niedziela, 17 listopada 2013

Lindt Creation Rhum-Raisins mleczna z nadzieniem z rodzynek i rumem


Gdy pierwszy raz dostrzegłam tą nowość Lindta od razu wiedziałam, że musi być moja. Połączenie smaków niezwykle mnie kusiło, choć nie do końca wiedziałam, czego się po nim spodziewać. No i stosunkowo dawno nie jadłam słodyczy z Lindta - stęskniłam się...

...a po otwarciu Creation Rhum-Raisins moja miłość do Lindta powróciła z mocą uderzenia pioruna. Zapach przepysznej, lindtowskiej mlecznej czekolady jest nie do podrobienia - tutaj dodatkowo został okraszony alkoholowymi i owocowymi nutami. Muszę przyznać, że choć produkty Lindta wyprodukowane w siedzibie francuskiej, dotąd delikatnie odbiegały jakością od szwajcarskich - Creation Rhum-Raisins jest wyjątkiem. Już pierwszy kęs sprawił, że moje kubki smakowe zostały przeniesione do raju. Po pierwsze: cudowna mleczna czekolada z typowym dla Lindta śmietankowym akcentem, w której smak kakao nie gubi się pod nadmiarem cukru. Po drugie: rewelacyjne nadzienie. Tak, naprawdę mnie urzekło. Miało kremową konsystencję, ale nie lejąca się, nie lepiąca się i nie tłustą (brak dodatku tłuszczy roślinnych robi swoje!). Mocno rumowe z mleczną nutą - genialnie komponowało się z warstwą czekolady. No i dodatkowo, w nadzieniu zatopione były drobinki zmacerowanych w rumie rodzynek - świetne urozmaicenie i wzbogacenie smaku. Wszystko było mocno wyczuwalne z osobna: zarówno kakao, jak i mleko, rum oraz rodzynki. A razem... Obłęd :).

Skład: cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, laktoza, rodzynki zmacerowane w rumie (rodzynki, rum) 3%, rum ciemny 2%, całkowicie odtłuszczone mleko w proszku, cukier inwertowany, syrop glukozowy, tłuszcz mleczny, sorbitol pszenny i kukurydziany, lecytyna sojowa, ekstrakt słodowy jęczmienny, aromaty naturalne.
Masa kakaowa min. 30%.
Masa netto: 150 g.

piątek, 15 listopada 2013

enerBio Schoko-Knusper Riegiel mleczna z chrupkami ryżowymi i nadzieniem z mielonych orzechów laskowych


EnerBio to rossmannowska marka obejmująca wyroby spożywcze wyprodukowane ze składników pochodzących z kontrolowanych biologicznie upraw. Tak przynajmniej głoszą napisy na opakowaniach - cokolwiek by to nie znaczyło, bo certyfikatu UE o rolnictwie ekologicznym jakoś tam nie dostrzegłam (w przeciwieństwie chociażby do czekolad SuroVital, które ów certyfikat posiadają). Zwał jak zwał, rozwodzić się nad tym nie będę - i tak nie przywiązuję do tego dużej wagi. Schoko-Knusper Riegiel zakupiłam tylko dlatego, że w moim Rossmannie znalazłam go w koszu z wyprzedażami. Zbliżający się termin ważności spowodował obniżkę ceny tego batonika o ponad połowę więc żal było nie spróbować. W regularnej cenie raczej bym się na niego nie skusiła.

Mamy 40-gramową czekoladkę podzieloną na 6 grubych kostek. Batonik po rozpakowaniu z papierka i sreberka wygląda kusząco i elegancko. Pachnie dobrej jakości mleczną czekoladą, więc zachęcona szybko decyduję się na pierwszy kęs. Pod grubą warstwą rzeczywiście smacznej mlecznej czekolady kryje się spora ilość ryżowych chrupek otoczonych sowicie mocno orzechowym nadzieniem o kremowej konsystencji. W produkcji smakołyku użyto cukru trzcinowego, co już rzutuje u mnie na plus, bowiem bardzo mi odpowiada specyficzny posmak tego cukru w słodyczach. Lekkie chrupki ryżowe uświadamiają mi, że zdecydowanie jest to lepsze rozwiązanie niż preparowany ryż w konsumowanych ostatnio przeze mnie czekoladach z Biedronki. Nadzienie pomimo udziału tłuszczy roślinnych nie ma nieprzyjemnego posmaku - dominują tu orzechy, w bardzo przyjemny sposób komponujące się z głębią mlecznej czekolady. Całość bardzo mi smakowała, choć mój Ukochany uznał, że trzy kostki to za mało by "cokolwiek poczuć" ;).

Skład: 
Czekolada pełnomleczna: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, śmietana w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, ekstrakt z wanilii burbon.
Chrupiące nadzienie orzechowo-nugatowe 44%: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz palmowy, mielone orzechy laskowe 9%, ryż dmuchany 6% (mąka ryżowa, słód jęczmienny, sól morska), pełne mleko w proszku, kakao w proszku, olej słonecznikowy, ekstrakt z wanilii burbon.
Masa kakaowa min. 33%.
Masa netto: 40 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 581 kcal
BTW: 7,1/39,2/48,7

środa, 13 listopada 2013

Zetti Bambina Erdbeer Mascarpone mleczna z nadzieniem mlecznym z orzechami laskowymi, truskawkami, mascarpone i karmelem


 Spacerując pomiędzy półkami w niemieckim markecie, oprócz czekolad Lindta niedostępnych w Polsce, szukaliśmy czegoś oryginalnego także innych marek. Niepozorna Zetti Bambina przykuła naszą uwagę urozmaiconym nadzieniem. Napis na opakowaniu głosi, iż mamy do czynienia z: "pełnomleczną czekoladą z 70% nadzieniem z orzechów laskowych, pełnego mleka, truskawek, mascarpone i 5% karmelu". To mogło być albo bardzo złe, albo bardzo dobre, dlatego skusiliśmy się na ten produkt.

