsze - mleczność. Po drugie - orzechowość - także bosko zgrywająca się z mlekiem i kakao! Wyraźnie wyczuwalny posmak pasty z orzechów laskowych wtopionych w czekoladową masę uwodził, a jednocześnie nie pozwolił dać się zwieść - nadal czułam bowiem, że jem dobrej jakości mleczną czekoladę jedynie z dodatkiem orzechowej pasty, nie zaś nugat. Sama czekolada błogo i miękko rozpuszczała się w ustach, zaś kawałki migdałów świeżutko chrupały, były jak marzenie i smakowały cudnie.

Nawet rodzynki okazały się wyjątkowe i przemyślanie dobrane - malutkie, jasne, słodkie, bardzo soczyste i intensywne w swym winnym posmaku. Podsumowując, jak dla mnie, tylko takie batony mogłyby istnieć... Rzeczywiście, to był 100% zastrzyk przyjemności!

Skład: orzechy laskowe (23%), cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, ziarna kakao, rodzynki sułtańskie (7%), migdały (2%), wanilia.
Masa kakaowa min. 45%.
Masa netto: 30 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 590,2 kcal.
BTW: 8,5/44,9/38,2.

środa, 13 stycznia 2021

Zotter White Wine mleczna 40% nadziewana karmelowym ganaszem z winem Muscaris i rodzynkami


Parę lat temu miałam okazję wypróbować już Zotter Handscooped z półsłodkim, musującym winem Muscaris - była to mleczna 50% Muscaris Grapes, a zastosowane w niej wino pochodziło z winiarni Hirschmugl. Obecnie w ofercie Zottera pojawiła się nowa tabliczka z winem Muscaris. Nazywa się po prostu White Wine, a od poprzedniczki różni się o 10% mniejszą zawartością kakao w kuwerturze oraz dodatkiem verjuice (soku z zielonych winogron). Poza tym, są to dwie bardzo podobne czekolady - obie bazują na karmelowo-maślanym ganaszu z winem Muscaris, w którym zatopiono rodzynki pijane owym winem; w obu mamy też dodatek grappy. Mimo to, jest jedna ważna różnica - tym razem Musaris stworzono z winorośli uprawianych w styryjskich winiarniach Zottera, w regionach Sennkogel i Edelsgraben, zaś samo wino powstało w Silberberdzkiej Akademii Witikultury. White Wine zakupiłam na foodieshop24.pl.

Od swej poprzedniczki, White Wine różni się też o wiele jaśniejszą barwą nadzienia. Pachnie niczym marcepan z brzoskwiniami okraszony alkoholem; wyraźnie czuć tu grappę, zaś łagodnego wina nie umiałabym się domyślić jedynie po zapachu. Urzeka gruba warstwa mlecznej czekolady.

Nadzienie okazuje się bardzo gładkie, wręcz śliskie. Nie znajdziemy w nim całych rodzynek, a jedynie ich rozdrobione fragmenty. Mnóstwo tu alkoholowej soczystości położonej na karmelowej bazie: jak z rękawa sypią się skojarzenia z koglem moglem, bezą, ajerkoniakiem. Podkręcona alkoholem karmelowość pozwala wyłonić także brzoskwinie i jasne winogrona; sama obecność wina nadal pozostaje nieoczywista. Trochę tu niebanalnej ziołowości, a mnóstwo świeżości i filuternej słodyczy. O dziwo, łagodna mleczna czekolada wcale mi nie przeszkadzała ani mnie nie zasłodziła. Tym większym jest to dla mnie zaskoczeniem, iż dawną Muscaris Grapes odebrałam jako przeraźliwie słodką. Ciekawe, na ile zmieniła się moja percepcja, a na ile są to po prostu naturalne różnice między tymi dwoma czekoladami.

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, syrop skrobiowy, białe wino Muscaris, miazga kakaowa, odtłuszczone mleko w proszku, masło, grappa, rodzynki, karmelizowane mleko w proszku (odtłuszczone mleko w proszku, cukier), słodka serwatka w proszku, verjuice (sok z zielonych winogron), pełny cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, wanilia, sól, cynamon, ziele angielskie.
Masa kakaowa min. 40%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 529 kcal.
BTW: 5,5/34/47.

niedziela, 8 listopada 2020

Zotter Granola + Fruit ciemna 70% nadziewana kokosową praliną i owocami

Jestem wielką fanką płatków na śniadanie - od lat klasyczne owsiane wiodą absolutny prym u mnie pod tym względem. Lubię łączyć je z różnymi owocami i orzechami, toteż najnowsza propozycja Zottera z serii Handscooped - Granola + Fruit - z miejsca stała się dla mnie atrakcyjna. Nawet pomimo tego, iż paradoksalnie owsa w nich nie odnajdziemy: jest ryż, kokos, chia, nerkowce oraz moc owoców: rodzynki, berberys, maliny oraz jagody. Generalnie bazą nadzienia jest pralina kokosowo-ryżowa, a cała reszta bogactwa jest nieregularnie w niej zatopiona. Ciekawostką jest fakt, iż użyto samych niebanalnych słodzideł: syropu klonowego, cukru kokosowego oraz daktylowego. Tabliczka jest w pełni wegańska. Granola + Fruit zakupiłam na biokredens.pl.

