Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 37% kakao. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 37% kakao. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2024

Beskid Mango Sticky Rice biała 37% ryżowo-kokosowa z mango



 Taki ze mnie łobuz, że letnie edycje z Beskid Chocolate próbuję dopiero jesienią... Podczas pierwszej listopadowej wyprawy do Saksońskiej Szwajcarii przy skałce Katzstein, sięgnęłam po jedną z dwóch wariacji na temat białej wegańskiej czekolady z mango, które to były dedykowane minionym wakacjom. Mango Sticky Rice to inspirowana tajskim deserem tabliczka z 37% masła kakaowego, w której zamiast krowiego mleka mamy ryżowe i kokosowe, a do tego zajmującą znacznie ponad połowę barwną inkluzję z dodatkiem liofilizowanego mango.
 
Niestety przez większość degustacji bardziej czuć tu ryż i kokos niż mango (z naciskiem na ryż), przez co mam wrażenie, że tabliczka jest "wykastrowana" z soczystego potencjału, ale! Teraz już wiem, że dla kontrastu powstał Mango Sorbet, który ma dokładnie takie cechy, jakich oczekiwałam - opis wkrótce. Jest bardziej słodko niż orzeźwiająco, głównym skojarzeniem jest ryż z karmelem, a tak naprawdę mango uruchamia się dopiero z czasem. Nie jest to moja ulubiona biała czekolada z mango, ale trzeba przyznać, że grafika na opakowaniu jest przeurocza!
 
 
 
Skład: tłuszcz kakaowy, cukier, mleko ryżowe w proszku, mango liofilizowane 9%, mleko kokosowe w proszku 6% (mleko kokosowe, maltodekstryna z tapioki, guma akacjowa).
Masa kakaowa min. 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 601 kcal.
BTW: 2/43/49.
 

środa, 8 marca 2023

La Maison Du Chocolat Lait Muscle mleczna 37%


Magiczna to chwila, gdy na szczycie Romanki w Beskidzie Żywieckim stanął na chwilę paryski dom czekolady... Jedyna mleczna tabliczka od La Maison Du Chocolat to dziś opisywana Lait Muscle o 37% zawartości masy kakaowej (blend ziaren); skosztowaliśmy jej właśnie podczas górskiej wędrówki. Otrzymałam ją wraz z całą kolekcją asortymentu od tych samych Przyjaciół, którzy przywieźli mi jedzoną poprzedniego dnia egipską Covertinę i... tak, kontrast pomiędzy degustacjami tych dwóch mlecznych czekolad jest przeogromny!


Lait Muscle jest perłowa w sposób charakterystyczny dla marki; w ustach rozpuszcza się miękko i aksamitnie. Zarówno pachnie, jak i smakuje przede wszystkim ciasteczkowo i truskawkowo, co jest absolutnie cudowne! To najdelikatniejsze herbatniki oraz biszkopt, podane z wysokiej jakości konfiturą truskawkową doprawioną prawdziwą wanilią. Nie sposób nacieszyć się tymi beztroskimi, a jednocześnie wykwintnymi nutami. Z czasem przychodzą do mnie skojarzenia z owsianką zapieczoną pod maślaną kruszonką. Naprawdę chciałoby się, aby ta czekolada nigdy się  nie kończyła...

Skład: pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, cukier, ziarna kakao, cukier trzcinowy, lecytyna sojowa.
Masa kakaowa min. 37%.
Masa netto: 75 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 577 kcal.
BTW: 8,5/39/47.

czwartek, 22 lipca 2021

Zotter Fruchttafel Heidelbeer & Heidelbeeren biała 37% jagodowa z kawałkami jagód


Kolejna turboowocowa Fruchttafel od Zottera zakupiona na biokredens.pl także pojechała z nami w ukochane Góry Kaczawskie. Siedząc na trawie na zboczu Barańca, podziwialiśmy widok na Rudawy Janowickie i zaśnieżone Karkonosze, racząc się ciemnogranatową tabliczką. Taką unikatową barwę mógł dać nie tylko jeden owoc, lecz specyficzny, kuszący aromat zdradzał wszystko - oto leśne jagody, stanowiące 14% całej kompozycji. Znalazły swe miejsce zarówno gładko wmieszane w białą czekoladę o 37% zawartości kakao, jak i w formie drobnych inkluzji podbijających soczystość smakołyku.


