Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rum. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 marca 2025

Auro Don Papa Rum ciemna 70% Filipiny z rumem

 
Dzięki sklepczekolada.pl wróciłam do filipińskiej manufaktury Auro, której sporą część asortymentu przetestowałam parę lat temu. Dziś mam dla Was niebanalne połączenie - 70% ciemnej czekolady z ziaren plantacji Saloy (na zachód miasta Davao) z filipińskim rumem Davao. Nie piję już w ogóle alkoholu, więc takie fuzje są dla mnie wariackie w odbiorze - zbyt wysoka alkoholowość będzie mnie odrzucać, ale docenię ciekawe nuty, jakie dobrej jakości trunek może wnieść do kompozycji.


W zapachu wyczuwamy najpierw ryż z jabłkiem i cynamonem, po czym z dużą mocą wyłania się alkohol. W zapachu to budzi kontrowersje, ale w smaku okazuje się atrakcyjne. Jest intensywnie rumowo i kakaowo zarazem - mieszają się tropikalne owocowe nuty płynące zarówno z kakao, jak i z rumu. Łączy je także soczysta paloność, poczucie lejącej się melasy. Konsystencja jest lepka, co przy znacznej słodyczy staje się obezwładniające. Czekolada pozostawia w ustach smakowity film. Chwilami przebija się coś ziołowo-lekowego, ale ogólne wrażenie jest pełne rześkości i głębi.
 
Skład: miazga kakaowa, nierafinowany cukier trzcinowy muscovado, tłuszcz kakaowy, rum.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 60 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 547 kcal.
BTW: 7/37/45.

czwartek, 15 lutego 2024

Zotter Rum Coconut ciemna 70% nadziewana czekoladowym ganaszem rumowym i praliną migdałową z kokosem i ananasem


Rum Coconut od Zottera wydaje się być wegańską wariacją dawnej White Rum / Coconut / Pineapple, gdzie zamiast mleka użyto migdałów, lecz jest też parę innych różnic w składnikach. Dziś przed Wami ciemna 70% czekolada, która otula dwa nadzienia: czekoladowy ganasz rumowy i pralinę migdałową z kokosem i ananasem.

Tafla pachnie jakąś egzotyczną, alkoholową galaretką. Nie rozdzielałam warstw tabliczki, smakowałam je wszystkie razem. Zalały mnie wyraziste, soczyste i wręcz wytrawne smaki, mieszczące się w dość strukturalnej, mocnej konstrukcji. Oczywiście mamy rum, kokos, ananas, ciemną czekoladę - one rządzą, lecz z połączenia rodzą się iluzje mandarynkowe, rodzynkowe oraz likieru na skórkach pomarańczy. Konkretna, smakowita propozycja.


Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, rum 6%, syrop cukru inwertowanego, wiórki kokosowe 4%, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), mleko kokosowe 3% (kokos, woda, guma guar), migdały, koncentrat ananasowy, syrop skrobiowy, proszek kokosowy 1% (pasta kokosowa, mleko kokosowe, mąka kokosowa), pełny cukier trzcinowy, sól, wanilia, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), lecytyna sojowa, lecytyna słonecznikowa, imbir.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 518 kcal.
BTW: 5,7/35/39.

poniedziałek, 17 kwietnia 2023

Manoa Ko Hana Rum ciemna 75% Hawaje z rumem


W śnieżny listopadowy wieczór przenieść się na Hawaje... To jest myśl! Za sprawą sklepu Sekretów Czekolady i hawajskiej manufaktury Manoa wszystko jest możliwe. Po raz kolejny, dzięki Manoa mogę skosztować hawajskości do potęgi. Nie dość, że ciemna czekolada o 75% zawartości kakao stworzona została z lokalnych ziaren, to jeszcze rum, w którym zostały maczane - również jest lokalny. Powstał w destylarni Ko Hana - z ręcznie zbieranej, specjalnie dobranej odmiany trzciny cukrowej.


Czekolada w drapiący sposób pachnie farbą, co sugeruje, że degustacja będzie naprawdę mocna... Rzeczywiście, kompozycja jest niezwykle alkoholowa i to w specyficzny sposób, dosłownie jakby walnąć pięćdziesiątkę rumu. Rum jakoby całkowicie przesiąknął kakao, zmodyfikował je, przejął nad nim władzę. O tyle dobrze, że to nie byle jaki rum! Tak jak mamy kawolady, tak tutaj jest to ewidentnie rumolada! Tak ekstraordynaryjna, że aż zahaczająca o obrzydliwość. Dosłownie, podczas degustacji czujemy wręcz płynność alkoholu, takie mokre wrażenie sprawia ta czekolada - wiemy, że ją jemy, ale jest tak, jakbyśmy ją pili. Umiarkowana, lekko karmelowa słodycz próbuje jakoś to wszystko ukoić.

