piątek, 30 grudnia 2022

Manufaktura Czekolady Manu mleczna 42% z pomarańczą


To był długi, trudny, acz bardzo piękny dzień. W pierwszej jego części - w upalnej i słabo oznakowanej drodze spod schroniska Vegarredonda do Vega De Ario posililiśmy się dwoma pomarańczowymi Manu od Manufaktury Czekolady. Dlaczego dwoma? Bo przez przypadek zamówiłam dwie, a w ten dzień wyjątkowo w smak było nam cytrusowe orzeźwienie.

Jak wspomniałam w poprzedniej recenzji, mleczne Manu są przytulne niczym orzechowa mleczna kawa z przyprawami. Połączenie takiej czekolady z pomarańczą okazało się wyjątkowo celne. Rzadko bowiem zdarza się, by pomarańcza wypadała tak nienachalnie i nieostro, a przy tym stała się istotną, nierozerwalną częścią kompozycji. Ot, jakby ktoś do tej mlecznej kawy starł nieco suszonej skórki pomarańczy (czy lepiej: dodał suszone plasterki tego owocu). Cieplutko? Owszem, i akurat tego w upale nie potrzebowaliśmy, ale to nic nie szkodzi, ponieważ czekolada mimo wszystko ma w sobie również sporo lekkiej świeżości. Bardzo udane zestawienie.


 Skład: cukier trzcinowy, ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, liofilizowana pomarańcza 4,5%, lecytyna słonecznikowa, wanilia.
Masa kakaowa min. 42%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 550 kcal.
BTW: 10/32/53.

środa, 28 grudnia 2022

Manufaktura Czekolady Manu mleczna 44% z orzechami laskowymi


W dalszym ciągu wędrujemy od schroniska Del Frade do Vegarredonda. Do celu jest blisko, ale z racji, iż czeka nas jeszcze szukanie miejsca na namiot nim będziemy mogli odpocząć - ponownie przysiadamy w cieniu na czekoladową przerwę. Tym razem, wybieram jedną z mlecznych opcji z kolekcji Manu od Manufaktury Czekolady. Przed dalszym marszem wzmocni nas 44% kakao i orzechy laskowe.

W Manu mleczna czekolada jest przytulna, urokliwie słodka z wyraźną waniliową nutą - niezależnie od zastosowanych dodatków przywodzi na myśl ciepłą, orzechową kawę z mlekiem i przyprawami. Orzechy laskowe nie sprawiły zawodu jeśli chodzi o jakość oraz chrupkość, natomiast jak to ze mną bywa - życzyłabym sobie ich jeszcze więcej, szczególnie na szlaku! Jak się potem okaże, wszystkie Manu z orzechami znacznie różnią się od siebie, ale... do tego dojdziemy!


Skład: nierafinowany cukier trzcinowy, ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, prażone orzechy laskowe 10%, lecytyna słonecznikowa, wanilia. 
Masa kakaowa min. 44%.
Masa netto: 60 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 569 kcal. 
BTW: 11/19/49.

poniedziałek, 26 grudnia 2022

Manufaktura Czekolady Manu ciemna 70% z wiśniami


Krótkich prezentacji tabliczek z dodatkami od Manufaktury Czekolady będzie tu teraz mnóstwo! Wybierając w góry do Hiszpanii, postawiłam przede wszystkim na ich serię Manu, która chlubi się opakowaniami wykonanymi bez krzty plastiku. Przyznam, że są przy tym naprawdę wytrzymałe, no i całkiem schludne. W drodze ze schroniska Del Frade do Vegarredonda skryliśmy się w skrawku cienia skał, by posilić się ciemną czekoladą o 70% zawartości kakao (najpewniej blend), posypanej od spodu liofilizowanymi wiśniami.


