niedziela, 9 marca 2025

Sopocka Manufaktura Czekolada w Stylu Dubajskim mleczna nadziewana pastą pistacjową i sezamową z ciastem kadayif


Zatęskniłam za Sopocką Manufakturą, ale pierwsza czekolada po jaką sięgnęłam z nowej paczki od niej, była zupełnie "niesopocka". A jaka? No, dubajska! Sopocka Manufaktura wypuściła potężnego 185-gramowego kabana i tu od razu zauważę, że takiej masywnej tabliczce z bądź co bądź rozpadającym się nadzieniem przydałoby się solidniejsze opakowanie, niż tylko folijka.

Dubajska jest imponująca w swym wyglądzie. Nadzienie jest bardzo kleiste i lejące się zarazem, niemal nadające się do wyłożenia na talerzyk, bowiem prawie wypływa z przełamanej tafli. Nie da się jeść tego smakołyku małymi kawałkami. Długie niteczki ciasta oblepione są pastą pistacjową i sezamową, bez spoiwa z białej czekolady jak w przypadku Beskid Chocolate. I jest to zupełnie inna rzecz od dubajskich z Beskid Chocolate. Wybija się strukturalność i swoista "tłusta suchość" pistacji i sezamu na bazie z chrupiącego, acz miękkiego ciasta. Mleczna czekolada jest formą do obfitego nadzienia, wnosi słodycz i mleczność, ale jest za mocno przytłumiona przez wnętrze... Natomiast znalezienie równowagi między nadzieniem a czekoladą w przypadku Sopockiej, która potrafi zrobić obłędnie przyprawowe w wyrazie czekolady - stworzyłoby coś obłędnie orientalnego. Nie mniej - to było ciekawe i smaczne doświadczenie, a przy tym ogromnie sycące.
 
 
Skład: cukier, prażone pistacje 21%, niteczki ciasta kadayif (woda, sól, mąka pszenna), tłuszcz kakaowy 13,1%, miazga kakaowa 10,6%, mleko w proszku, pasta z nasion sezamu, sól, lecytyny.
Masa netto: 185 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 572 kcal.
BTW: 12/36/49.

wtorek, 4 marca 2025

Beskid Dubai Chocolate mleczna 50% Madagaskar Akesson Bejofo nadziewana pistacjami z białą czekoladą, ciastem kataifi i tahini

 

 

Jako wisienkę na torcie wśród dubajskich czekolad z Beskid Chocolate zostawiłam nagrodzoną brązem Academy of Chocolate w 2024 roku madagaskarską mleczną single-origin z 50% ziaren Akesson Bejofo. Na jej powierzchni nie ma już zielonkawych infuzji; jest to aksamitna i jednorodna mleczna czekolada z nadzieniem w postaci pasty pistacjowej z białą czekoladą, ciasta kataifi oraz tahini.

110-gramowa tabliczka przyjemnie pachnie świeżą śmietanką, kremem pistacjowym i delikatnym sezamem. Jest to super subtelna czekolada... Nawet trudno mi się w niej doszukuje mocniejszych akcentów tak typowych dla madagaskarskiego kakao. Lekko odświeża czerwonymi owocami i poczuciem kwaskowatej śmietanki, ale jest przede wszystkim błoooogo i miękko. Nadzienie nadal dominuje - nie spodziewałam się niczego innego. Słodycz jest umiarkowania, tłustość jakoś też - mam wrażenie, że Beskid Chocolate złagodził te dubajskie nadzienia - dla mnie in plus. Jest jeszcze smakowiciej niż przy zwykłej mlecznej dubajskiej, ponownie mniejszy kontrast między czekoladą i nadzieniem, które to w łagodny sposób próbują się stopić, lgnąc do siebie.

Wkrótce przetestuję dubajskie czekolady z innych polskich manufaktur.

Skład: czekolada mleczna (ziarna kakao, cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, wanilia), nadzienie pistacjowe 50% (pistacje, biała czekolada [cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy 32%, lecytyna sojowa], ciasto kataifi [mąka pszenna, woda, olej słonecznikowy, sól, sorbinian potasowy], tahini [sezam], sól).
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 110 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 544 kcal.
BTW: 10/43/36.

niedziela, 2 marca 2025

chocoTales of Warsaw mleczna 59% Filipiny Regalo


Nareszcie! W moim posiadaniu tabliczki nowej polskiej manufaktury Choco Tales of Warsaw! Oczekiwałam z niecierpliwością, kiedy Przemek Stachura wypuści coś swojego bean-to-bar. Parę lat wstecz tworzył dla innej rodzimej manufaktury (jakież to były obłędne rzeczy!). Poznaliśmy się osobiście podczas spotkania degustacyjnego na ostatnim Festiwalu Czekolady w Węgierskiej Górce, nie wiedząc początkowo, że my to my. Choco Tales of Warsaw w grubej rury podbiło International Chocolate Awards i byłam pewne, że podbije również moje serducho! Dziś przed Wami mleczna 59% z filipińskiego kakao odmiany Regalo, która zdobyło złoto w 2024 roku w wyżej wspomnianym konkursie.

To jest złoto, absolutnie. Z jednej strony czekolada ma bardzo wyrazistą strukturę, jest twarda i trzaskająca, ale powoli rozpuszczająca się w ogromnie błogi sposób. Trzymając w ustach maleńki kawałek mamy tam mocną bryłę niczym nugat i zrazem lejący się karmel, co wyraża się także w smaku. Jest bowiem obłędnie karmelowo, a zaraz potem cudnie nugatowo (prażone orzechy laskowe z odrobiną nerkowca i migdałów). Ta spójna dwoistość wrażeń trzyma dominację długo i konsekwentnie, obezwładniając z całą mocą delikatności. Z czasem odnajduję egzotyczną gęstwinę; wrażenie kleiku ryżowego z słodkim sosem z tropikalnych owocow oraz sok z czerwonych pomarańczy. Wielka siła jest w prostocie tej czekolady.

 
 
Skład: miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, mleko w proszku, lecytyna słonecznikowa.
Masa kakaowa min. 59%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 559 kcal.
BTW: 9/37/46.

niedziela, 16 lutego 2025

Beskid Uganda Semuliki ciemna 80%

 

Mam piękne wspomnienia z mleczną ugandyjską tabliczką z Beskid Chocolate, której próbowałam podczas urlopu w Wielkiej Fatrze, a teraz w cieple domku skosztowałam ciemnej wersji o 80% zawartości tego kakao - Semuliki Koko od zrzeszenia Latitude.

Czekolada pachnie głęboką... czekoladowością - takie było moje pierwsze skojarzenie. Konsystencja to trochę proszkowe dropsy, przy jednoczesnej gęstości i odrobinie gumowatości - słowa może niezbyt apetyczne, ale to wszystko było przyjemne w odbiorze. Smakowo? Przede wszystkim właśnie taka klasyczne czekoladowość, z posmakiem dojrzałych wiśni w likierze, syropu z czarnych porzeczek i aronii oraz licznymi akcentami drewna. Producent przywołuje figi i cynamon - jak najbardziej, też to pasuje. Dość poważna i spokojna kompozycja.


Skład: ziarna kakao, nierafinowany cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 80%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 520 kcal.
BTW: 11/43/45.