Mam bardzo mieszane uczucia wobec Manoa Ko Hana. Z jednej strony jest wyjątkowa, intrygująca i nie do zapomnienia, z drugiej - bliska skrajności, prawie nie do wytrzymania. Cenne doświadczenie.


Skład: ziarna kakao w rumie, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy.
Masa kakaowa min. 75%.
Masa netto: 60 g.

środa, 5 października 2022

Millésime Ouganda Terroir Semuliki Forest Region De Bundibugyo 2019 Rhum ciemna 75% z rumem


Dziś przed Wami druga alkoholowa tabliczka od belgijskiej manufaktury Millésime, o której wspominałam przy okazji recenzji wersji z whisky. Tym razem zastosowano rum, niestety ponownie niewiadomego pochodzenia. Czekoladowa baza jest taka sama: ciemna 75%  z ziaren forastero i trinitario z Ugandy, zebranych w 2019 roku w regionie Bundibugyo - Parku Narodowego Semuliki Forest. Rumową koleżankę kupiłam oczywiście również w sklepie Sekretów Czekolady.


O ile opcja z whisky wywarła na mnie całkiem dobre wrażenie, o tyle tutaj rzeźbiona tabliczka o przejmującym alkoholowo-drzewnym i melasowym aromacie - już jakoś spuściła z tonu. Jest mocno kwaśna i dość sucha, sprawiając jogurtowe wrażenie, a może bardziej kefirowe - na dodatek granulkowo-wodniste. Wyczuwamy niezgorszy, słodowy alkohol, lecz prezentuje się dość płasko - kompozycja aż prosi się o więcej soczystości, jak chociażby potrafił to zrobić Dick Taylor... Ewentualne owocowe nuty (gruszka, jabłko, trochę suszonych moreli i śliwek) sprawiają wyblakłe wrażenie. Och Millésime, ileż ja mam ambiwalencji wobec Ciebie...


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, rum.
Masa kakaowa min. 75%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 560,23 kcal.
BTW: 7,58/43,48/33,61.

sobota, 19 marca 2022

Goodnow Farms Chocolate Lawley's Rum ciemna 77% Ekwador z rumem


Amerykańska manufaktura Goodnow Farms postanowiła połączyć 77% ciemną czekoladę z ziaren z Ekwadoru z Lawley's Small Batch Dark Rum od Boston Harbor Distillery - efekt tej fuzji trafił w moje dłonie dzięki sklepowi Sekretów Czekolady. Ta wspaniałej tekstury tabliczka, ze świeżo wytłaczanym w manufakturze masłem kakaowym, ma uraczyć nas akcentami melasy, karmelu, dębu oraz wanilii.


Nad niepodzieloną na kostki taflą unosi się delikatny zapach torfowego alkoholu przełamany skórką grejpfruta. Konsystencja jest gęsta, choć nie rozpuszcza się łatwo, lecz gdy już do tego dojdzie - stopień zalepienia jest wysoki, a film na podniebieniu pozostaje dość długo. Stopniowo się rozwija, co pozwala przeżywać degustację niczym spokojną podróż.


Z początku czekolada sprawia wrażenie ciasteczkowej - masło, wanilia, kropla dobrego alkoholu, karmel. Rum bardzo dobrze połączył się z kakao i wydaje się, że 77% czekoladzie dodaje sporo... słodyczy. Wyłapujemy głęboki posmak dobrego alkoholu. Wychodząc od niewinnych ciasteczek, idziemy w stronę wędzonych pomarańczy i imbiru, zatopionych w melasie. Jest ziemiście i soczyście zarazem; ponadto odnajdujemy orzeźwiające skojarzenia z białym winem z cytrusami. Cała kompozycja okazuje się spokojna i w zasadzie... miałam nadzieję na coś odrobinę bardziej dynamicznego.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, rum.
Masa kakaowa min. 77%.
Masa netto: 55 g.

czwartek, 3 marca 2022

Zotter Rum Rosinchen ciemna mleczna 60% nadziewana ganaszem rumowym i rodzynkami


Dopiero co kosztowałam Zotter Handscooped z rumem, gdzie praktycznie nie było go czuć (mowa o Pflaume & Hazelnuss), a teraz sięgnęłam po nadziewańca, który rum miał już w nazwie. Kupiona na foodieshop24.pl Rum Roschinen brzmiała klasycznie i byłam ciekawa, czy mimo tak prostych połączeń pokaże moc swych składowych. To ciemna mleczna czekolada o 60% zawartości kakao, która w środku kryje rumowy ganasz na bazie masła i karmelizowanego mleka, wzbogacony o rodzynki.