Wszystkie siedemdziesiątki z tej kolekcji są spokojne, wyważone, umiarkowanie słodkie, lekko orzechowe, delikatnie palone. Można w nich doszukać się odrobiny czerwonych owoców, więc tym bardziej dodatek wiśni pasował tutaj. Same wiśnie, nie jakoś wielce liczne, mimo wszystko wyraźnie odznaczały się w kompozycji. Liofilizacja to jest jednak magiczny proces. Owoce zachowały swą soczystość i specyficzny smak, do którego mam słabość. Przyniosły orzeźwienie większe, niż bym się tego mogła spodziewać.

Skład: ziarna kakao, nierafinowany cukier trzcinowy, liofilizowane wiśnie 3%, lecytyna słonecznikowa. 
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 60 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 593 kcal.
BTW: 9,4/37/53

sobota, 24 grudnia 2022

Beskid biała z pistacjami


Do 100-gramowej białej czekolady
Beskid z pistacjami i solą zasiedliśmy schodząc spod schroniska Collado Jermoso do Posada de Valdeon. Ależ nas pokrzepiła! To tabliczka, która w subtelny sposób cała przeniknęła posmakiem pistacji i miłą słonością, dzięki czemu sama dobra biała czekolada, z całą swą słodyczą i tłustością - nabrała nowej mocy i barwy. Nie mniej - w domowych pieleszach nadaje się zapewne dla prawdziwego łasucha, bo to sycąca, masywna i pełna wartości rzecz. Ta posypka z pistacji w sensie swej chrupkości niemal ginie w całej przepastności.


Skład: cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, pistacje 12,3%, sól, lecytyna sojowa.
Masa netto: 100 g.

czwartek, 22 grudnia 2022

Zotter Wild Berry Coconut With Date Sugar kokosowa z malinami, jagodami i cukrem daktylowym


Musicie mi wybaczyć - najbliższe wpisy będą naprawdę mało rzetelne. Dotyczą czekolad zabranych przez mnie na urlop, gdzie nie robiłam notatek, gdzie czasem zmęczenie czy fascynacja otoczeniem przeważały nad skupieniem na degustacją. Postaram się jednak napisać zawsze choćby parę zwięzłych zdań.

Wild Berry Coconut With Date Sugar to kolejna propozycja z serii Zottera Squaring The Circle (zakupiona na foodieshop24.pl). Kokosowo-kakaowa baza w połączeniu z cukrem daktylowym oraz malinami i jagodami brzmiała zachęcająco. Suszonych owoców nie widać i nie czuć z strukturze czekolady - zostały gładziutko zmielone i wymieszane. Do degustacji zasiedliśmy pierwszego dnia naszej wędrówki po hiszpańskich górach Picos de Europa przy urokliwym schronisku Collado Jermoso. Tabliczkę zapamiętałam jako łagodną, słodką, z sugestiami daktyli wybrzmiewającymi spod delikatnego, acz oczywistego połączenia kokosa, malin i jagód - każdy z tych elementów był łatwy do zidentyfikowania. Mimo słodyczy, czekolada miała też w sobie odświeżającą nutę. Spodziewałam się, iż będzie to jedna z moich ulubienic z kolekcji i właśnie tak się stało.


Skład: cukier daktylowy 44%, tłuszcz kakaowy, suszone maliny 9%, proszek kokosowy 9% (pasta kokosowa, mleko kokosowe, mąka kokosowa), suszone jagody 2%, lecytyna sojowa, proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), wanilia, sól. 
Masa netto: 70 g
Wartość energetyczna w 100 g: 565 kcal. 
BTW: 3,7/41/40.

wtorek, 20 grudnia 2022

La Maison Du Chocolat Brasil Captivant ciemna 65%


La Maison Du Chocolat to paryski dom czekolady stworzony w 1977 roku przez Roberta Linxe. Dziś za wizerunek marki odpowiada czekoladnik Nicolas Cloiseau. Nie mogłam wymarzyć sobie bliższej sercu drogi, jaką spłynęła do mnie cała kolekcja tabliczek La Maison Du Chocolat. Przywieźli mi ją Przyjaciele, z podróży do Paryża. Jeszcze raz bardzo dziękuję i... zapraszam  w podróż degustacyjną aż do Brazylii!

