sobota, 15 czerwca 2019

Krakakoa Cinnamon ciemna mleczna 53% z cynamonem


Kolejną Krakakoa z dodatkami, którą przyszło nam spróbować po Creamy Coffee, była Cinnamon. Sięgnęłam po nią w warunkach bardzo kiepskich do zrobienia choć odrobinę przyzwoitych zdjęć, bowiem w namiocie podczas deszczu. W Jasielu udało nam się dość sprawnie rozbić namiot (nadal nie przestawało padać, więc w końcu trzeba było się za to zabrać), więc ogrzewając się w śpiworze zapragnęłam jeszcze czegoś ciepłego od środka. Na ugotowanie posiłku póki co nie było szans, świetnym rozwiązaniem wydała się więc czekolada z cynamonem. Tak jak pozostałe tabliczki od Krakakoa, również Cinnamon zakupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.


Ta tabliczka, ubrana w charakterystyczny dla marki wzór, pachniała niezwykłym cynamonowym ciepłem. Bezsprzecznie, cynamon wybijał się na pierwsze miejsce, lecz robił to w sposób nietypowy. Nie potrafiłam oddzielić woni cynamonu od mleka oraz indonezyjskiego kakao - wszystko stało się jedną spójną masą.  Już wiedziałam, że to nie jest czekolada z cynamonem, lecz cynamonowa czekolada.

Jej aksamit wypełniał usta metodycznie, jednostajnie, niezmiennie. Jadłam niezwykły koktajl na bazie kakao, mleka i cynamonu. Czułam się tak, jakby ktoś wymieszał z cudnie ziemistą, choć bardzo gładką ciemną czekoladą tłuste mleko podane z cynamonowym syropem karmelowym. Cynamon wypełniał każdy kawalątek tej czekolady, a wyjęto z niego przede wszystkim akcenty słodko-ciepłe, mniej tu było (niemal wcale) drapiącej pikanterii. Mimo to, był to cynamon wyrazisty i oczywisty. Genialnie deserowy, tak świetnie wtopiony w indonezyjskie, wulkaniczne kakao złagodzone mlekiem.

Wciągałam każdy kęs z wielkim apetytem. Nie spodziewałam się czegoś takiego. To nie było cynamonowe muśnięcie, lecz cynamonowy ocean, uścisk, na dodatek tak szlachetny. Czekałam z podekscytowaniem na otwarcie wersji z imbirem, z nadzieją oczekując czegoś podobnego...


Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku, cynamon, lecytyna sojowa, wanilia.
Masa kakaowa min. 53%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 580 kcal.
BTW: 6/36/54.

czwartek, 13 czerwca 2019

Pralus Carré De Café ciemna kawolada


Gdy już w końcu w strugach deszczu dotarliśmy na pole namiotowe w Jasielu, ubolewałam nad tym, że z powodu pogody nie mamy okazji porobić porządnych zdjęć tej prześlicznej dolinie. Czekając pod wiatą aż deszcz nieco ustanie, wyjęłam z plecaka coś na posilenie się - wszak od Przełęczy Beskid nad Czeremchą i degustowanej tam czekolady Mia nie mieliśmy niczego w ustach. Teraz przyszedł czas na Carré De Café z fracuskiej czekoladziarni Pralus w wersji ciemnej: jest więc to kawolada składająca się jedynie z kawy arabiki, masła kakaowego oraz cukru. Wersja mleczna absolutnie mnie zachwyciła, więc z ciekawością pochyliłam się nad potencjalnym prawdziwie mocnym kawowym uderzeniem. Obie kawolady zakupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.


Tabliczka pachniała świeżo paloną kawą, niepotraktowaną w dość dosadny sposób - unosiły się nad nią akcenty żółtych owoców takich jak morele czy śliwki. W ustach rozpuszczała się gładko, lecz właśnie... o ile w wersji mlecznej to właśnie mleko nadawało fuzji masła kakaowego i kawy specyficznej delikatności, tak tu sama kawa układała się na maśle kakaowym nieco nieporadnie. Dosłownie smakowało to tak, jakby do kawowej esencji dodać tłuszczu kakaowego, nieco to wszystko posłodzić i zmiksować na gęstą emulsję. Wprawdzie kawa była naprawdę smaczna, w swych nutach kojarząca się wyraziście z sadem (drewno, owoce, świeżość), ale... o ile wersję mleczną można nazwać po prostu białą czekoladą z kawą, tak tutaj sama kawa bez mleka nie poradziła sobie w 100% zastąpieniu miazgi kakaowej. Biorę pod uwagę prawdopodobieństwo, iż taki mój odbiór ciemnej kawolady związany jest z tym, iż poprzedniego dnia spróbowałam Espresso od Georgii Ramon, która wywarła na mnie piorunujące wrażenie. Tam kawa z kakao zadziałały tak niezwykle kompleksowo, iż tutaj po prostu odczułam wyraźnie brak kakaowych ziaren. Mimo tego, polecam Wam spróbowanie obu kawolad i ustosunkowanie się do nich, bo na pewno należy potraktować je jako innowacyjną ciekawostkę.