Zachwyciłam się, gdy tylko przełamałam czekoladową taflę. W pierwszej kolejności należy nadmienić, iż Rum Roschinen na pewno nie jest czekoladą dla osób nietolerujących alkoholowych słodkości. Intensywny zapach rumu uderza do głowy natychmiastowo, a połączony jest w wonią mocno kakaowej mlecznej czekolady. W ustach cała kompozycja jest cudnie gładka - zarówno kuwertura, jak i nadzienie, z tym, iż w nadzieniu mamy wiele kawałków rodzynek. Są one jednak na tyle miękkie i upojone rumem, że zupełnie nie zaburzają soczystej miękkości. Aromatyczny i mocny rum, słodycz rodzynek, doskonałe wyważenie karmelowo-maślanego ganaszu, wspaniałe kakaowe uderzenie płynące z ciemnej mlecznej czekolady - niczego więcej mi nie było trzeba do szczęścia. Rum Roschinen to energetyzująca, choć bardzo alkoholowa tabliczka.


Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, rum, syrop skrobiowy, karmelizowane mleko w proszku (odtłuszczone mleko w proszku, cukier), rodzynki 8%, pełne mleko, masło, pełny cukier trzcinowy, sól, lecytyna sojowa, wanilia, cynamon.
Masa kakaowa min. 60%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 512 kcal.
BTW: 7,6/34/36.

czwartek, 17 lutego 2022

Zotter Pflaume & Haselnuss ciemna 100% nadziewana kremem z suszonych śliwek i nugatem z orzechów laskowych z rumem


W październikową niedzielę na szczycie Spicak w Górach Rychlebskich sięgnęliśmy po prawdziwy oryginał wśród Zotter Handscooped. O ile dobrze kojarzę, pierwszy raz jako kuwertury użyto tu czekolady o 100% zawartości kakao. Wewnątrz zaś mieści się krem z suszonych śliwek oraz nugat z orzechów laskowych - wszystko to skropione jest rumem, a słodzone cukrem i syropem daktylowym. Tą wyjątkowo poważnie zapowiadającą się tabliczkę kupiłam na foodieshop24.pl.


Zgodnie z przypuszczeniami, kompozycja jest bardzo mało słodka. Dominuje kakaowa oraz lekko cynamonowa pudrowość oraz skojarzenia z przypalonym zakalcem. Kawałeczki miękkich śliwek są głównie zamulające, aczkolwiek mają przebłyski soczystości. Ich smak jest natomiast z łatwością identyfikowalny. W zasadzie orzechy laskowe mieszają się tu z śliwkowo-daktylowymi posmakami, nie wyróżniając się nadto. O dziwo, alkoholu sama z siebie chyba wcale bym nie odnalazła. To bardzo specyficzna i sycąca Handscooped, świetna dla tych, którzy potrzebują czegoś bardziej wytrawnego.



Skład: miazga kakaowa, suszone śliwki, orzechy laskowe, cukier daktylowy, tłuszcz kakaowy, rum, syrop daktylowy, olej z orzechów laskowych, lecytyna sojowa, cynamon, wanilia, sól.
Masa kakaowa 100%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 492 kcal.
BTW: 8,4/35/31.

piątek, 24 września 2021

Definite Dominican Rum ciemna 75% Dominikana z rumem


Definite jest manufakturą działającą w Republice Dominikany, produkującą na bazie tamtejszego kakao. W jej asortyment zaopatrzyłam się oczywiście dzięki sklepowi Sekretów Czekolady. Pierwsza moja czekolada od Definite to ciemna tabliczka z dodatkiem rumu, wykonana z ziaren pochodzących z plantacji Finca Elvesia. Znajduje się ona w północnowschodniej części kraju i została założona już w XIX wieku przez szwajcarskich emigrantów. Liczy sobie 200 hektarów i jest dziś pełnego kształtu owocem wieloletniej pracy.


