piątek, 21 sierpnia 2015

Zotter Cherries and Almonds biała karmelowa z nadzieniem wiśniowym i migdałowym

 

 W dotychczasowych rozważaniach na temat zotterowskiej serii Spring Specials mogliście się przekonać, jak wiele sprawiła mi ona przyjemności. Wakacyjne tabliczki, które zakupiłam dzięki Czekolady Zotter Polska - za każdym razem odkrywały przede mną inną twarz lata. Muszę przyznać, że na Cherries and Almonds czekałam jednak z wyjątkowym utęsknieniem. Raz, że polewę stanowi w niej biała karmelowa czekolada, której boskość poznałam już w Zotter Namaste India. Dwa, że połączenie migdałów i wiśni wydaje mi się czymś idealnym. Migdały występują w moim jadłospisie przez cały rok i jestem ich wielką fanką, natomiast wiśnie to dla mnie prawdziwe królowe lata. W ogrodzie mam trzy stare drzewa wiśni i gdy owoce już dojrzeją, dzień w dzień na śniadanie wcinam mocno kakaową owsiankę z dodatkiem orzechów oraz całej fury wiśni. To dla mnie smak lata, kojarzący mi się niezwykle pozytywnie. A należę do osób, które wiśnie kochają milion razy mocniej od czereśni.

 Grafika na opakowaniu wyszła jak zwykle spod rąk Andreas H. Gratze - ten kolaż naprawdę przykuwa wzrok, urzeka. Kobieta o wiśniowych włosach poddaje się atakowi wycinanek w kształcie migdałów. Zdecydowanie wolę takie obrazy, niż niezidentyfikowane wzorki chociażby na opakowaniu Miraculous Chokeberry. Szkoda tylko, że na odwrocie mojego egzemplarza Cherries and Almonds umieszczono nalepkę z tłumaczeniem składu zupełnie innej czekolady, a mianowicie Cherries with Vanilla. Swoją drogą, to bardzo ciekawie zapowiadająca się czekolada (ten przekrój!) i na pewno muszę ją mieć.


Po rozpakowaniu naszego cacuszka urzeka nas jego przepiękna karmelowa barwa. Od razu przypomniałam sobie zapierającą dech w piersiach Namaste India. W zapachu jednak Cherries and Almonds to zupełnie inna bajka - w końcu wnętrze tej czekolady jest diametralnie inne od biało-karmelowej poprzedniczki. Tutaj woń jest bardzo delikatna, nienarzucająca się. Wyczuwamy świeżość owoców, ale jest ona przytłumiona specyficzną mydlanością, wywodzącą się z połączenia wanilii, mleka, tłuszczu kakaowego, karmelu i migdałów. Zapach sugeruje, że będzie to kompozycja bardzo spokojna.

Przekrój tabliczki jest piękny. Gruba warstwa białej karmelowej czekolady okrywa gładki nugat migdałowy, leżący na również bardzo gładkim wiśniowym musie. Wtopienie się zębami we wszystkie warstwy na raz jeszcze mocniej przeświadcza nas o gładkości i spokoju, jakie płyną z Cherries and Almonds. Biorąc kęs do ust po prostu zatapiamy się w miękkości, subtelności, aksamicie. Wszystkie warstwy tej czekolady mają jednolitą strukturę, co jest dość unikalne w wielowarstwowych Zotter Handscooped. Wszystko jest absolutnie bosko miękkie, przypomina najdelikatniejsze świeże ciasto. To jest jak miłe przebudzenie się w letni poranek w pachnącej słońcem i czystością mięciutkiej pościeli. Miękko, miękko, miękko! Mięknę!



Następnie rozpracowujemy marcepan, a właściwie nugat migdałowy. Tak, to jest bardziej trafna nazwa - bowiem tak delikatnego marcepanu nie znaleźć można nigdzie. Nugat jest zaskakująco kremowy, nieprzesłodzony i zupełnie niemarcepanowy - także przez wzgląd na brak nuty spirytusowej. Indywidualność migdałów została tu zachowana w 100% i przeistoczona w idealnie gładki krem. Absolutnie nie ma tu surowości i szorstkości, jaka pojawiła się chociażby w nugacie sezamowym w Goji Berries in Sesame Nougat. W Cherries and Almonds mamy zupełnie inny nugat niż ten, jaki odnalazłam w Zotter Nougsus Almond Nougat.

Dalej przechodzimy do obfitej warstwy wiśniowej. Ojejku... To smak prawdziwych, cierpko-słodkich, dojrzałych, nasyconych słońcem wiśni. Nie uderza kwaśnością, a uwodzi delikatną słodyczą. Jeśli dotąd wiśnie w słodyczach kojarzyły Wam się tylko z alkoholowymi, przearomatyzowanymi nadzieniami - to Cherries and Almonds wywróci Wasze wyobrażenia do góry nogami. Nigdy dotąd nie przypuszczałam, że wiśnie mogą zostać zaklęte w tak subtelny twór.