Uwielbiam jagody, a Heidelbeer & Heidelbeeren to prawdziwa jagodowa uczta. Jagody są tu tak autentyczne i intensywne, że wręcz przyćmiewają charakterystyczny posmak masła kakaowego, a nawet mleczność. Czułam się bardziej, jakbym jadła pyszny dżem zaklęty w taflę. Miękkie i orzeźwiające mocą smaku kawałki jagód potęgowały te wrażenia. Dodatek proszku cytrynowego jako tako nieidentyfikowalny, lecz na pewno miał za zadanie podbić jeszcze owocową spektakularność. Przypomniałam sobie o świetnym jagodowym dysku w Mitzi Blue Blueberry Field, który opisałam jako bardziej jagodowy od samych jagód. Bez dwóch zdań, ze smakiem pochłonęliśmy czekoladę jagodową, jaką należałoby pisać przez wielkie J!


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy 37%, suszone jagody 14%, odtłuszczone mleko w proszku, lecytyna sojowa, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), wanilia, sól.
Masa kakaowa min. 37%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 577 kcal.
BTW: 2,4/38/55.

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Georgia Ramon Bütten-Tafel Streugut Grune Pistazien biała 37% z pistacjami


Długo wahałam się przed zakupem serii Bütten-Tafel od Georgii Ramon (dostępnej w sklepie Sekretów Czekolady). Całkiem zwyczajne tabliczki z dodatkami, wprawdzie w większej gramaturze niż zwykle (80 g), pakowane w ręcznie czerpany papier Zerkal-Bütten. Przypuszczam, iż to głównie owo opakowanie wpływa na wysoką cenę tabliczek z kolekcji (ponad 40 zł). W końcu, zaopatrując się w zapas czekolad na lato, zdecydowałam się na trio Bütten-Tafel, przede wszystkim stwierdzając, że będzie to bardzo dobra jakościowo propozycja na jakiś wypad w góry. Rzeczywiście, pierwszą czekoladę z serii zjedliśmy na Chełmcu w Górach Wałbrzyskich, przed wejściem wieżę widokową.


Grubaśna jak na Georgię Ramon tabliczka prezentowała się przepięknie. Jej karmelowa barwa jakże zachęcająco zgrywała się z równie karmelowym zapachem. Z jednej strony podzielona na kostki, z drugiej posypana sycylijskimi pistacjami. Pistacji było całkiem sporo, co się chwali. Całość wyglądała naprawdę konkretnie.

W smaku również czekolada nie zawiodła. Okazała się jedną z tych białych tabliczek, które całym swym bukietem pokazują, że i ów twór dumnie należy do grona Prawdziwych Czekolad. Maślanie i zarazem lekko rozpuszczająca się w ustach, z posmakiem świeżego, skarmelizowanego mleka, z wyraźnym akcentem wyważonej słodyczy cukru trzcinowego. Umiarkowanie tłusta - po prostu bardziej karmelowa - uświetniona została wspaniałej jakości pistacjami, aromatycznymi i chrupiącymi, o naturalnie intensywnym smaku. Nie spodziewałam się, że aż tak dobrze będą pasować do tej czekolady.


Kolejne czekolady z serii Bütten-Tafel zapewne również wypróbuję w terenie i spodziewam się, że będą to pełne relaksu chwile.