 
Skład: kawa arabika, tłuszcz kakaowy, cukier, lecytyna sojowa.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 527 kcal.
BTW: 7,1/35,2/35,3

wtorek, 11 czerwca 2019

MIA Hemp & Almond ciemna 65% Madagaskar z nasionami konopi i migdałami


 Kolejną czekoladą madagaskarskiej marki Mia, którą zabrałam ze sobą w Beskid Niski, jest Hemp & Almond. Kupiłam ją w sklepie Sekretów Czekolady przede wszystkim spoglądając z zaciekawieniem na nasiona konopi. Miałam okazję próbować ich dotąd w kilku czekoladach i zawsze przypadły mi do gustu, toteż nie widziałam żadnych przeciwwskazań, aby w przypadku propozycji od Mia miałoby być inaczej. Do degustacji zasiedliśmy na Przełęczy Beskid nad Czeremchą, podążając z Zyndranowej do Jasiela. Jak się okazało, decyzja o posileniu się czekoladą w tym miejscu była bardzo słuszna - kolejny posiłek zjedliśmy dopiero wieczorem, gdyż przez większość dnia prześladował nas ulewny deszcz, przed którym nie było gdzie się schronić.


 Hemp & Almonds zaskoczyła. Punktowo posypana dodatkami tabliczka (bardzo drobna migdałowa kruszonka plus zielonkawe konopie) pachniała... grzybami i runem leśnym. Pośród tego dominującego akcentu przebijały się charakterystyczne madagaskarskie nuty - mlecznych napojów fermentowanych, cytrusów, ziemi i czerwonych owoców - jednakże ów grzybowy aspekt wiódł prym, także w sferze smaku. Odniosłam nieodparte wrażenie, iż za ten efekt odpowiedzialne były konopie, zawsze bardziej kojarzone z sianem i orzechami - tutaj przesiąkły dziwaczną stęchlizną.

O ile dla mnie odmienność tej czekolady okazała się całkiem atrakcyjna i zjadłam swoją porcję ze smakiem (i zdziwieniem jednocześnie), tak dla mojego Męża Hemp & Almonds okazała się nieznośna. Mocne i specyficzne kakao od Mia połączone z tak dziwnie odznaczającym się dodatkiem może się nie podobać i w pełni to rozumiem. Ja potraktowałam tę czekoladę jako ciekawostkę, jednakże nie chciałabym do niej wrócić. Choćby Coconut jest dla mnie bardziej atrakcyjna, gdyż łączy przystępny dodatek z wyrazistą czekoladą.

Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, migdały 6%, nasiona konopi 4%, lecytyna słonecznikowa.
Masa kakaowa min. 65%.
Masa netto: 75 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 558 kcal.
BTW: 9,1/37,2/43,7

niedziela, 9 czerwca 2019

Georgia Ramon Espresso Dominican Republic Öko Caribe Trinitario ciemna 70% z kawą


 Zbliżając się do Barwnika szlakiem granicznym nabraliśmy ochoty na małe doładowanie energetyczne. Wybór padł na kolejną na wyjeździe w Beskid Niski wariację na temat kawy w czekoladzie, tym razem w wykonaniu Georgii Ramon. Espresso to ciemna czekolada o 70% zawartości dominikańskich ziaren Trinitario, które konszowane były wraz z esencją mieszanki arabiki i robusty. Robusta pochodząca z Indii, zaś arabika - z Dominikany i Brazylii - połączone zostały w blend i odpowiednio uprażone w Hamburgu. Jak w przypadku wszystkich próbowanych przeze mnie czekolad od Georgia Ramon, również tą zakupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.

Jak widać na poniższym zdjęciu, tabliczka posiadała kolor niezwykle ciemny, a przy tym bardzo soczysty. Czekolada bardzo intensywnie pachniała szalonym mariażem kawy i kakao, zapowiadając coś naprawdę mocnego także w kwestii smaku.

  
 Czekolada z wyraźną tłustością rozpuszcza się w ustach, jednak przekłada się ona na esencjonalność, a nie samą tłustość, która choćby w ciemnych Bonnatach potrafi być uciążliwa. Tu Georgia Ramon zaoferowała nam prawdziwą, oleistą esencję kawowo-czekoladowego romansu. To było bardzo wyraziste. W jakie tony uderzał ów duet? Przede wszystkim wytrawne, drewniane, stateczne - lekko tylko przełamane karmelową słodyczą. Rozpuszczając każdy kolejny kęs czułam się, jakbym piła tak gęste espresso, że aż zalepiające ścianki filiżanki. Zaczęłam tracić rachubę, czy to aby na pewno jest czekolada z kawą, czy też bardzo czekoladowa kawa (a przecież takie się trafiają!).

Bezapelacyjnie, dzięki swej bardzo esencjonalnej intensywności mogę zaliczyć Espresso od Georgia Ramon do mojej ścisłej czołówki ulubionych czekolad z kawą. Wyśmienita! Jeśli jednak ideał kawy to dla Was łagodne latte - zdecydowanie nie polecam.


Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, ziarna kawy 9%.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 540 kcal.
BTW: 11/43/26