Upstrzona motylami tafla (tak, bardzo wdzięczne jest logo Definite) pachnie świeżymi wiórami, palonym drewnem, żarem z ogniska... oraz dojrzałymi na słońcu truskawkami. Mocna fuzja.


Słodka, gęsta, pełna, a przy tym przyjemnie subtelna i dość lekka jak na 75% kakao - stanowi dla mnie świetne połączenie czekolady z rumem. Wyczuwamy gęsty truskawkowy kompot z lodem i nutą rumu, malinowe lody (również przełamane rozgrzewającym rumem), melasę, pieczoną gruszkę w cynamonie i karmelu z cukru trzcinowego. Wszystko to spowijają erotyczne akcenty ogniska i żarzącego się drewna wieczorną porą. Definite zadebiutowało u mnie bardzo konkretnie... Mam nadzieję, że następne degustacje również nie zawiodą!


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, rum <1%.
Masa kakaowa min. 75%.
Masa netto: 60 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 568 kcal.
BTW: 9,7/37,5/52,7.

piątek, 27 marca 2020

Chocolate Tree Rum Pineapple & Coconut ciemna 75% Belize z rumem, ananasem i kokosem


 Kolejna wypróbowana przeze mnie tabliczka spod skrzydeł szkockiej manufaktury Chocolate Tree zawiera w sobie 75% kakao wprost z Belize. Na czekoladowej ciemnej bazie ułożone zostały w słusznej ilości atrakcyjne dodatki: ananas, kokos i rum, każdy dodatek w udziale 4% (a raczej zostały w tą bazę wtopione, bowiem nie występują w formie posypki - czekolada jest niemalże jednolitą masą). Zawsze chętnie sięgam po czekolady inspirowane pinacoladą, a Rum Pineapple & Coconut zdawała się być dla mnie idealną propozycją - wyrazista ciemna czekolada przełamana w tropikalny sposób.

Wszystkie moje tabliczki Chocolate Tree zakupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.


Mała 40-gramowa tabliczka, zgodnie z grafiką na opakowaniu - również ozdobiona jest uroczymi tukanami. Nietypowe formy Chocolate Tree są wyjątkowo urzekające! Zapach czekolady budził niejednoznaczne skojarzenia - z jednej strony malował się przed nami obraz słonecznej pinacolady, zaś z drugiej: lekko nadkwaśniałego, wilgotnego piernika. Właśnie tego mogłam się spodziewać - wtarte w czekoladową masę dodatki będą się ze sobą miłośnie ścierać.

 Czekolada miała dość lekką strukturę, jakby napowietrzoną - to efekt delikatnej struktury wiórków, które nie odznaczają się wyraźną kreską od reszty czekolady, a jednak wyczuwa się ich delikatną szorstkość na podniebieniu. Ponadto, miały one lekko kwaskowaty smak, bardzo specyficzny i dziki - przywiodły na myśl kokosową Soklet. Zdawało się, że kokos jest nieco sfermentowany. Wystarczyło jednak poczekać na pełne rozlanie się czekolady w ustach by odczuć, że jest to wrażenie płynące od rumu. Rum stopniowo atakuje swą mocą, przepyszną i rozgrzewającą. Z biegiem degustacji alkohol był coraz mocniej wyczuwalny i coraz piękniej zgrywał się z atakującym soczystym, aromatycznym kokosem. Wszystkie dodatki wzięły się pod barki i pieściły kubki smakowe zarówno w triadowej komitywie, jak i solo.


Co natomiast powiem o samym kakao z Belize? Jego wysoki, bo 75% poziom, siłą rzeczy nie mógł zostać całkowicie przyćmiony przez dodatki. Pojawiały się wspomniane wcześniej nuty piernikowe, wilgotne i przyprawowe. Wyczuwalne były akcenty drewniane, no i esencjonalne kawowe - a te szczególnie uwodzicielsko zgrywały się z rumem. Wbrew tak wyrazistej charakterystyce, kakao zdawało się być i tak dość łagodne, harmonijne, spokojne i pewne swej wartości. Myślę, że wiele przyjemności sprawiła by mi degustacja także czystej czekolady wykonanej z tego kakao... wszystko przed nami! Zaś sama pinacoladowa fuzja spełniła moje oczekiwania w 100%. Takie pełne czekolady z dodatkami to istne cacuszka.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, ananas 4%, kokos 4%, rum 4%.
Masa kakaowa min. 75%.
Masa netto: 40 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 395 kcal.
BTW: 7,7/30,4/40,8.