Tabliczka nie jest podzielona na kostki - wygląda dokładnie tak, jak przedstawia fotografia na opakowaniu. Nadzienie posiada również taką barwę. Jeśli chodzi o formę, Zetti Bambina przypomina fuzję ręcznie robionych tabliczek Pichler oraz wypełnionych grubą warstwą nadzienia Bohme.

Zdecydowanie, nadzienie przeważa w tym smakołyku. Jest bardziej twarde i zbite, niż w Bohme. Mleczna czekolada pokrywa wnętrze bardzo cienką warstwą, którą tak naprawdę odczuwa się dopiero wtedy, kiedy kęs pozostawi się chwilę na języku celem rozpuszczenia kakaowej otoczki. Trudno więc rozwodzić się nad tym, jakiej jakości jest sama mleczna czekolada. Na pewno jest dość słodka, ale nie budzi jakichś dużych zastrzeżeń.

Przejdźmy do nadzienia, bowiem jest go naprawdę bardzo dużo i można o nim wiele napisać. Przeraża fakt wielu form cukru w nim zastosowanych. Generalnie Zetti Bambina to w ponad 60% czysty cukier, ale nie zalepia i nie zamula, jak mogłoby to sugerować. Myślę, że stanowi o tym przede wszystkim owe zbicie nadzienia i różnorodność dodatków. Wszystkie dodatki są rozdrobnione i połączone w mleczno-cukrowej tafli. Pierwsze skrzypce gra truskawka, ale nie narzuca się zanadto jakimiś sztucznymi aromatami. Jest delikatnie przełamana karmelem, co daje dość ciekawy efekt. Orzechy są najsłabiej wyczuwalne, ledwo majaczą gdzieś w tle.

Miałam obawy, że degustacja tej czekolady będzie totalną tragedią, ale nie było tak źle. Całość okazała się być całkiem przyjemna. Ciekawa odmiana - pomimo tony cukru i kilometrowego składu - dała radę. Swoją drogą, muszę zapolować na inne tabliczki marki Zetti, które znalezione w internecie na pierwszy rzut oka wydają się bardziej wpasowywać w mój gust. Wspomnę chociaż o ciemnej z kawałkami banana oraz 88% kakao z guaraną... Ta ostatnia - to dopiero musi być moc!

Skład: cukier, pełne mleko w proszku 29%, tłuszcz kakaowy, syrop glukozowy, orzechy laskowe 5%, miazga kakaowa, truskawki 2%, mascarpone w proszku 2%, jabłko, masło, skondensowane odtłuszczone mleko, syrop cukru inwertowanego, mąka ryżowa, koncentrat soku wiśniowego, koncentrat soku z czarnej marchwi, syrop fruktozowy, pektyna, skrobia modyfikowana, kwas cytrynowy, cytrynian sodu, olej palmowy, lecytyna sojowa, naturalne aromaty.
Masa kakaowa min. 30%.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 461 kcal
BTW: 8,2/20,4/60,5

niedziela, 10 listopada 2013

Schuetzli mleczna z siekanymi orzechami laskowymi i nugatem


Ta czekolada okazała się być najsłabszą z wypróbowanej przez nas trójki Schuetzli - co nie znaczy, że nie była smaczna. Po prostu niczym nas nie zaskoczyła. Jest mlecznie, jest orzechowo, jest kakaowo... Smaki jak najbardziej w porządku (swoją drogą, fajnie komponowały się ze stoutem, który piłam w górskiej knajpie podjadając ową czekoladę ;)). Troszkę zawiodłam się na nadzieniu - choć nie wiem, czego innego mogłabym się po nim spodziewać. Może oczekiwałam czegoś jeszcze bardziej zbitego w formie? Czegoś bardziej oszałamiająco orzechowego? Jeśli chodzi o czekoladowy nugat, chyba nadal mocno żywe są we mnie wspomnienia po chorwackiej Bajaderze - stąd moja tęsknota za taką intensywnością smaku. W Schuetzli kawałeczki orzechów laskowych jak najbardziej na plus - swoją wielkością pasują one do zastosowanego nadzienia. Warto zauważyć, że nadzienie pozbawione jest dodatków tłuszczy roślinnych - daleko więc mu do posmaku margaryny - jednakże rozmaitość mlecznych produktów w proszku rozmywa gdzieś tą pożądaną przeze mnie orzechowość. Ale jest ok. Czekolada do przyjemnego skonsumowania, bez głębszego zastanawiania się :).

Skład: cukier, orzechy laskowe 22%, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, śmietanka w proszku, pełne mleko w proszku, serwatka w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz mleczny, lecytyna sojowa, naturalny aromat.
Masa kakaowa min. 30%.
Masa netto: 100 g
Wartość energetyczna w 100 g: 562 kcal
BTW: 6,4/36/51,3