Bresil Captivant czyli Brazylia urzekająca, ekscytująca - to ciemna czekolada single origin o 65% zawartości brazylijskiego kakao. 75-gramowa tafla jest dość gruba i została podzielona na równe, eleganckie kostki. Ciemny, wysycony brąz, z delikatnym perłowym połyskiem - pachnie bardzo duszno, niczym liczi z kandyzowanymi brzoskwiniami podlane syropem klonowym (!). Skoro pierwsze skojarzenie zapachowe jest już tak złożone, wiedziałam, że będzie grubo.


Tabliczka łamie się twardo, ale w ustach przybiera jakby obły sposób układania się - powolnego roztapiania się subtelnymi warstwami, wilgotnymi i mało lepkimi. Czujemy mokry chleb, ciężki i ciemny, z ziarnami słonecznika, cienko posmarowany ziołowym masłem. Czekolada syci, niczym czerwone wytrawne wino z licznymi taninami i nutami ziół. Zamykając oczy, widziałam też korę drzew i drewniany stół - mroczna, acz przytulna aura. Mimo wszystko, było tu też sporo słodyczy, ale drugoplanowo - właśnie takie liczi z brzoskwiniami w syropie klonowym, otulone drewnianym dymem i ziołami. Bresil Captivant jest kompleksowo otulająca, choć w nieco surowy sposób - mało beztroskie akcenty smakowe, które mimo wszystko pozwalają ufnie się w nich zanurzyć. Mocny i przepyszny początek przygody z La Maison Du Chocolat!


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, lecytyna sojowa, ekstrakt z wanilii.
Masa kakaowa min. 65%.
Masa netto: 75 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 8,4/37/38.

niedziela, 18 grudnia 2022

Manufaktura Czekolady Grand Cru ciemna 70% Wenezuela


Choć na zbliżający się urlop (recenzję piszę końcem lipca) zapakowałam mnóstwo tabliczek od Manufaktury Czekolady, przed wyjazdem postanowiłam skosztować jeszcze czegoś z obfitych zakupów zrobionych na oficjalnej stronie firmy. Dziś przed Wami bodaj moja pierwsza wenezuelska czekolada z Manufaktury Czekolady - z klasycznej serii Grand Cru. Mamy 70% kakao i cukier - nic więcej. Według producenta, degustacja pozwoli nam zanurzyć się w nutach orzechów laskowych, wiśni, aronii i czerwonych porzeczek.


Zapach oraz pierwsze wrażenia smakowe kierują nas w stronę kaszki bądź ryżu z mlekiem, zapiekanych z jabłkami, gruszkami i mnóstwem cynamonu. Zaskakują mleczne iluzje, momentami aż nierealnie słodkie. Nie zatrzymujemy się jednak w tym miejscu. Dalej coraz więcej jest nut karmelowych, jak w ekskluzywnym cremee brulee, a także nugatowych: nerkowce, orzechy laskowe i włoskie zostały zmielone i wymieszane z mleczną czekoladą pełną korzennych przypraw, otulone miodem... Wiśnie, aronie i czerwone porzeczki? Owszem, gdzieś na końcu, rześko wynurzające się z całej plejady deserowych słodkości i miękkości. W strukturze jest też bowiem bardzo miękko; mamy jedynie wrażenie drobno pokruszonych wafelków jako bazy - dzięki temu skojarzeniu nie rozpuszczamy się całkiem w tej czekoladzie, łapiemy choć odrobinę balansu, by nie wpaść w nią po czubek głowy. Jakże Cię lubię i jakże mogłam na dłuższy czas i Tobie zapomnieć, Manufakturo Czekolady!