wtorek, 21 stycznia 2020

Zotter White Rum / Coconut / Pineapple mleczna kokosowa nadziewana ganaszem kokosowo-ananasowym i czekoladowo-rumowym


 Marzenia się spełniają, ponownie. Wprawdzie pierwotna wersja Handscooped Piña Colada od Zottera, w białej kokosowej kuwerturze, była dla mnie absolutnie idealna - zastanawiałam się, jak to samo nadzienie smakowałoby otoczone czekoladą z zawartością miazgi kakaowej. Przeglądając nową ofertę Zottera na jesień 2019 dostrzegłam znajome opakowanie opatrzone inną nazwą. Wyglądało na to, iż White Rum / Coconut / Pineapple nie różniła się od Piña Colada praktycznie niczym prócz kuwertury. W nowej wersji Zotter zaszalał w kuwerturowej kwestii - mamy cienką kokosową warstwę, na niej mleczną czekoladę, a wszystko to oblane jest jeszcze miksem czekolady mlecznej i kokosowoej. Wnętrze zaś to w 40% ganasz ananasowo-kokosowy, zaś w 20% ganasz rumowo-czekoladowy. White Rum / Coconut / Pineapple nabyłam na biokredens.pl.


 O ile w Piña Colada już sam zapach niebywale mnie urzekł, tym razem miałam wątpliwości. Kompozycja pachniała mi skwaśniałym, przefermentowanym ananasem i lekko zjełczałymi wiórkami kokosowymi - większa niż uprzednio zawartość kakao nie zdołała tego zatuszować. Za dobrze znam produkty Zottera - miałam pewność, iż nie jest to kwestia zastosowania nieświeżych surowców. Wydaje mi się, że tak po prostu wypadło połączenie ananasa i kokosa z rumem oraz cytryną. Pozostawało mieć nadzieję na odmianę w kwestii smaku.

Przy pierwszym kęsie wszystko wydawało się nazbyt kwaśne. Prędko jednak w mych ustach rozlała się błoga, soczysta ananasowa słodycz. Tuż za nią - pojawiła się miękkość wiórków kokosowych, wypełniona ich wyrazistym smakiem podlanym dodatkowo kokosowym mleczkiem. Smakiem tak pięknie układającym się wraz z ananasem. Trudno, by ta prosta fuzja miałaby mi się nie podobać. Ta część kompozycji zdecydowanie dominowała nad wszystkim (choć ciekawa jestem, jak odebrałabym ananas bez dodatku cytryny, tak wściekle lubianej przez Zottera).


 Od spodu nieśmiało przebijał się rumowo-czekoladowy ganasz z wanilią. Przez wzgląd na kuwerturę z mlecznej czekolady, nie kontrastował on tak ostro z całością, jak w przypadku Piña Colada. Po prostu sobie był, spajał się z kuwerturą, wzbogacał kompozycję o rozgrzewające rumowe akcenty. W samej kuwerturze zaś jakoś specjalnie udziału kokosa nie wyczuwałam - ot, płynęła sobie dobra mleczna czekolada, spokojnie spajając wszystko.

Choć zjadłam White Rum / Coconut / Pineapple z przyjemnością, nie przysporzyła mi ona tak spektakularnej euforii jak Piña Colada. Wersja w białej kokosowej kuwerturze była oczywiście słodsza, ale też wyrazistsza i bardziej kontrastowa. To za nią będę prawdziwie tęsknić...

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, wiórki kokosowe, syrop ryżowy, mleko, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), rum, suszone ananasy, pełne mleko w proszku, mleko kokosowe (kokos, woda, guma guar), odtłuszczone mleko w proszku, koncentrat ananasowy, proszek kokosowy (mleko kokosowe, maltodekstryna), koncentrat soku cytrynowego, lecytyna sojowa, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), sól, wanilia, lecytyna słonecznikowa.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 514 kcal.
BTW: 3,5/33/48. 

niedziela, 5 stycznia 2020

Zotter Tiramisu mleczna 50% nadziewana kawową czekoladą, migdałowo-waniliowym ganaszem z marscarpone z białą czekoladą i czekoladowo-kawowym ganaszem z rumem


 Tiramisu to jedna z najnowszych Zotter Handscooped, która kusiła mnie przede wszystkim prostotą. Ta zakupiona na biokredens.pl tabliczka jest rzeczywiście świetnym odzwierciedleniem włoskiego deseru tiramisu. Pod kuwerturą z mlecznej czekolady o 50% zawartości kakao kryje się ganasz z mascarpone, białej czekolady oraz praliny migdałowej z wanilią. Oprócz tego mamy jeszcze warstwę kawowej kuwertury, okalającą ganasz czekoladowo-kawowy z rumem. Dla mnie, kawowego nałogowca, taka propozycja brzmiała bardzo smakowicie.