Czekolada pachnie cieplutkim kokosowo-czekoladowym ciastkiem, maczanym w podgrzanym mleku ryżowo-kokosowym. W jej przekroju wyraźnie widać, iż to pralina gra kluczową rolę - jest ona bardzo delikatna, niestety z nieco margarynowym sznytem, jednak bardziej ryżowa niż kokosowa. Bardzo urokliwa jest chrupkość, która nie przytłacza łagodności całej kompozycji. Chrupkość ta zafundowana została przez wiórki kokosowe oraz ziarenka chia, gdyż nerkowce (w całkiem solidnych cząstkach) oferowały już doznania o dziwo bardziej miękkie. Co rusz trafialiśmy na owocowe inkluzje, z których zdecydowanie najwyraźniej odznaczały się rodzynki, zaś na drugim miejscu zaskakujący berberys (który zidentyfikowałam jako dzikszą żurawinę). Całe szczęście, że jako kuwertury użyto ciemnej czekolady, przez co całość pozostaje w idealnym balansie słodyczy.

Granola + Fruit to ciekawa tabliczka, choć jak dla mnie - mogła mieć ostrzejszy charakter... I przydałoby się nieco tego owsa!


 Skład: miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), syrop klonowy, cukier kokosowy, olej migdałowy, wiórki kokosowe, rodzynki, orzechy nerkowca, berberys, nasiona chia, płatki ryżowe (ryż, sól), cukier daktylowy, suszone marakuje, proszek kokosowy (pasta kokosowa, mleko kokosowe, mąka kokosowa), suszone maliny, wanilia, suszone jagody, lecytyna sojowa, sól, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier).
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 5/42/41.

czwartek, 22 listopada 2018

Zotter Sting Red Edition ciemna 70% nadziewana ganaszem z czerwonego wina i rodzynkami



Zawsze z przyjemnością sięgam po kolejne wariacje Zottera na temat wina. Choć bywają wyjątki, najbardziej spektakularne wrażenie wywierały dotąd na mnie Handscooped z ganaszami na bazie czerwonego wytrawnego wina: Red Wine Rush oraz Red Wine "Salzberg Beerenauslese". Czekolady te, choć niby tak bardzo podobne jeśli chodzi o skład - bazowały na całkiem innych winach, co stanowiło o ich odmienności i bogactwie. Tym razem, w tegorocznej Sting Red Edition, Zotter sięgnął po biodynamiczne wino z toskańskiej winnicy Il Palagio, należącej do Stinga i jego żony Trudie.

Wino o nazwie When We Dance połączone zostało w ganaszu z ciemną, mleczną oraz porzeczkową czekoladą, odrobiną grappy oraz rodzynkami zamoczonymi w winie. Wszystko zaś zostało oblane ciemną czekoladą o 70% zawartości kakao.


 

Od samego zapachu kompozycji nabiera się ogromnej ochoty na wino. Zaskakująco mocno już w samym aromacie odznaczał się aromat wiśni, a także orzechów, no i barrrrdzo głębokiej, soczystej czekoladowości. Pierwszy kęs wiązał się z cudnym zanurkowaniem w winno-czekoladowy raj. Mocno kleista i inwazyjna konsystencja w połączeniu z wyrazistymi smakami, eleganckimi i dystyngowanymi - robi piorunujące wrażenie.


Jakie to smaki? Tak jak w zapachu, szczególnie istotną rolę spełniła wiśnia. When We Dance musi w istocie być bardzo wiśniowe, owocowe i rześkie, a przy tym pełne równowagi i klasy. Pomyślałam o mocno czekoladowym, wilgotnym cieście z wiśniami nasączonymi w grappie oraz drobnymi, nielicznymi rodzynkami zatopionymi w winie (rzeczywiście, owych rodzynek w ganaszu było niewiele i okazały się naprawdę malutkie). Dodatkowo, także przez wzgląd na specyfikę czekoladowej kuwertury - na myśl przyszedł mi tort szwarcwaldzki z dodatkową posypką z orzechów laskowych i włoskich.

Kolejny przepyszny Zotter Handscooped, łączący w sobie moc czekolady i wina. Ciekawa jestem, na ile udział porzeczkowej czekolady w ganaszu wzmocnił owocowe akcenty tutaj obecne. Było lekko słodko, mocno czekoladowo, przyjemnie alkoholowo, bogato i głęboko. Dokładnie tak, jak lubię.

