środa, 18 marca 2015

Zotter Bouquet Of Flowers nugat z nerkowców z polnymi kwiatami i nugat z migdałów z pąkami róż


Bouquet of Flowers od Zottera zakupiłam za pośrednictwem Galerii Słodyczy. Pod tą nazwą kryją się dwie odrębne kwiatowo-orzechowe tabliczki, występujące w jednym zestawie. Nie można ich nabyć osobno, dlatego zdecydowałam się zrecenzować je w jednym wpisie. Decyzja o zakupie Bouquet of Flowers była dla mnie oczywistością, gdy tylko ujrzałam ów produkt dostępny w sklepie internetowym. W tym wyrobie kusiło mnie wszystko. Piękne opakowanie, nugaty, kwiaty... Bardzo oryginalne i stylowe połączenia, które musiałam wypróbować. Moment na degustację Bouquet of Flowers wybraliśmy idealny - przedpołudnie w Dniu Kobiet. Te czekolady to najpiękniejszy bukiet kwiatów, z jakim mogłam mieć do czynienia w to święto ;).

W pierwszej kolejności sięgnęliśmy po jaśniejszą tabliczkę, czyli nugat z orzechów nerkowca posypany polnymi kwiatami. Czekolada ta zawiera w sobie 27% masy kakaowej - głównie tłuszcz kakaowy z dodatkiem miazgi, więc nie można w 100% nazwać jej wariacją na temat białej czekolady. Nerkowców mamy tutaj aż 23%, co pozwala stwierdzić, że te orzechy będą w smaku bardzo wyraźnie wyczuwalne - a to oznacza, że niezwykle się na ten wyrób napaliłam :D. W przetłumaczonym składzie produktu naklejonym na opakowanie przez wyłącznego dystrybutora Zottera w Polsce nie pasowała mi tylko jedna rzecz... Bo jak można przetłumaczyć "cornflowers" na kwiaty kukurydzy?! Przecież to chabry! ;)



Widok nerkowcowego nugatu nieco nas zawiódł - spodziewałam się większej ilości kwiatowej posypki, ale w dalszym obcowaniu z tym smakołykiem ta drobna oszczędność producenta przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Już sam zapach doprowadza nas bowiem do obłędu. Jest to bardzo delikatny aromat, mleczno-orzechowy. Wyraźnie czuć, że zastosowano tutaj akurat nerkowce. Przy przełamywaniu tabliczki okazuje się ona bardzo miękka, lecz nie namolnie roztapiająca się w palcach.

Smak to jeszcze większy obłęd. Jak na Zottera, czekolada jest bardzo słodka, ale jest to słodycz, której mogłabym kosztować bez końca. Intensywny boski smak drobno zmielonych nerkowców wspaniale wymieszał się z elementami mlecznymi i kakaowymi. Aksamitnie rozpuszcza się w ustach, pozostawiając w nich niebiańsko słodką orzechową moc. Charakterystyczny smak nerkowców został tu odważnie podkreślony sporą dawką cynamonu, co najpierw mnie zaskoczyło, a po chwili totalnie obezwładniło. Pomimo swej słodyczy, ten nugat nie był zamulający - był świeży, co uzyskano zapewne również przez dodatek proszku cytrynowego. Ponadto, aksamitną teksturę wyrobu urozmaicały często pojawiające się wewnątrz grubsze drobinki orzechów nerkowca, nadając całości nieco chrupkości. Rewelacja, no po prostu rewelacja! Życzyłabym sobie takiej czekolady o wiele grubszej i większej, a totalnie przepadłabym dla takiego wariantu smakowego w formie lodów... Ajajajajaj!

Kwiaty polne w gruncie rzeczy niewiele tu wnoszą, są tylko ozdobą, której wcale nie musiałoby być - a czekolada i tak pozostałaby rewelacyjna w smaku. Wydaje mi się, że gdyby Zotter solidniej posypał powierzchnię tabliczki tymi kwiatkami, byłaby ona bardziej pylista i sucha w odbiorze, co mogłoby zaburzyć harmonię tego wyrobu. Z drugiej strony, podczas rozpuszczania kęsa zawierającego płatki kwiatów, mój Mężczyzna odnotował dodatkową nutkę ziołowości. Dla mnie nie było to istotne, a więc może to była tylko jego autosugestia. Nieważne. I tak ten nugat ujął mnie nieprzeciętnie. Aż bałam się rozkoszy, jaka mną może zatrząść, gdy sięgnę po wariant migdałowo-różany...