 Czekolada pachniała ciepłem korzennych przypraw, piernikiem zanurzonym w śmietankowej, lecz mocnej kawie. Dodatkowo temperaturę podkręcał aromat rumu i iluzja marcepanu (wszak mamy tu migdały). Gdy wgryzłam się we wszystkie warstwy, podniebienie zostało zalane wspaniałą latte z nutą rumu, w której kawa mimo wszystko wiedzie słuszny prym nad tłustym mlekiem, a dobry alkohol też nie jest w stanie jej przyćmić. Fakt zastosowania mlecznej, a nie ciemnej kuwertury także sprawiał, iż kawa cały czas mogła grać pierwsze skrzypce. Do tego urocza warstewka kawowej czekolady otulająca czekoladowo-kawowy ganasz - ah, kawa i czekolada to tak doskonały, spójny duet...


 Jasne, górne nadzienie nadaje delikatności kompozycji. Śmietankowe mascarpone świetnie zgrało się z migdałami, białą czekoladą i wanilią, tworząc bazę, na której pięknie ułożyły się kawa, czekolada i rum. Temperaturę podgrzały wanilia, kardamon oraz cynamon. To świetna, przytulnie słodka, nieprzekombinowana i konsekwentna w smakach propozycja na chłodny wieczór.

Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, mascarpone (śmietana, białka mleka, cukier, surowy cukier trzcinowy, aromat waniliowy), syrop ryżowy, mleko, odtłuszczone mleko w proszku, rum, słodka serwatka w proszku, kawa w proszku, migdały, mielone ziarna kawy, karmelizowane mleko w proszku (odtłuszczone mleko w proszku, cukier), pełny cukier trzcinowy, wanilia, lecytyna sojowa, sól, kardamon, cynamon, płatki róż, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier).
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 525 kcal.
BTW: 6,5/35/45.

piątek, 20 grudnia 2019

Zotter Plum Jam ciemna 70% nadziewana śliwkowym dżemem z rumem i białą czekoladą


10 listopada nie uraczył nas atrakcyjną pogodą w Beskidzie Śląskim. Na szczęście wyruszyliśmy na szlak wraz ze świtem i złapaliśmy jeszcze parę godzin bez opadów - w międzyczasie zjadając drugie śniadanie w przepięknie odremontowanym schronisku Przysłop. Na Baraniej Górze mieliśmy już wiatr i śnieg z deszczem. Po zejściu z niej i kierowaniu się w stronę Pasma Cieńkowa, dorwaliśmy do pierwszej lepszej wiaty, by doładować się czekoladami (od razu dwiema, a co!) - przy okazji obserwując uczestniku właśnie odbywającego się biegu Górska Przygoda. W pierwszej kolejności sięgnęliśmy po bardzo smakowicie zapowiadającą się Plum Jam od Zottera, czyli kolejną nowość z serii Handscooped zakupioną na biokredens.pl.

Plum Jam to kuwertura z ciemnej czekolady o 70% zawartości kakao pokrywająca dwie warstwy nadzienia. Górna składa się z tradycyjnego austriackiego śliwkowego dżemu prowidl, masła kakaowego oraz rumu. Dolna zaś to ganasz z białej czekolady również okraszony rumem. Dodatkowo całość nadzienia spowija cienka warstewka białej czekolady. Zapowiadało się słodko i rozgrzewająco, a więc idealnie na chłodny dzień pełen aktywności fizycznej.


 Tabliczka przecudownie pachniała powidłami śliwkowymi wymieszanymi z ciemną i białą czekoladą, doprawionymi rumem, cynamonem oraz wanilią. Śliniaki od razu zaczęły intensywniej pracować! Po przełamaniu obie warstwy nadzienia wyraźnie odznaczały się od siebie, widać też było dodatkową porcję kuwertury w postaci białej czekolady. Normalnie narzekałabym na taką ilość białej czekolady w środku... lecz tu przyznam, że sprawdziła się znakomicie.