  
Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, czerwone wino, rodzynki, syrop ryżowy, masło, pełne mleko w proszku, grappa, koncentrat z czerwonych porzeczek, odtłuszczone mleko w proszku, sól, lecytyna sojowa, wanilia.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 501 kcal.
BTW: 6/33/38.

sobota, 7 października 2017

Zotter Africa ciemna 75% Madagaskar z rodzynkami i dyskiem z białej czekolady


Mitzi Blue Africa zakupiłam w biokredens.pl z myślą o zabraniu jej na górski szlak, tak jak praktycznie wszystkie ostatnio nabyte czekolady Zottera z tej serii. Na Africę miałam szczególną chęć, bowiem w mej pamięci majaczyło, iż duży dysk został w niej wykonany z kongijskiego kakao. Jakież było moje zaskoczenie, gdy po otwarciu opakowania zobaczyłam, iż do wytworzenia ciemnej czekolady 75% użyto kakao z Madagaskaru. W zasadzie powinnam się tego spodziewać. W końcu Labooko Congo 68% już jakiś czas nie występuje w ofercie Zottera, a ja głupia żywiłam nadzieję, że sobie odświeżę kakao z Kongo w zotterowskiej interpretacji. No nic, musiałam się zadowolić Madagaskarem 75%, którego to zresztą w formacie Labooko próbowałam całkiem niedawno. W Africa madagaskarska ciemna czekolada występuje wraz z małym dyskiem z białej czekolady doprawionym cynamonem i wanilią. Gładką taflę ciemnej czekolady urozmaica także kilka dużych i soczystych rodzynek.


Duży dysk okazał się idealnym repetytorium z Labooko Madagascar 75%. W zasadzie nie pozostaje mi nic innego, jak odesłać Was do tamtej recenzji. Miło było powrócić do tych specyficznych smaczków, jednakże wydaje mi się, że kongijska słodka soczystość bardziej spójnie skomponowałaby się z jędrnymi rodzynkami i błogą białą czekoladą. Madagaskar to jednak feeria kwaśności i ziemistości, nut bardzo specyficznych - w połączeniu w tak słodkimi dodatkami jak w Africa dało się odczuć pewien dysonans. Same rodzynki były świetnej jakości, z lekkim winnym akcentem, bez cienia suchości - po prostu pyszne. Biała czekolada, tak jak sie tego spodziewałam, ukazała obłędną słodycz i typową "zotterowość" - głębia przesłodkiego mleka (niczym skondensowane z tubki!) została mocno doprawiona cynamonem i wanilią.

Africa z pozoru zdaje się być prostym, nawet klasycznym połączeniem - to powinno się udać. To madagaskarskie kakao narobiło jednak sporo zamieszania i... chciałabym, żeby Zotter kiedyś zrobił tę Mitzi Blue ponownie. Kontrasty u Zottera są normą, ale tu nie jest to spektakularne zderzenie przeciwnych mocy.



Dodam, że Africę jedliśmy na czeskim szczycie Smrk, co bez mojej świadomości rozpoczęło nową tradycję. Dlaczego? Rok temu na Smrku także jedliśmy madagaskarską czekoladę!

A powyżej już relaks na szczycie Pytlácké kameny, w drodze powrotnej do Jizerki. Szlak po czeskiej stronie prowadzący z Smreka do tej malowniczej wioski chciałam przejść już dawno, no i wreszcie się udało. Pytlácké kameny są zdecydowanie najciekawszym punktem na tej trasie.


Z Jizerki pojechaliśmy na nocleg do Świeradowa. Nie obyło się bez obfitej kolacji w moim ukochanym Cynamonowym Słoniu, o którym mogliście poczytać już rok temu (gdy zawitałam do niego pierwszy raz). Jak widać powyżej, pyszne mango lassi piłam całą twarzą ;). 

Niedziela 10 września przywitała nas deszczem. Tego dnia planowaliśmy zrobić moją ulubioną pętlę z Hejnic, czeskimi Izerami. Przeszkodził nam nie tylko deszcz, ale i zamknięcie przejścia granicznego w Czerniawie. Zmieniliśmy więc plany, zaliczając znane nam sprzed lat Wysoką Kopę i Wysoki Kamień (pętelka z Rozdroża Izerskiego). Na tym drugim zjedliśmy przedwczoraj opisywaną czekoladę.

Szlak był zdecydowanie krótszy, niż planowany z Hejnic. O czternastej byliśmy z powrotem w Świeradowie. Dobrze, bo to akurat godzina otwarcia Cynamonowego Słonia! Mogliśmy w spokoju delektować się posiłkiem, a potem bez pośpiechu ruszyć w drogę powrotną do domu. Z naszej izerskiej randki...