 
Skład: ziarna kakao, cukier.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 597 kcal.
BTW: 9,5/38/52.

piątek, 16 grudnia 2022

Ajala Chleba ciemna 63% Tanzania z chlebem żytnim


Ajala Chleba to ciemna czekolada o 63% zawartości tanzańskiego kakao, wzbogacona o nietypowy, a jakże prosty dodatek: chleb. Chleb jest żytni, pochodzi z piekarni Chleba w Brnie. W tabliczce został umieszczony w formie suchych, drobnych okruchów - co widać zarówno z wierzchu tafli, jak i w jej przekroju. Asortyment czeskiej manufaktury Ajala mogę eksplorować dzięki sklepowi Sekretów Czekolady.


Czekolada pachnie wyraziście kwasem chlebowym, a także czymś nieco maślankowym i owocowym (brzoskwinie, słodkie cytrusy). Miękkość ściera się z mnóstwem chrupkich cząstek przypominających roztarte grzanki. Warunkują one kwaskowatość niczym w skórce chleba, która jest przyjemnie rześka i świeża w tym wydaniu - bezsprzecznie chlebowa w swym wyrazie. Zbożowy posmak towarzyszy nieustannie i pozostawia posmak za sobą, ale oprócz tego popis próbuje dać kakao. Ze spodu wyłaniają się mandarynki i nektarynki, z czasem przemieniając się w coś o iluzji musującej - ewidentnie... prosecco!

To był naprawdę ciekawy i udany czekoladowy eksperyment - trudno mi zestawić tę tabliczkę z czymkolwiek innym.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, suszony chleb żytni, drożdże spożywcze, kminek.
Masa kakaowa min. 63%.
Masa netto: 45 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 552 kcal.
BTW: 7,88/36,4/47,39.

środa, 14 grudnia 2022

Mirzam ciemna 62% Ghana z kawą i kardamonem


Lecąc na fali degustacji czekolad z kawą, otworzyłam moją drugą tabliczkę od dubajskiej manufaktury Mirzam, którą zdobyłam dzięki sklepowi Sekretów Czekolady. Zachwytom nad przepięknym opakowaniem tego smakołyki nie było końca; powiesiłam je w specjalnym miejscu w moim pokoju. Sama kompozycja smakowa zapowiadała się również pięknie: ciemna czekolada o 62% zawartości kakao z Ghany połączona z lokalnie paloną kawą arabiką oraz kardamonem. W istocie, witrażowa tafla pachniała mrocznie i ciepło zarazem, piernikiem z przewagą kardamonu.


W smaku mamy wiele słodyczy, wręcz lukrowej - jakbyśmy natrafiali na zbrylone cząstki lukru w środku (mam na myśli ten specyficzny posmak), tudzież solidnie dosłodzony marcepan. Przyszły też do mnie skojarzenia z miąższystą drożdżówką z makiem, soczystą kruszonką i oczywiście lukrem. Kawa totalnie w tym wszystkim ginie, tak samo specyfika kakao - chyba, że skierowałabym się ku kawie podlanej obficie karmelowo-piernikowym syropem. Choć czekolada nie zachwyciła mnie, zjadłam ją ze smakiem, no i przyznam, że urok opakowania bardzo wiele dodawał samej degustacji...


Skład: ziarna kakao, nierafinowany cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, kawa, kardamon.
Masa kakaowa min. 62%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 378 kcal (?).
BTW: 4,8/7,8(?)/72.

poniedziałek, 12 grudnia 2022

Fjåk Vafler & Brunost biała karmelowa z brązowym serem kozim Brunost, goframi, truskawkami i solą morską


Dobrze jest głębiej eksplorować tereny już znane i lubiane. Fjåk zdążył mnie uraczyć swoją białą karmelową czekoladą w Caramelized White Gingerbread i zapoznać z norweskim smakołykiem w postaci brązowego koziego sera Brunost w Milk & Brown Cheese. Dziś, dzięki sklepowi Sekretów czekolady, mogłam uraczyć się limitowaną Vafler & Brunost - białą karmelową czekoladą z brązowym kozim serem Brunost, a także z posypką z gofrów na maślance doprawionych kardamonem oraz liofilizowanych truskawek. Wszystko wieńczy szczypta soli morskiej. Brzmi obłędnie, a wygląda jeszcze lepiej! Wystarczy spojrzeć - ta kompozycja jest kwintesencją błogości.