Sam ganasz śliwkowy był przede wszystkim mocno autentycznie owocowy, czym ujął moje serce. Słodycz podbita białą czekoladą była równoważona przez przepyszny rum i aromatyczny cynamon. Dolny biały ganasz również był słodziutki i błogo białoczekoladowy, lecz ponownie rum robił swoje. Odniosłam także wrażenie, że wanilia wykonała w tym miejscu całkiem sporą robotę. Otoczenie wszystkiego ciemną czekoladą nadawało całości równowagi, wprowadzało odrobinkę wytrawności w tym wybitnie słodko-rozgrzewającym deserze, który z tytułu na spory udział masła kakaowego posiada zatrważającą wręcz ilość kilokalorii w 100 g: aż 647!


Plum Jam ujęła mnie, zjadłam ją z wielkim smakiem. To świetnie rozwiązanie na słodki dopalacz podczas chłodnego i ponurego dnia. Wprowadza czystą radość. Aż sama się zdziwiłam, że tak wysoki udział białej czekolady nie przeszkadzał mi w akurat tej kompozycji.

Skład: tłuszcz kakaowy, surowy cukier trzcinowy, dżem śliwkowy, miazga kakaowa, rum, pełne mleko w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, syrop ryżowy, mleko, słodka serwatka w proszku, pełny cukier trzcinowy, wanilia, lecytyna sojowa, sól, cynamon.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 647 kcal.
BTW: 5,2/34/40.

piątek, 22 listopada 2019

Zotter Boozy Chocolate Mousse ciemna 70% nadziewana czekoladowym musem z nerkowcami i rumem


Różnego rodzaju Zotter Handscooped z czekoladowym musem było mi już dane próbować. Często wzbogacone różnorakimi alkoholami, inne w zdecydowanie łagodniejszym wydaniu - choćby w połączeniu z karmelem czy orzechami. Wśród nowości z ulubionej austriackiej manufaktury, które zakupiłam na biokredens.pl znalazł się Boozy Chocolate Mousse, w której miejsce znalazło się zarówno dla alkoholu, jak i dla orzechów. To jeden z nadziewańców o prostszym składzie. Pod kuwerturą z ciemnej czekolady o 70% zawartości kakao znajduje się ciemny czekoladowy mus bez grama mleka - tabliczka jest w pełni wegańska. Oprócz składników kakaowych oraz słodzików w postaci surowego cukru trzcinowego i syropu ryżowego w składzie mamy jeszcze tylko orzechy nerkowca oraz rum (stanowiący 3% całości). Wszystko zostało delikatnie przyprawione solą.


Cała kompozycja była aksamitna i masywna zarazem - niczym ciężka, gustowna zasłona czy narzuta. Taka otulająca, w której można się wręcz zagubić. Tak miękka i przepastna, że można się w niej zatopić. Jeśli chodzi o nuty smakowe, czekoladowość kuwertury i nadzienia bardzo spójnie się przeplatała i gdyby nie nieliczne, lecz jakże dosadne dodatki - można by całość podsumować jako bardzo czekoladowy mus.

Nerkowce nadały nadzieniu miąższystości i struktury. Wzbogaciły je także o subtelną słodycz, tak charakterystyczną dla orzechów nerkowca. Ważne - odczytałam to jako nutę budulcową tylko i wyłącznie dlatego, iż wiedziałam o obecności nerkowców w składzie. Bez tej wiedzy - szukałabym sprawcy tak miłego efektu, zapewne bezskutecznie.


Dodatek rumu jest za to wyczuwalny bezapelacyjnie. Podgrzewa kompozycję, czyni ją jeszcze bardziej przytulną i błogą, choć charakterną zarazem. Rum pojawił się w bardzo wielu Handscooped, ale chyba tylko w Boozy Chocolate Mousse ma aż tak wiele do powiedzenia i stanowi szczególne indywiduum. Co ważne, nie przyćmiewa całej czekoladowości, ale raczej czyni ją... po prostu cieplejszą. Dzięki czemu, degustacja tej tabliczki w karkonoskim jesiennym słońcu zapamiętałam jako jeszcze przyjemniejszą - choć faworytem tego weekendowego wyjazdu do Czech pozostał i tak Salty Caramel.

Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, orzechy nerkowca, syrop ryżowy, rum 3%, sól.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 474 kcal.
BTW: 6,6/33/35.

poniedziałek, 26 lutego 2018

Zotter Gingerbread ciemna 70% nadziewana piernikiem i marcepanem


Jak już wspomniałam w poprzedniej recenzji, zaraz rozdzieleniu między pięć osób paskudnej Georgia Ramon Grünkohl & Senf (cud, że mimo wszystko została przez nas zjedzona!), otworzyłam kolejną czekoladę, która miała zamaskować smak zielonego ohydztwa. W plecaku miałam jeszcze Zotter Gingerbread i wiedziałam, że powinna świetnie spisać się w roli odwracacza uwagi od smaku zgnilizny. Nadziewany Gingerbread, który Zotter wypuszcza co roku w okresie przedświątecznym, po prostu musiał być pyszną, intensywną czekoladą.