Migdałowo-różanych fuzji w wykonaniu Zottera doświadczyliśmy już nie raz (Mandel Rosen,
Blossom Marzipan on Coffee Noisette, Marrakesh), ale nasz Bukiet Kwiatów miał być zupełnie odmiennym doświadczeniem. To niesamowite, jak odmienne wariacje na temat tych samych składników potrafi stworzyć Zotter.
Ciemniejsza część Bukietu Kwiatów zawiera w sobie nieco większą ilość masy kakaowej niż nerkowcowa poprzedniczka (32%), a migdałów mamy 21%. Suszone fragmenty pąków róż ozdobiły powierzchnię tabliczki.

Zapach jest o wiele bardziej intrygujący, wręcz niebezpieczny. Oznacza to, że nie każdemu różano-migdałowy nugat przypadnie dla gustu, choć dla mnie to kolejny obłęd. Jednakże zamiast rozpisywać się nad aromatem, przejdę od razu do smaku - bowiem wrażenia dostarczone przez zmysł smaku oraz zapachu były zbieżne. Tabliczka nie zawiera w sobie drobinek migdałów, bez najmniejszych przeszkód miękko rozpuszcza się w ustach, pozostawiając na języku same pąki róż. 

Pomimo sporego udziału migdałów w składzie, zostały one w ogromnej mierze przyćmione przez potężną różę, doprawioną imbirem. Degustowanie tej czekolady to jak przechadzka po kwiaciarni pełnej świeżo zerwanych róż. To spijanie esencji różanej doprawionej pikantnością imbiru, muśniętej olejkiem migdałowym i kakaowym masłem. Na pewno ten wariant jest bardziej wytrawny od nerkowcowego, również przez wyższą zawartość masy kakaowej. Nietypowe doznanie, jakbym wkładała do ust świeże płatki róż, wyciskała z nich wszystkie soki, a następnie zagryzała dobrą, lecz delikatną czekoladą (w przybliżeniu białą ;)). Kolejne skojarzenie to czerwony różaniec pachnący różami, kiedyś był taki w moim domu... Całość jest bardzo przytłaczająca mocą aromatów i nie można by było zjeść tego wariantu smakowego tak dużo, jak nugatu z nerkowców. Co nie zmienia faktu, że również była to przepyszna czekolada, lecz po prostu diametralnie inna.

Bouquet of Flowers zszokował mnie swoją odmiennością, rozłożył na łopatki wybitną smakowitością. Obie tabliczki, z których składał się ten zestaw, dostarczyły całą moc skrajnie różnych doznań. Były to wyjątkowe smaki - takie, które długo się pamięta. Bardzo słodkie, jak na Zottera, ale przy tym absolutnie elektryzujące... Choć wolę dostawać kwiaty doniczkowe, niż bukiety - takim bukietem nie pogardziłabym nigdy! :)

Nugat z nerkowców z polnymi kwiatami.
Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, orzechy nerkowca 23%, pełne mleko w proszku, słodka serwatka w proszku, miazga kakaowa, cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, chabry 0,3%, stokrotki 0,3%, nagietki 0,3%, sól, wanilia, cynamon, proszek cytrynowy.
Masa kakaowa min. 27%.

Nugat z migdałów z pąkami róż.
Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, migdały 21%, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, słodka serwatka w proszku, cukier trzcinowy, pąki róży 0,3%, lecytyna sojowa, sól, imbir, wanilia, cynamon, olejek różany 0,01%.
Masa kakaowa min. 32%.

Masa netto: 70 g (2x 35 g).
Wartość energetyczna w 100 g: 589 kcal.
BTW: 7,9/43/41

33 komentarze:

  1. charlottemadness18 marca 2015 05:58

    Ciekawa kompozycja smaków :) nugat z nerkowców i migdałów o takiej zawartości %% .. brzmi obłędnie.Wszelkie orzechy to moja kolejna miłość :)
    PS. Już trudno,że tak wyszło z tą czekoladą z Biedry, ale myślę,że "nie da ciała" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham orzechy, więc byłam wniebowzięta :D.

      Ale dlaczego trudno? Przecież kupiłaś ją po promocyjnej cenie :D.

      Usuń
    2. charlottemadness18 marca 2015 21:40

      wcześniej widniała na nich cena 2,99, chyba,że mi się coś pomyliło :D
      To ile w końcu ona kosztowała bez promocji? :D

      Usuń
  2. Aż mnie kusi żeby otworzyć mój egzemplarz wcześniej niż planowałam. Ale nie, będę twarda, nie otworzę. Najbardziej napaliłam się na różaną wersję, uwielbiam ten zapach, więc przypuszczam, że jedzenie tej tabliczki będzie niezapomnianym doznaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj, nie mogę się doczekać Twojej recenzji!!! :D

      Usuń
  3. musze kiedyś w końcu spróbować tych czekolad!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. I to jest czekolada (-y), którą bym kupiła! Obie tabliczki wyglądają ujmująco, tak lekko i wiosennie, mmm. Dodatkowo czuć w nich orzechowość i migdałowość (tylko imbir łee), z którymi chyba nigdy nie miałam do czynienia w takiej formie. Nawet nie chyba.
    I tylko nadal nie rozumiem, jak Wy dajecie radę podzielić się takimi maleństwami po połowie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kupuj :D. Twojej opinii też jestem turbo ciekawa. Zwłaszcza, że skubańce są naprawdę nietypowe w smaku. Wersja różana jest wręcz dziwaczna (ale w swym dziwactwie genialna!).

