czwartek, 3 maja 2018

Republica del Cacao Ecuador Manabi ciemna 75%


Republica del Cacao jest marką, którą poznałam już w Kolumbii. Ostatnie pesos wydane przez powrotem do domu na lotnisku w Bogocie przeznaczyłam na maleńkie tabliczki z kolumbijskiego kakao, które degustowane już w Polsce zdetronizowały mnie mocą smaku. Republica del Cacao posiada sieć sklepów w Kolumbii, Ekwadorze i Peru - w każdym z krajów stawiając na sprzedaż czekolad stworzonych z lokalnego kakao. I tak, będąc w Ekwadorze, nie mogłam już kupić czekolady z ziaren kolumbijskich. Możliwości zakupu wyrobów tej marki było w Quito mnóstwo i choć nie były najtańsze, zdecydowałam się na parę najciekawszych pozycji. A jeśli chodzi o asortyment ekwadorski - naprawdę było w czym wybierać.


50-gramowa tabliczka wykonana w 75% z kakao z prowincji Manabi to tylko próbka elegancji wykonania i opakowania czekolad od Republica del Cacao. Samo opakowanie ma bardzo przyjemną w dotyku teksturę, dostarcza nam także wielu informacji na temat pochodzenia ziaren (nawet położenie plantacji według GPS!). Ciekawa jest również obecność karty wewnątrz opakowania, która przybliża nam specyfikę regionu. Lubię wiedzieć dużo o czekoladzie którą jem, więc za takie szczególiki zawsze będę dawać plusa.


Niestety w przypadku RdC Manabi również pozbawiona jestem notatek z degustacji. Pamiętam jednak doskonale gładkość i specyficzną miękkość kostek, które badałam opuszkami palców. Pamiętam zapach, który od razu przywiódł na myśl Pacari Manabi - po powąchaniu RdC wiedziałam, że na pewno będę obie te tabliczki przyrównywać do siebie.

I przyznam, że Pacari Manabi smakowała mi bardziej. Naprawdę, obie tabliczki łączy wiele wspólnych nut - z jabłkiem i miętą na czele. Zdawało mi się wręcz nieprawdopodobne, jak wyraźnie czułam te akcenty w obu czekoladach z Manabi, choć RdC samą konsystencją mniej przypadło mi do gustu. Pacari było tez bogatsze, głębsze. Próbując przypomnieć sobie degustację RdC Manabi myślę, że irytowała mnie nieco jej monotonia (na dłuższą metę). Pacari jednak mocniej rozwinęło kakao z Manabi (akcenty herbaty i alg w RdC nie stanowiły intrygującej nowości).


Mimo tego nie można odmówić tej czekoladzie dopracowania, elegancji, wyważonego smaku. Jeszcze trochę mam do odkrycia wspólnie z Republica del Cacao...


Skład: miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa.
Masa kakaowa min. 75%.
Masa netto: 50 g.

4 komentarze:

  1. Współczuję braku notatek. Wiesz co u siebie ostatnio zaobserwowałam? Że do czekolad mam wyjątkowo dobrą pamięć. A dziwne, bo całe życie męczę się z tym, że jak czegoś nie zapiszę, to zapomnę, a z czekoladami... Dziwne. :D No, ale mówią, że kakao dobre na pamięć, haha.

    Pięknie wyglądają te tabliczko-kostki. Chciałabym spróbować, to jasne, ale też w pewien sposób się cieszę, że to akurat Pacari przyszło mi zjeść. Rzeczywiście świetnie wyciąga nuty z danego regionu.
    Ależ teraz bym zjadła jakąś o nutach jabłek i mięty!
    A jak już o regionie... O tak, też uwielbiam wiedzieć możliwie jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za bardzo zawierzalam tym nagraniom... Jak przepadły, to bardzo ciezko bylo mi sobie przypomnieć szczegóły...

      Usuń
  2. Podoba mi się, że dają tyle informacji na temat kakao, też lubię wiedzieć jak najwięcej o czekoladzie. Tabliczka wyglada bardzo sympatycznie, no i ta zawartość kakao :) Pacari może lepsze, ale mogliby wypuścić bardziej "procentowe" tabliczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... Ciekawe jakby smakowały "mocniejsze" Pacari.

      Usuń