Po trekkingu w deszczu rozgrzała nas herbata z mlekiem i cynamonem. Potem każdy z nas wsunął po dwa przepyszne dania, a na koniec delektowaliśmy się cudnymi lodami robionymi pod zamówienie Cynamonowego Słonia. Moim absolutnym faworytem okazał się wariant... cynamonowy, jak to na Cynamonowego Słonia przystało!

Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, rodzynki, pełne mleko w proszku, słodka serwatka w proszku, pełny cukier trzcinowy, wanilia, lecytyna sojowa, sól. cynamon.
Masa kakaowa w czekoladzie ciemnej min. 75%.
Masa netto: 65 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 570 kcal.
BTW: 8,1/41/37

środa, 7 czerwca 2017

Zotter Yoghurt with Fruits jogurtowa z wieloowocowym dyskiem, rodzynkami i czereśniami



 Jedną z ostatnich nowszych Mitzi Blue, jakie zakupiłam jesienią w biokredens.pl, była Yoghurt with Fruits. Nazwy prostszej nie dało się wymyślić, a rzeczywiście idealnie charakteryzuje ona tabliczkę. Duży dysk to zwykła biała jogurtowa czekolada, muśnięta wanilią i cynamonem. Mały dysk to owocowa wariacja na temat bananów, truskawek, ananasa i marakui. Duży dysk posypano zielonymi rodzynkami oraz dorodnymi suszonymi czereśniami. Prosta, a jednak bardzo oryginalna czekolada.

Yoghurt with Fruits zaskoczyła nas niebanalnym smakiem. O ile jogurt dość często występuje w owocowych Zotterach, tak tutaj mamy go solo w białej czekoladzie, jedynie doprawiony jak wspaniałym duetem wanilii i cynamonu. Smak jogurtowej czekolady o jasnokarmelowej barwie był naprawdę specyficzny. Przypominał mi idealnie gładki grecki jogurt, posłodzony miodem i doprawiony powyższymi przyprawami. Warto sięgnąć po Yoghurt with Fruits z czystej ciekawości spróbowania czegoś nowego. Zwłaszcza, że mały dysk również jest wart grzechu.




 Mały dysk posiada różowo-majtkowy kolor i smakuje pudrowo-landrynkowo, ale tak, jakby z cukierka wypłukać część cukru - a zamiast to wstawić autentyczne owoce. Zgodnie ze składem, rolę przewodnią w smaku pełnią banany i ananasy. Przebrzmiewają też inne owoce, ale bez znajomości składu raczej trudno by mi je było zidentyfikować. Wraz z jogurtową czekoladą mały dysk tworzy wyjątkowe deserowe zestawienie. Kolejny przykład na to, jak wiele Zotter potrafi wyciągnąć z białej czekolady, jak pięknie potrafi się nią bawić, eksperymentować.

Dopełnieniem ciekawej kompozycji są owoce. Rodzynki, jak to rodzynki - u Zoterra zawsze jędrne i soczyste, również tutaj nie sprawiły zawodu. Rewelacyjne okazały się suszone czereśnie, które przypominały raczej kawałki suszonych śliwek - dopiero w smaku zdradzały swą odmienność - i to była bardzo miła niespodzianka! Degustacja jogurtowo-owocowego Zottera przesiadując wśród leśnych głuszy w zachodnich Bieszczadach była prawdziwą przyjemnością.




5 maja dojechaliśmy autem na zachodni kraniec naszej bieszczadzkiej mapy - zaparkowaliśmy w miejscowości Nowy Łupków. Stamtąd zrobiliśmy pętlę przez Przełęcz Łupkowską częścią Pasma Granicznego, zdobywając Szczołb, Koszarkę i Głęboki Wierch. Z Głębokiego Wierchu schodziliśmy z powrotem do Nowego Łupkowa. Szlak był niesamowicie zarośnięty, śmialiśmy się, że można by się tam wybrać z maczetą! Po poprzednim dniu na bardzo uczęszczanej trasie spokój dzikiego lasu był dla nas wybawieniem... Jedynymi osobnikami spotkanymi po drodze były... konie huculskie i ich jeźdźcy. Gdzieś pośród nieskończenie zielonej głuszy zjedliśmy dziś opisywaną czekoladę.

















Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, jogurt w proszku z odtłuszczonego mleka 12%, zielone rodzynki 7%, suszone czereśnie 7%, odtłuszczone mleko w proszku, suszone banany 1%, suszone truskawki 1%, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, suszone ananasy 0,3%, suszona marakuja 0,2%, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), wanilia, sól, cynamon.
Masa netto: 65 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 527 kcal.
BTW: 5,9/31/57