      Dajemy radę się podzielić, bo jesteśmy zgodną parą :D.

      Usuń
    2. Kupię jakiegoś Zottera, ale najwcześniej za pół roku.

      Usuń
    3. Dzizaz, masz az taki plan zakupów? :p

      Usuń
  5. Proszę, błagam na kolanach wyślij mi w paczce kawalątek tego nugatu :D Obśliniłam się niesamowicie tylko czytając! Jeeeezu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym ja miała chociaż kawalątek ;). Sklepy internetowe mają w całości :D.

      Usuń
    2. Trzeba będzie zakupić ! :) To musi być bomba dla kubków smakowych :)

      Usuń
  6. Matko Boska, wszystko mnie tu urzekło. Nazwa, opis, zdjęcia. Pragnę tej czekolady!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. I takie były te czekolady - absolutnie zjawiskowe!

      Usuń
  8. Przepadłam, czytając to wszystko... Tak pięknie to napisałaś, że normalnie czuję się, jakbym czuła im zapach. Hm, chyba wpiszę je na listę czekolad, które muszę spróbować. Swoją drogą, nugat z nerkowców z pąkami róż, to by chyba było połączenie, dla mnie, doskonałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże w takim wydaniu, jakie zaserwowano w nugacie migdałowym - moim zdaniem za bardzo przyćmiłyby nerkowce. Warto spróbować te oryginalne połączenia smakowe. To jedne z tych smaków, które tak wżerają się w pamięć, że chyba nigdy ich nie zapomnę.

      Usuń
  9. Boże! Teraz to Ty rozłożyłaś nas na łopatki! Kochamy nerkowce i masło z tych orzechów do teraz śni nam się po nocach, więc gdybyśmy dostały taką czekoladę to chyba nie wyszłybyśmy z transu przez tydzień! :D
    Wersja migdałowa też zapowiada się świetnie, jednak ten różany aromat niekoniecznie do nas przemawia, bo w dzieciństwie babcia karmiła nas różaną marmoladą i teraz mamy uraz :P Choć z chęcią i tak byśmy mimo wszystko ją spróbowały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ofercie Zottera są też czyste nugaty z różnych orzechów, bez dodatków typu kwiaty. Też się na nie napalam, szczególnie po degustacji Bukietu.

      Z różami mogłybyście mieć problem, bo w wersji migdałowej są bardzo intensywne.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. A nawet więcej - przepyszne! :D Zapraszam częściej do mnie, miło Cię widzieć :)

      Usuń
  11. Wow *o* *zabiera szczękę z podłogi*
    Ta czekolada to mistrzostwo, kolor, kompozycja...wiosenna mieszanka wybuchowa! Ale bym zjadła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, bardzo wiosenna mieszanka! Idealna na pierwsze promyki wiosennego słonka :)

      Usuń
  12. Ta wersja z różą nie do końca mnie przekonuje, ale ta nerkowcowa to musiała być magiczna !! Nerkowce bardzo lubię, a dodatek cynamonu z pewnością pasował do takiego zestawienia idealnie. No i jeszcze ta aksamitna struktura... MAGIA ukryta w tabliczce :):) No i samo opakowanie już pokazuje, co za cudo kryje się w środku :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta wersja z różą nie do końca mnie przekonuje, ale ta nerkowcowa to musiała być magiczna !! Nerkowce bardzo lubię, a dodatek cynamonu z pewnością pasował do takiego zestawienia idealnie. No i jeszcze ta aksamitna struktura... MAGIA ukryta w tabliczce :):) No i samo opakowanie już pokazuje, co za cudo kryje się w środku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego róża nie? W sumie to rzeczywiście była to wersja o wiele mniej przystępna, niż nerkowcowa - aczkolwiek także przepyszna.

      Usuń
    2. Jakoś róża mi się z czekoladą zupełnie nie komponuje, no i ten imbir w czekoladzie mi się średnio widzi :P

      Usuń
    3. Róża z nie byle jaką czekoladą, tylko z migdałowym nugatem! :D Jest różnica ;). Imbir fajnie to wszystko podkręca. Broń boże, nie jest to taki imbir jak w Fin Carre ;).

      Usuń