Choć gofry i truskawki robią wrażenie wizualne, w smaku nie mają wiele do powiedzenia. Połączenie białej karmelowej czekolady z serem Brunost jest bowiem potężne. Całość pachnie miodem, karmelem, goframi, owym cudnym serem, wyśmienitą białą czekoladą. Gofry, gdyby się na nich skupić, dostarczają przyjemnie chrupiących wrażeń i bardzo delikatnej zbożowości. Kawałki liofilizowanych truskawek - powiem szczerze - zapadły mi się całkiem w smaku czekolady, chyba mogłoby ich dla mnie nie być (a przecież kocham truskawki!). To czekoladowo-serowa masa dominuje i detronizuje, z całą swą błogą maślanością, ekstrawagancką karmelowością, iluzją miodu, pokładami ciepła i przytulności, zachwycającą słodyczą, masywną gładkością zalepiającą podniebienie. Subtelna nuta soli mogłaby wyłuścić to, co kozie, ale "kozie akcenty" są bardzo sprytnie zamaskowane w Brunost, o czym zdążyłam się już przekonać. 

Podsumowując - Fjåk tworząc tak bajecznie śliczną czekoladę chyba się trochę przeliczył chcąc urozmaicić jej warstwę smakową, bowiem jeden sztandar niesie tu smak... Porażającego karmelowego nieba.


Skład: tłuszcz kakaowy, nierafinowany cukier trzcinowy, mleko w proszku, brązowy ser kozi Brunost, gofry (mąka, cukier, maślanka, mleko, kardamon), liofilizowane truskawki, sól morska.
Masa netto: 53 g.

sobota, 10 grudnia 2022

Soklet Filter Kaapi mleczna 55% Indie z kawą i cykorią


Wiem już, iż indyjska manufaktura Soklet lubi pofantazjować nad pozornie oczywistymi połączeniami. Kiedy wybrałam ich tabliczkę z kawą, wystarczył rzut okiem na skład by wiedzieć, iż wcale nie jest to po prostu tabliczka z kawą. 55% kakao z gór Anaimalai zostało połączone z mlekiem, cukrem trzcinowym, indyjską kawą arabika, masłem ghee i korzeniem cykorii. Niebanalną wariację na temat kawowej czekolady kupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.

Zapach Filter Kaapi jest dość niepokojący: lawirujemy między ziemistością mocnej kawy zbożowej, cykorią, sałatą, a nawet selerem naciowym - wszystko to tworzy obraz bardziej ziołowej herbaty na trawienie niż typowej kawy.

Czekolada bez pośpiechu i wielkiej wylewności rozpuszcza się w ustach, budząc skojarzenia z dość mdłą i bardzo mętną liściastą czarną herbatą z mlekiem. Zdecydowanie, na początku jest tu bardziej herbacianie niż kawowo. Dopiero z czasem próbują się przebijać kawowe akcenty, ale nadal zaskakujące, egzotyczne, oryginalne. Jeszcze później, na wierzch wydobywają się płynące z indyjskiego kakao korzenne posmaki, które w całej tej fusiastej ziemistości tworzą iluzję nader ciężkiego piernika. Po niedawno co opisywanej kawowej Latitude - również nie jest to czekolada dla zwolenników kawowej klasyki, no i tu mamy zupełne odmienny wymiar innowacji, niż w Latitude.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, kawa arabika, masło ghee, korzeń cykorii w proszku.
Masa kakaowa min. 55%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 525,58 kcal.
BTW: 9,98/26,87/60,77.

czwartek, 8 grudnia 2022

Sabadi Il Cioccolato di Taormina ciemna 60% Ekwador z czarną morwą i kalamintą mniejszą


