poniedziałek, 2 listopada 2020

Taza Sea Salt & Almond ciemna 80% z migdałami i solą morską

Taza Sea Salt & Almond przebyła ze mną w plecaku całą wędrówkę po Beskidzie Niskim, by ostatecznie zostać skonsumowana już w pensjonacie w Krynicy Zdrój, w dniu powrotu do domu. Dostała więc wizualnie nieco w kość, ale biorąc pod uwagę specyfikę czekolad Taza przypuszczałam, że niewiele zaszkodziło to całokształtowi. Jeszcze niedawno, próbowałam bardzo podobnej tabliczki tej amerykańskiej marki, a mianowicie Toffee Almond & Sea Salt. Dziś opisywana Sea Salt & Almond od swej poprzedniczki różni się brakiem karmelu oraz 20% większą zawartością kakao. Spodziewałam się więc czegoś wytrawniejszego. Wszystkie moje czekolady Taza kupiłam za pośrednictwem sklepu Sekretów Czekolady.

 Zabrakło mi tu tej beztroskiej karmelowej słodyczy z Toffee Almond & Sea Salt... Nie wiem po co w ogóle próbowałam jej szukać w o wiele mocniejszej tabliczce. Było dość surowo, dymnie, prosto. Lekki migdałowy posmak przełamany solą błądził pomiędzy szorstkością i palonością 80% czekolady wykonanej z kakao rozdrabnianego na kamiennych młynkach. W zasadzie, te drobinki migdałów zdawały się gubić w specyficznej strukturze tabliczki, na szczęście i tak łagodniejszej, niż ma to miejsce w serii meksykańskiej.

To była ostatnia z posiadanych przeze mnie czekolad Taza. Kupiłam je z myślą o wyjazdach w góry i rzeczywiście w innych okolicznościach nie mam zamiaru eksplorować ewentualnych rozszerzeń asortymentu.

Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, migdały, tłuszcz kakaowy, sól morska, wanilia.
Masa kakaowa min. 80%.
Masa netto: 70 g.

sobota, 31 października 2020

Bonnat Cuba ciemna 75%

Dotąd próbowałam jedynie trzech czekolad z kubańskiego kakao (Morin, Pralus i Willie's Cacao), z czego ta ostatnia została całkowicie zdominowana przez dodatki. Moje doświadczenia z kakaową Kubą są więc nikłe, jednakże zarówno Morin, jak i Pralus, pokazały mi, iż ta gorąca wyspa rodzi naprawdę wyjątkowe, bogate ziarna. Teraz, dzięki sklepowi Sekretów Czekolady miałam się przekonać, jak kakao z Kuby zinterpretował Bonnat. Mówisz Bonnat - myślisz tłustość? Niby tak, ale ostatnio próbowana Chuao Venezuela z tej francuskiej manufaktury pokazała mi, że owa manufaktura potrafi pokazać o wiele więcej. Toteż z takim właśnie podejściem zasiadłam do degustacji ciemnej Bonnat Cuba 75%.

  Co ciekawe, znów doznałam podobnego złudzenia jak przy Chuao Venezuela, a mianowicie, iż czekolada jest... ciepła. Ciepło biło od niej już w sferze zapachu i naprawdę miałam wrażenie obcowania z czymś podgrzanym. Pachniała wulkanicznie, a jednocześnie owocami zalanymi świeżutkim budyniem.

 Fioletowe opakowanie zobowiązuje - sama tabliczka również mieniła się fioletowymi tonami. Dobrze rozpuszczała się w ustach, choć z woskowym filmem, co nadawało jej odrobinę powściągliwości. Dzięki temu, stopniowo zanurzałam się w popielno-skórzanej masie z kawowym akcentem, mrocznej tylko z pozoru. W kolejnym momencie potrafiła wystrzelić do góry słodyczą pieczonego jabłka, guanabany, waniliowego budyniu, gorącymi malinami, figami, kremowym jogurtem. 

