wtorek, 8 grudnia 2020

Zotter Hanf Basic Choco Nougat ciemna 50% z konopiami i ryżem

 Składając spore zamówienia na biokredens.pl, chciałam rozsmakować się w odnowionej ofercie kolekcji Praliné (niegdyś Nougsus), jednak chyba nie do końca dogadałam się z dystrybutorem, bo dotarły do mnie dwie tabliczki z serii Basic Choco Nougat, czyli kuwertury przeznaczone przede wszystkim do pieczenia i gotowania. Dzięki temu, iż zostały stworzone właśnie do takiej funkcji, są to w zasadzie tablice - ważą solidne 130 g każda! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - pierwszą z nich o nazwie Hanf zabrałam na weekendowy, październikowy wypad w Góry Bardzkie i Złote. Sięgnęliśmy po nią pod wieżą widokową na Kłodzkiej Górze.

Hanf Basic Choco Nougat to ciemna czekolada o 50% zawartości kakao, w której miejsce znalazło także 19% konopi oraz napój ryżowy. Wszystko doprawiono solą i wanilią.

 
We względu na swe przeznaczenie, czekolada ma całkiem jednolitą strukturę - konopie zostały rozdrobione na jednolitą masę i ściśle wymieszane z masą kakaową. Cokolwiek by to nie było, na aż 130 g zotterowskiej czekolady patrzy się z wielką rozkoszą! Wszak niemal zawsze odczuwałam niedosyt smakołyków od Zottera. Hanf Basic Choco Nougat to solidna bryła o bladobrązowej barwie, urokliwie pachnąca konopiami i kawą z waniliowym mlekiem ryżowym.

Jakże inaczej je się takiego potężnego Zottera! Łakomie można zatopić w nim zęby, sięgając po każdy kolejny kęs. A ów kęs przyjemnie i masywnie rozpuszcza się w ustach, rozlewając w nich smak przede wszystkim konopny (cudna iluzja duetu orzechów i siana), przełamany nieco tępym akcentem napoju ryżowego. Tak, wiem, czekolada miała być wegańska i nie można było zastosować tu krowiego mleka, lecz przekonana jestem, iż właśnie ono dodałoby kompozycji przytulności. 

 
Dostajemy jednak tę solidną dawkę konopi połączoną także z filuterną kawowością kakao oraz z dość intensywną słodyczą surowego cukru trzcinowego (nieco więcej cukru i można by posądzić Zottera o przesadę). Ładnym zwieńczeniem całości okazuje się wanilia. Ciekawym spostrzeżeniem jest fakt, iż choć już wiele razy smakowałam konopi w czekoladach Zottera, to jeszcze nigdy nie były one użyte właśnie w formie takiej kuwertury. Jak dla mnie - konopi nigdy za wiele. Obawiam się jednak, że przy użyciu Hanf Basic Choco Nougat do wypieków, specyficzny smak konopi mógłby uciec gdzieś pod naporem słodyczy.
 
 Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, ziarna konopi indyjskich 19%, miazga kakaowa, napój ryżowy (ryż, olej słonecznikowy, sól), lecytyna sojowa, sól, wanilia.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 130 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 593 kcal.
BTW: 7,5/41/46.

niedziela, 6 grudnia 2020

Raaka Rose Cardamom ciemna surowa 70% z płatkami róży i kardamonem

Ziarna Kokoa Kamili uprawiane w dolinie Kilombero w tanzańskim regionie Morogoro, z interpretacji amerykańskiej manufaktury Raaka znam już z dwóch genialnych surowych czekolad: Pure Cacao & Strawberry & Coconut oraz Bourbon Cask Aged. Dziś, dzięki sklepowi Sekretów Czekolady, mogę Wam zaprezentować kolejne ciekawe połączenie bazujące na kakao z Tanzanii. Tym razem, klasyczną siedemdziesiątkę (no, nie do końca klasyczną - wszak jest surowa) doprawiono płatkami róż i kardamonem. Spodziewałam się aromatycznej eksplozji, co zresztą producent niezwykle kwieciście opisał na opakowaniu.

Czekolada w zaskakujący sposób pachnie dopiero co przyrządzoną sałatką: z zielonym ogórkiem, soczystym pomidorem i sosem vinegret. W oddali majaczy zapowiedź róży.

 W smaku tej niezbyt prędko i dość powściągliwie rozpuszczającej się czekolady odczuwamy przede wszystkim jabłko którejś z niezbyt słodkich odmian, z chrupką skórką i dość wodnistym miąższem. Czekałam cierpliwie, skupiałam swą uwagę - niewiele więcej się wydarzyło. Jak na Raaka, tabliczka okazała się płytka i płaska, co nieźle mnie skonfundowało. W gruncie rzeczy, kardamonu nie znalazłam tu wcale. Uwielbiam tę przyprawę, jej duszność i moc. Tu całkiem się zagubił w kwasku kakao - który to z biegiem degustacji coraz mocniej przypominał sok jabłkowy wymieszany z cytrynowym. Świeżo i prosto. Z trudem odnalazłam tchnienie czegoś na kształt wody różanej, której nie domyśliłabym się, gdyby nie wiedza o tym, co akurat degustuję.

To niestety jedna z słabszych (jeśli nie najsłabsza) z próbowanych dotąd przeze mnie czekolad Raaka.

Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, płatki róż, kardamon.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 51 g.

piątek, 4 grudnia 2020

French Broad Malted Milk Chocolate mleczna 44% ze słodem jęczmiennym

 
Ostatnia z posiadanych przeze mnie czekolad amerykańskiej marki French Broad to w odróżnieniu od India 71% i Guatemala 73% - czekolada mleczna. Na dodatek, nie byle jaka czekolada mleczna, bowiem wzbogacona o prażony słód jęczmienny z Riverbend Malthouse w Asheville, zmielony w młynie Carolina Ground. Lokalnie i tradycyjnie, a przy tym ze sporą dozą innowacji. Niestety nie wiemy, skąd pochodzi 44% zastosowanego kakao. Według producenta, Malted Milk Chocolate oferuje kremowe i słodowe aromaty, z tchnieniem cynamonu oraz gałki muszkatołowej. Tabliczkę kupiłam dzięki uprzejmości sklepu Sekretów Czekolady.

 
Jasna i lśniąca tabliczka prezentowała się smakowicie, i to jeszcze w tej całej eleganckiej otoczce charakterystycznej dla French Broad. Pachniała nieco tłustym kozim mlekiem, czy może już raczej serem z niego wykonanym. Mój Mąż rozłożył mnie na łopatki stwierdzeniem, iż pewna kwaskowata nuta obecna w aromacie skojarzyła mu się z... wymiocinami leżącymi na autobusowej podłodze. Uwielbiam jego kreatywność...
 
 Od pierwszego kęsa odebrałam ją jako bardzo słodką, a przy tym maślaną i gęstą - gratka dla wielu fanów dość klasycznych, lecz całkiem przyzwoitych jakościowo mlecznych czekolad. Rzeczywiście, obecna w niej kwaskowatość przez pewne anyżowe zacięcie można by odebrać jako kojarzące się z żółcią... Wolałam jednak pójść w stronę likieru cytrynowego doprawionego na korzenną modłę.

 
Dzięki słodowi, pojawiło się tu także wiele akcentów zbożowych. Mamy więc wafelki z kremem cytrynowym oraz batoniki zbożowe naszpikowane bakaliami i doprawione cynamonem. Nieustannie w tle niepokoił pewien jakże organiczny kwasek - znów mój mąż rzucił na to dosadne hasło, a mianowicie - spocona ośla derka.
 
 Mimo dziwactw (a może właśnie dzięki nim), muszę przyznać, iż Malted Milk Chocolate zapamiętam najdłużej spośród wypróbowanego dotąd asortymentu French Broad.


 Skład: ziarna kakao, cukier, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, mąka ze słodu jęczmiennego, masło.
Masa kakaowa min. 44%.
Masa netto: 60 g.

środa, 2 grudnia 2020

Zotter Dark Choco Mousse ciemna 70% nadziewana maślanym musem z ciemnej czekolady

Po najnowszej White Choco Mousse od Zottera przyszedł czas na Dark Choco Mousse, czyli ciemną tabliczkę o również bardzo prostym składzie, nadziewaną musem z ciemnej czekolady 70% opartym na maślanej bazie. Jedyną przyprawą jest tu chili Bird's eye. Gdy pozycja ta pojawiła się w ofercie biokredens.pl, automatycznie przypomniała mi o Boozy Chocolate Mousse, która jednak okazuje się zupełnie inną tabliczką. Dark Choco Mousse jest o wiele prostsza od swej starszej siostry, nie jest też wegańska. Widać w tym sezonie Zotter wyraźnie postawił na maślane musy, co w gruncie rzeczy mnie cieszy.

W porównaniu do swej białej koleżanki, Dark Choco Mousse łamała się zaskakująco trudno. Jej nadzienie już w samym dotyku nie było też aż tak tłuste i imitujące lody; okazało się też zaskakująco jasne (dobrych kilka tonów jaśniejsze niż kuwertura z 70% ciemnej czekolady). Tabliczka pachniała wilgotnymi orzechami laskowymi oraz czekoladowym ptasim mleczkiem.

W ustach rozlała się czekoladowo-maślaną pianką, rozwijając skojarzenie o ptasim mleczku. Czułam w niej nieco owocowej świeżości, kojarzącej się z galaretką malinowo-brzoskwiniową. W porównaniu do alkoholowych Boozy Chocolate Mousse czy Portwein & Feige okazała się o wiele delikatniejsza. Sama czekoladowa kuwertura jawiła się jako dość mroczna, z licznymi ziemistymi akcentami, w posmaku pozostawiając pewną piaszczystość (która to jednak nie miała nic wspólnego z konsystencją; gdyż ta dla całości kompozycji była naprawdę gładka). Mocno kakaowa, lecz mimo to piankowo łagodna - owocowość ścigała się w niej z surowszą ziemistością - w całości została przeze mnie odebrana jako naprawdę lekka czekolada. Nie była też przesadnie tłusta, co mogłaby sugerować wysoka zawartość masła - czynnik ten "poszedł" raczej w ów efekt piankowości. Istotnego wpływu chili nie zanotowałam wcale.


 Skład: miazga kakaowa, surowy cukier trzcinowy, masło, syrop skrobiowy, tłuszcz kakaowy, chili Bird's eye.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 589 kcal.
BTW: 7,4/46/33.