Źródło: www.chocolatiers.co.uk
Dziś opisywanej tabliczki nie zakupiłam solo, stąd też jej indywidualne zdjęcie zapożyczyłam z sieci. Zotter Labooko Ghana 75% znalazła się w jednym opakowaniu z towarzyszką o takiej samej zawartości masy kakaowej, lecz wykonanej z ziaren pochodzących z Papui Nowej Gwinei. Taki zestawik, którego opakowanie możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej, odnalazłam w sklepie R.Rajsigl w Innsbrucku, pośród wielu innych tabliczek Zottera. Zachęciła mnie możliwość wypróbowania dwóch różnych czekolad za cenę jednej. W końcu wszystkie Labooko składają się z duetu małych tabliczek, zazwyczaj w tożsamych smakach.
Tu jednak mamy do czynienia z serią Labooko Contest, czyli dwa w jednym. Długo zastanawiałam się, czy Ghanę i Papuę opisać w jednej notce, czy też każdej z nich poświęcić osobną. W końcu zdecydowałam się na drugą opcję. Wprawdzie Ghana i Papua były jedzone jedna po drugiej, przez co łatwo można by było skonstruować ich charakterystykę porównawczą - ale o obu smakołykach jestem w stanie napisać wiele, przez co notka rozrosłaby się do zbyt dużych rozmiarów. Obie panny zasługują na specjalny wpis, tylko o sobie.
Ten duet miał być skonsumowany już jakiś czas temu - dowiadując się jednak o degustacji czekolad single-origin organizowanej w poznańskiej Pintej Klepce odłożyłam wypróbowanie Ghany i Papui na później. Sięgnęliśmy po nie dzień po powyższej degustacji. Nasze głowy pełne były nowych doświadczeń, otwarte na próby zidentyfikowania i nazwania kolejnych smaków. Degustacja w Pintej Klepce nie obejmowała czekolad z Ghany i Papui, toteż nie mieliśmy w tym względzie porównania. Wszelkie dostępne w internecie recenzje tych tabliczek Zottera postanowiłam przeczytać dopiero po naszej degustacji. Nie chciałam się niczym sugerować, pragnęłam chłonąć czekolady na świeżo.
Ghana to państwo będące w ścisłej czołówce światowych producentów kakao. Jak łatwo można z tego faktu wywnioskować, większość ziaren tam wyhodowanych, trafia do masowych producentów. Całkiem podobnie, jak w kakaowej potędze, czyli Wybrzeżu Kości Słoniowej. Niezliczone tony miksu niezbyt szlachetnych odmian trafiają do wielkich fabryk słodyczy na całej kuli ziemskiej. Tabliczka Zottera kryje jednak w sobie to, co w kakao z Ghany najlepsze.
Kooperatywa ABOCFA zrzesza na terytorium Ghany czterystu rolników, którzy na swych niewielkich plantacjach uprawiają najaromatyczniejsze odmiany tutejszego Forastero. To właśnie dzięki pracy tej grupy ludzi powstała zotterowska tabliczka. Bio i Fairtrade, czyli zgodnie z zasadami tego austriackiego producenta.
Porównując zapachy Ghany i Papui, ten pierwszy wydaje się o wiele spokojniejszy, bardziej owocowy, odrobinę kwaskowaty. Ghana pierwsza trafia do naszych ust. Twardą tabliczkę przegryza się z chrupiącym chrzęstem. Początek jest spokojny. Konsystencja jest zbita, lecz sprawiająca kremowe wrażenie przy rozpuszczaniu w ustach. Rozpościera w nich od samego początku soczystą słodycz. Koniec to odrobina ściągania, suchości, cierpkości i szorstkości, ale główne wrażenie podczas spożywania to przyjemna słodycz i delikatność karmelu. Gdy czekolada w pełni rozwija swoje walory, spośród miłej słodyczy amerykańskich borówek zaczyna wyłaniać się paloność drewna i przydymionych skorup orzechów. Całość sprawia wrażenie smukłości. Palona twardość połączona z ową jagodowo-kremową smukłością przywodzi na myśl monumentalność marmuru. Mleczna gładkość i nieznosząca oporu stateczność łączą się w marmurowej skale. Obecna w aromacie kwaskowatość zupełnie traci na znaczeniu w smaku.
Ghana nie pozostawia w buzi masakrującej feerii ostrych smaków. Jest stateczna i gładka, właśnie jak ten marmur. Sprawia trochę takie wrażenie, jakby poleżała parę godzin w lodówce - mimo, że przecież jej miejsce od paru miesięcy znajdowało się w przytulnej Magicznej Szufladzie. Z zewnątrz twarda skorupa, w środku miękkie serce - w gruncie rzeczy tworzą bardzo przystępną czekoladę, pomimo aż 75-procentowej zawartości kakao. Jest bardzo zrównoważona i naprawdę delikatna jak na tak ciemną czekoladę. Ghana od Zottera to świetna tabliczka na początek przygody z single-origin - a my właśnie na takim etapie jesteśmy :).
Kooperatywa ABOCFA zrzesza na terytorium Ghany czterystu rolników, którzy na swych niewielkich plantacjach uprawiają najaromatyczniejsze odmiany tutejszego Forastero. To właśnie dzięki pracy tej grupy ludzi powstała zotterowska tabliczka. Bio i Fairtrade, czyli zgodnie z zasadami tego austriackiego producenta.
Porównując zapachy Ghany i Papui, ten pierwszy wydaje się o wiele spokojniejszy, bardziej owocowy, odrobinę kwaskowaty. Ghana pierwsza trafia do naszych ust. Twardą tabliczkę przegryza się z chrupiącym chrzęstem. Początek jest spokojny. Konsystencja jest zbita, lecz sprawiająca kremowe wrażenie przy rozpuszczaniu w ustach. Rozpościera w nich od samego początku soczystą słodycz. Koniec to odrobina ściągania, suchości, cierpkości i szorstkości, ale główne wrażenie podczas spożywania to przyjemna słodycz i delikatność karmelu. Gdy czekolada w pełni rozwija swoje walory, spośród miłej słodyczy amerykańskich borówek zaczyna wyłaniać się paloność drewna i przydymionych skorup orzechów. Całość sprawia wrażenie smukłości. Palona twardość połączona z ową jagodowo-kremową smukłością przywodzi na myśl monumentalność marmuru. Mleczna gładkość i nieznosząca oporu stateczność łączą się w marmurowej skale. Obecna w aromacie kwaskowatość zupełnie traci na znaczeniu w smaku.
Ghana nie pozostawia w buzi masakrującej feerii ostrych smaków. Jest stateczna i gładka, właśnie jak ten marmur. Sprawia trochę takie wrażenie, jakby poleżała parę godzin w lodówce - mimo, że przecież jej miejsce od paru miesięcy znajdowało się w przytulnej Magicznej Szufladzie. Z zewnątrz twarda skorupa, w środku miękkie serce - w gruncie rzeczy tworzą bardzo przystępną czekoladę, pomimo aż 75-procentowej zawartości kakao. Jest bardzo zrównoważona i naprawdę delikatna jak na tak ciemną czekoladę. Ghana od Zottera to świetna tabliczka na początek przygody z single-origin - a my właśnie na takim etapie jesteśmy :).
Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, sól.
Masa kakaowa min. 75%.
Czas konszowania: 20 godzin.
Masa netto: 35 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 610 kcal.
BTW: 11/48/32