Zdawała się prowadzić mnie nieustannie dwoma równoległymi drogami - wulkaniczną oraz owocową. Dzięki tym różnorodnym, wręcz skrajnym ścieżkom, Bonnat Cuba 75% nie pozwalała nam się nudzić. I choć być może, jej degustacja na łonie natury nie pozwoliła wyciągnąć z niej wszystkich walorów, ze spokojem sumienia mogę sklasyfikować ją jako bardzo udaną propozycję Bonnata. Niechybnie odmienną od kubańskich poprzedniczek, ale przy typowości czekolad Bonnat było to do przewidzenia.

Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 75%.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 603 kcal.
BTW: 8,8/46/42,6.

czwartek, 29 października 2020

Mia Almond & Coconut ciemna 65% Madagaskar z migdałami i kokosem

O poranku w studenckiej bazie namiotowej w Regietowie, towarzystwa dotrzymała nam ciemna czekolada Mia o 65% zawartości madagaskarskiego kakao. W wariancie Almond & Coconut, jak sama nazwa mówi, została obsypana wiórkami kokosowymi oraz migdałową kruszonką. Tabliczkę tą, jak i pozostałe, wcześniej już próbowane smakołyki od Mia, kupiłam w sklepie Sekretów Czekolady.

Tabliczka prezentowała się przepięknie. Zdobienia typowe dla Mia, połączone z obfitą posypką dwojakiej maści - elegancka prostota. Pachniała kwiecistą łąką, co w gruncie rzeczy mnie zdziwiło. Madagaskarskie kakao w interpretacji Mia poznałam już w kilku odsłonach i zawsze odkryję w nim coś nowego.

Choć migdały i kokos zdają się być wyrazistymi, acz dość klasycznymi dodatkami, w tej czekoladzie bardzo mało je czuć. Almond & Coconut raczej prezentuje nam po prostu pełen bukiet ziaren z Madagaskaru, a migdały i kokos niezwykle subtelnie odznaczają się daleko w tle. Aż zbyt daleko! Bo to przecież pyszne i lubiane przeze mnie dodatki, chciałabym ich zaznać odrobinę więcej. Nie ma jednak na co zbytnio narzekać - sama czekolada jest wspaniała. Nagrzana słońcem ziemia, ta niebywale kwiecista łąka, paloność kawy, kosz cytrusów ociekających własnymi sokami. Maślanka z jabłkami i żurawiną. Pełnia smaku z Czerwonej Wyspy. I tak naprawdę, gdyby nie wyczuwalna na podniebieniu struktura dodatków, mogłabym stwierdzić, iż ich posmak płynie także z bogactwa samego kakao... Zachwyt, zdziwienie i lekki zawód w jednym.

 

Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, migdały 3%, kokos 2%, lecytyna słonecznikowa, sól morska.
Masa kakaowa min. 65%.
Masa netto: 75 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 560 kcal.
BTW: 8,6/37,4/44.

wtorek, 27 października 2020

Taza Cacao Puro ciemna 70%

Cacao Puro to bodaj najbardziej klasyczna propozycja spośród asortymentu czekolad Taza. Najbardziej zbliżona do niej była próbowana niedawno Super Dark (85% kakao) - dziś opisywana czekolada ma po prostu o 15% mniejszy udział ziaren. Kakao oczywiście zostało grubo zmielone na tradycyjnych kamiennych młynkach, co w połączeniu z również gruboziarnistym cukrem trzcinowym, nadaje bardzo specyficzną strukturę czekoladowym krążkom. W produkty amerykańskiej marki Taza zaopatrzyłam się w sklepie Sekretów Czekolady.

 Od Cacao Puro ta delikatniejsza wersja zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu. Dzięki mniejszemu udziałowi kakao była bardziej soczysta i karmelowa, zaś jej szorstkość zdawała się być o wiele przystępniejsza. Czułam się trochę tak, jakbym wypiła nie za dobrze wymieszaną fusiastą kawę z dużą ilością syropu karmelowego. Czekoladę charakteryzuje wielka prostota, w zasadzie trudno się tu rozpisywać na temat nut smakowych, bo występują one na poziomie podstawowym, na dodatek przytłoczone tą szorstką konsystencją. Znów - propozycja całkiem udana jako towarzyszka na górskim szlaku; w każdym innym przypadku byłaby to dla mnie degustacyjna nuda.

Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 77 g.