Może pamiętacie z recenzji Mulled Wine, że Handscooped Gingerbread miałam już zakupioną półtora roku temu. Tamten egzemplarz jednak... zagubił się gdzieś podczas remontu. Do dziś nie wiem, jak to możliwe. W kolejnym roku ponownie zdecydowałam się na zakup Handscooped Gingerbread w biokredens.pl. Teraz tabliczka zasłużyła sobie na degustację w przepięknych okolicznościach przygody - podczas schodzenia ze szczytu Iliniza Norte w Andach Ekwadorskich.



Zotter Handscooped Gingerbread to ciemna czekolada o 70% zawartości kakao nadziewana piernikiem i marcepanem. Choć nieraz widziałam już zdjęcia jej wnętrza, i tak miałam nadzieję, iż ujrzę nadzienie dwuwarstwowe. Znając asortyment nadziewańców Zottera mogłabym się wówczas spodziewać naprawdę udanego, wyrazistego duetu. Tymczasem w Gingerbread piernik i marcepan stanowią jedność. Skład tej czekolady jest bardzo złożony, pełen różnorakich przypraw (aż nie starczyło mi tagów na blogu!).

Tabliczka pachniała rzeczywiście na równi marcepanowo i piernikowo, z nutką rumu, jeszcze w otoczce głębokiej ciemnej czekolady. W konsystencji oczekiwałam od niej nieco większej soczystości, choć i tak mnie nie zawiodła - była dość zwarta, ale dzięki temu wszystkie przyprawy uderzały z jednakową, wyważoną mocą. Migdały dawały o sobie znać, jednak nie tak mocno, jak gdyby marcepan zastosowano jako odrębną warstwę. Nad całością bardziej dominował czekoladowy piernik posłodzony delikatnym miodem, podkręcany dodatkowo ciemną kuwerturą, no i filuternie podlany odrobiną rumu. Rum cudnie pasował do feerii przypraw korzennych, do akcentów skórek cytrusów.

Na pewno była to czekolada o wiele bardziej wytrawna niż Mulled Wine. Mulled Wine degustowałam w domu, choć wolałabym w górach - Gingerbread chyba jednak ciut lepiej spisałaby się w domowych pieleszach. Nie mniej jednak nie zawiodła mnie pod względem kompozycji i intensywności, ale z chęcią spróbowałabym ją w wariancie z piernikiem i marcepanem występującymi jako samodzielne warstwy.



Wchodzenie na Ilinizę Norte było dla nas wielką przyjemnością i nie kosztowało nas wiele wysiłku. Załapaliśmy się na dobrą pogodę i cudne widoki, a wysokość ani trochę nam nie doskwierała (jedynie głowa bolała trochę podczas noclegu w schronisku). Niesamowite jest to, iż tego samego poranka na szczyt wyszła dzielna młoda Amerykanka z protezą nogi i udało się jej wejść na górę... Dała mi dziewczyna do myślenia, jak o wiele łatwiej mamy i jak cenne jest zdrowie!


Cotopaxi cały czas nas kuuusi z oddali!

 
Widok wstecz na zdobyty przed chwilą szczyt.



Lisek na parkingu oczekiwał na mięsne datki ;). My mieliśmy tylko słodycze...

A tak po południu uzupełnialiśmy energię w Machachi... Churrasco zawsze zdawało egzamin!

Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, piernik 12% (mąka żytnia, cukier, skórka cytryny, skórka pomarańczy, syrop kukurydziany, jaja, miód, masło, mleko, orzechy laskowe, orzechy włoskie, cynamon, przyprawa do piernika, wodorowęglan sodu, ziele angielskie, gałka muszkatołowa), mleko, tłuszcz kakaowy, rum, marcepan (migdały, cukier, syrop cukru inwertowanego), orzechy laskowe, syrop glukozowo-fruktozowy, miód, pełne mleko w proszku, wiórki kokosowe, odtłuszczone mleko w proszku, przyprawa do piernika 0,2%, sól, cynamon, wanilia, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, kardamon, anyż.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 500 kcal.
BTW: 8,2/34/36