Czekoladowe upominki przywożone od Przyjaciół z podróży to jedne z najbardziej uroczych rzeczy, jakimi można mnie obdarować! Tym razem trzymając w dłoniach upominek przeniosłam się na wschodnie wybrzeże Sycylii, do miasteczka Taormina. Włoska marka Sabadì Slowliving zajmująca się nie tylko produkcją czekolady, ale również innych wysokojakościowych słodkości - ma w swej ofercie kolekcję dedykowaną typowo Italii, w której znajdują się tabliczki inspirowane różnymi jej zakątkami. Il Cioccolato di Taormina to ciemna czekolada o 60% zawartości ekwadorskiego kakao Nacional, wzbogacona o bardzo oryginalne dodatki: czarną morwę (2%) oraz kalamintę mniejszą (0,8% - jest to bylina z rodziny miętowych).

50-gramowa tabliczka nie jest podzielona na kostki; ma jedynie wygrawerowane logo marki. Po przełamaniu widać, jak upstrzona jest scukrzonymi kawałkami, najpewniej morwy. Cechuje ją mocny, bardzo przyjemny i odświeżający aromat niby-miętowy, ale jednak nie do końca - z pewną intrygującą, ziemistą nutą.


Cukrowe cząstki są tak liczne, iż dominują w całej strukturze tafli. Przez to, oraz dzięki wyjątkowej intensywności i oryginalności dodatków, ciężko coś powiedzieć o bukiecie kakao sensu stricte. W tym przypadku nie jest to dla mnie wielka strata - wszak miałam przenieść się na Sycilię, a nie do Ekwadoru! Dodatki serwują zaskakujące połączenie goryczkowego herbatnika z miętówką skropioną wytrawnym, kawowym likierem. Słodycz płynąca z karmelizowanych cząsteczek nie przyćmiewa syropowych i głębokich akcentów czarnej morwy (co za podróż w czasie - ostatnio te specyficzne owoce jadłam bodaj w dzieciństwie!) oraz niepokojących, rześkich powiewów kalaminty. Niewyrywające się przed szereg kakao zamyka wszystko w spójną całość.

Bardzo dziękuję za tą czekoladową przygodę!


Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, czarna morwa 2%, kalaminta mniejsza 0,2%.
Masa kakaowa min. 60%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 483 kcal.
BTW: 3,8/34,1/43,1.

wtorek, 6 grudnia 2022

Latitude Bukonzo Coffee ciemna 70% Uganda z kawą


Po czystych ciemnych czekoladach od ugandyjskiej manufaktury Latitude, czas sięgnąć po mniej standardowe warianty. Dziś przed Wami, zakupiona również w sklepie Sekretów Czekolady - siedemdziesiątka z single-origin kawą arabika z gór Rwenzori. 70-gramowa tabliczka pachnie mrocznie i duszno, sugerując wilgotną glebę i mglisty las, ale na tym etapie trudno jeszcze zidentyfikować obecność kawy.


Łagodnie, niespiesznie i z pewną powściągliwością rozpuszcza się w ustach, rozwijając się plejadą kwaskowatości. Jest znacznie jaśniejsza w swych nutach, niż zapowiadał to zapach. Kawa nawet w smaku nie jest oczywista - zakładam, że jest to jedna z wyjątkowo owocowych w bukiecie odmian, na dodatek palona delikatnie, do czego w Europie generalnie nie jesteśmy przyzwyczajeni. Wszystko jest bardzo stonowane. Przez całą degustację myślę przede wszystkim o dzikich jabłkach: o zwartym miąższu, wręcz ślizgającym się po zębach podczas gryzienia, kwaśnych nawet wtedy, gdy porządnie dojrzeją. Pojawiają się znane z poprzednich Latitude wtręty marchwi, limonki, rabarbaru i agrestu. W porównaniu do próbowanych już wcześniej Latitude jest nader spokojnie i bez żadnych niespodzianek - ni to dobrze, ni to źle. Na pewno ta czekolada nie zadowoli osób poszukujących mocarnego kawowego uderzenia.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, prażona kawa.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 657 kcal.
BTW: 9/47/44.