Skład: tłuszcz kakaowy, surowy cukier trzcinowy, pistacje 21%, pełne mleko w proszku, sól morska.
Masa kakaowa min. 37%.
Masa netto: 80 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 616 kcal.
BTW: 10/49/36.

niedziela, 21 lipca 2019

Georgia Ramon Limette & Thymian biała 37% Dominikana z limonką i olejkiem tymiankowym


Jedna z nowszych propozycji od niemieckiej Georgia Ramon - Limette & Thymian - była dla mnie szczególnie intrygującą zagadką. Zioła w czekoladach potrafią wypaść różnie (a szczególnie w białych!) i zawsze przy okazji takowych połączeń mam w sobie odrobinę obawy. Jako, że zamówiłam w sklepie Sekretów Czekolady sporo tabliczek Georgia Ramon, również ta musiała znaleźć się w mojej kolekcji. Przypomniała mi całkiem udaną Maracuja & Basilikum i tym wzbudzała nadzieję na coś smacznego. Wprawdzie w przytoczonej czekoladzie marakujowo-bazyliowej, bazylię oceniłam ostatecznie jako przeszkadzajkę dla soczystego popisu marakui - jednak teraz limonka wydawała mi się bardziej plastycznym owocem pod połączenia z ziołami (wystarczyło mi przypomnieć sobie, jak stołowałam się w Meksyku - niemal wszystko co się dało skrapiałam sokiem z limonki).

Georgia Ramon Limette & Thymian to biała czekolada zawierająca 37% masła kakaowego z Republiki Dominikany, stworzona z dodatkiem soku limonkowego oraz olejku tymiankowego. Do degustacji przystąpiliśmy na łonie natury, w karkonoskich Budnikach.

Już dawno nie miałam w swych dłoniach tabliczki Georgia Ramon, która nie byłaby doszczętnie połamana! Limette & Thymian się udało. Jej tafla była lekko żółtawa. Ów odcień był na tyle subtelny, że bez wiedzy o udziale limonki mogłabym ją zrzucić na karb naturalnej barwy białej czekolady. W zapachu uwodziła rześkością limonki, delikatnością mleka oraz subtelnym tchnieniem tymianku (który w sferze aromatu nie wydawał się ani trochę groźny, jedynie odrobinkę sugerując zielarnię tudzież aptekę).


Limette & Thymian okazała się w smaku czystą rozkoszą. Pierwszy kęs rozwiał wszystkie moje obawy. Czekolada była idealnie gładziutka, rozpuszczała się w ustach bez nadmiernej tłustości. Niosła ze sobą słodycz i mleczność, nie była sucha - można by ją określić jako nieco śmietankową. Limonka grała tu ogromnie ważną rolę. Świeża, kwaskowata, aromatyczna, z odrobiną specyficznej goryczki - wspaniale przełamywała słodycz białej czekolady, nie niosąc przy tym żadnych przykrych nut. Była spójna. Przy tak zgranym duecie wydawałoby się, iż olejek tymiankowy tylko niepotrzebnie namiesza. Stało się wręcz przeciwnie.

Tymianek pojawił się jako kropka nad i, jako wisienka na torcie. Istotny element, zwieńczenie świetnej kompozycji. Bezsprzecznie wyczuwalny, ale jednak pozostający na drugim planie, pozwalający białej czekoladzie z limonką zagrać pierwsze skrzypce. Okazał się tu idealnie dobraną przyprawą. Dodał całości jeszcze większej rześkości i lekkości. Sprawił, iż czekoladę jadło się jeszcze lepiej.

Warto nadmienić, iż dotychczas z tymiankiem spotkałam się jedynie w dwóch nadziewańcach Zottera: Passion Fruit and Caramel with Thyme oraz HimbeerBlut. W tej pierwszej tymianek był aż przesadnie intensywny, w drugiej zaś stanowił tylko część złożonej kompozycji ziół. Limette & Thymian jest więc pierwszą moją czekoladą, w której tymianek pokazał się od wyrazistej, lecz tym samym wyważonej strony. Georgia Ramon zrobiła to świetnie.


Skład: tłuszcz kakaowy, surowy cukier trzcinowy, pełne mleko w proszku, suszone limonki w proszku 8% (koncentrat soku limonkowego, skrobia kukurydziana), olejek tymiankowy.
Masa kakaowa min. 37%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 594 kcal.
BTW: 5/42/50.