niedziela, 4 grudnia 2022

Fossa Lychee Rose mleczna 52% Tanzania z liczi, różaną herbatą i nibsami kakaowymi


Lychee Rose od singapurskiej manufaktury Fossa jest mleczną tabliczką wykonaną z 52% tanzańskiego kakao, pokrytą suszonym tajskim liczi i nibsami kakaowymi; ponadto z dodatkiem różanej czarnej herbaty (płatki róż plus aromat). Obawiałam się tej czekolady. Nie przepadam za liczi, a jego połączenie z różą zdawało się móc uwypuklać wszystko to, na co niespecjalnie miałam ochotę. A jednak, w ramach odważnych testów, zdecydowałam kupić się Lychee Rose w sklepie Sekretów Czekolady? Czy będę żałować?


Duże i lepkie liczi widoczne na powierzchni tabliczki nieco mnie przeraziło, choć w połączeniu z drobnymi nibsami tworzyło w gruncie rzeczy osobliwą dla oka kompozycję. Czekolada pachniała.... cukinią w pikantnej panierce, co trochę mnie ośmieliło.

Okazało się, iż jędrne i miękkie liczi jest bardziej kwaskowate niż specyficznie perfumowe. Owszem, nadal nie jest wyprane ze swojej charakterystyczności, ale tutaj jakoś mi to nie przeszkadzało; uderzało w ton perfumowanej, landrynkowej brzoskwini. Ciekawie zgrywało się to z soczystymi i delikatnymi nibsami kakaowymi, subtelną różanością oraz przytulnością mleka. Wszystko było bardzo świeże. Bałam się czegoś ekstremalnego, a wyszło bezpiecznie i spójnie, a wszystkie specyficzne smaki okazały się wyważone. Z czasem, czekolada coraz mocniej wciągała mnie swym kolorytem - egzotyczna cukierkowa różaność świetnie komponowała się z przebrzmiewającym przez mleko tanzańskim kakao. To było miłe zaskoczenie.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku, suszone liczi, herbata różana (czarna herbata, płatki róż, aromat różany).
Masa kakaowa min. 52%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 528 kcal.
BTW: 8,3/31,4/56,3.

piątek, 2 grudnia 2022

Georgia Ramon Philippinen Trinitario Puentespina Farm ciemna 78%


Nazwa "2000 Trees", opisująca 78% ciemną czekoladę, jest zupełnie nieprzypadkowa. Niemiecka manufaktura Georgia Ramon sięgnęła po ziarna z filipińskiej plantacji Puentespina Farm, na której rośnie właśnie 2000 kakaowców, dających rocznie plon 150-200 kg. To niesamowite, iż dzięki sklepowi Sekretów Czekolady mogłam stać się posiadaczką takiego cacuszka. Degustacja tego typu czekolad ma dla mnie wyjątkowy urok. Według producenta, tabliczka ma cechować się nutami cytrusów i jagód - nader skąpe wskazówki!

Ciepłej barwy tafla pachnie bardzo soczyście, ale w sposób bardziej mleczny, niż owocowy. W dłoniach łamie się krucho, zaś w ustach rozpuszcza się maślanie. Jest obłędnie delikatna jak na tak wysoki udział kakao. Prawdę powiedziawszy, nie myślałam podczas jej kosztowania o żadnych cytrusach i jagodach - była ona dla mnie 100% deserowa, o wyraźnych nutach kawowo-orzechowych na śmietankowym podkładzie. Mamy bardzo subtelne masło z orzechów laskowych, gładkie aż do absurdu. Mamy też orzechowe cappuccino z leciuteńką jak obłok pianką. Pojawia się również specyficzny pierwiastek georgio-ramonowy, który trudno mi uchwycić w słowo, ale zdaje się mieć spore znaczenie w całej kompozycji. To bardzo przystępna, acz szlachetna czekolada. Prostota na najwyższym poziomie.


Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy.
Masa kakaowa min. 78%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 580 kcal.
BTW: 8/46/29.