Cóż tu więcej pisać. Odmieńce słowa gładkość i delikatność przez wszystkie przypadki, znajdźcie dla nich wszystkie synonimy - to jest właśnie opis tej przepysznej czekolady. To rozkoszne połączenie jest niczym wymarzone wykwintne ciasto. Mega gładkość przepięknych i jakże prostych warstw, zero przekombinowania i przesłodzenia. Można by tego zjeść ogromne ilości, tak lekka wydaje się być Cherries and Almonds. Esencja letniego spokoju, dotykanie płatków kwiatów, gładka pościel, ciepły drobny piaseczek, głaskanie. Po prostu mmmmmmmmmmmmmmmmmmm....


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, migdały 8%, wiśnie, syrop glukozowo-fruktozowy, koncentrat wiśniowy 3%, odtłuszczone mleko w proszku, suszone wiśnie 3%, słodka serwatka w proszku, pełen cukier trzcinowy, masło, lecytyna sojowa, sól, wanilia, proszek cytrynowy (cytryny, skrobia kukurydziana), cynamon, olej z gorzkich migdałów, płatki róż.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 524 kcal.
BTW: 6,3/35/44


30 komentarzy:

  1. charlottemadness21 sierpnia 2015 05:43

    Jadłam tą czekoladę niedawno i cóż tu powiedzieć innego niż ,że jest PRZEPYSZNA! Gładka, mięciutka, delikatnie rozpływa się w ustach.Połączenie karmelowej kuwertury, nugatu migdałowego i wiśni jest kompozycją idealną.Nie wyobrażam sobie np deserowej/mlecznej warstwy tej czekolady.Karmelowa kuwertura dużo odgrywa na całości smaku. Ta czekolada jest wprost idealna na letnie leniuchowanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karmel spisał się tutaj znakomicie, to taka kropka nad i dla całej delikatnej kompozycji. Cieszę się, że Twoje odczucia są podobne i równie pozytywne jak moje :)

      Usuń
  2. Jestem pewna, ze jakbym czytała ten opis czując się lepiej to bym zaśliniła klawiaturę. Wiśnie i nugat migdałowy i karmelowa czekolada? To jest jak spełnienie marzeń. Przeczytam kolejny raz jak tylko organizm przestanie mi się buntować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się ją dorwać, bo jest to pozycja konieczna do spróbowania!

      Usuń
  3. Wyjechałaś i publikujesz same czekolady, na które bym się skusiła :D Wreszcie wiśnie, nie maliny. W słodkiej czekoladzie ich naturalna cierpkość musi być fantastyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, być może po powrocie ta tendencja się utrzyma ;). Oj tak, to było fantastyczne...

      Usuń
  4. Wygląda absolutnie kusząco, a w przekroju to już zupełnie. Podoba mi się tu właściwie każdy absolutnie element - że biała, że migdałowy nugat i jeszcze to nadzienie. Cieszy mnie, że wiśnia, bo truskawka jest dla mnie zbyt banalna i najczęściej sztuczna i nazbyt słodka. Po prostu ideał. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawka u Zottera banalna też by nie była, ale zgodzę się - wiśnia jest tutaj bardzo miłym zaskoczeniem.

      Usuń
  5. Wszystkie części tej czekolady na pewno pokochałybyśmy miłością bezwarunkowo :D Nic tylko rozsiąść się wygodnie i delektować się tym cudeńkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! :) Delektować się i relaksować...

      Usuń
  6. Jeśli smakuje tak, jak wygląda, to musi być przepyszna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde, ten środek! Moje kubki smakowe i wyobraźnia wariuje! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co dopiero mam powiedzieć o moich kubkach smakowych, które to tej czekolady osobiście doświadczyły ;)

      Usuń
  8. Te Zottery mnie strasznie zachwycają. Zazdroszczę Ci tych tabliczek :) Ostatnio zaczęłam bardziej gustować w czekoladach niż innych łakociach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo czekolady mają szczególny urok! Nie masz czego zazdrościć, Zottery nie są marką zarezerwowaną dla mnie ;)

      Usuń
  9. Powiadasz,że pysznie wiśniowa i delikatnie marcepanowa toż to musi być boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Barwa faktycznie cudowna, wnętrze zresztą też - prezentuje się bardzo kremowo :) I choć za wiśniami w czekoladzie nie przepadam, to opisywana przez Ciebie wiśniowość brzmi ciekawie, tym bardziej, że czekolada zawiera suszone wiśnie, które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiśnie w czekoladzie - pierwsze skojarzenie to kandyzowane owoce zanurzone w alkoholu i kiepskiej deserowej czekoladzie - tu przedstawia się to diametralnie inaczej!

      Usuń
  11. Przeczytałam, mimo, że nie jadłam jeszcze jej, ale jestem w 100 % pewna, że to zrobię! Po prostu wiem, że nie da mi się tu nic zasugerować, bo hm... to połączenie w wykonaniu Zottera po prostu nie mogło być inne, niż takie wspaniałe, jak je opisałaś. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz na stronie Zottera pojawiły się już jesienne nowości - mam nadzieję, że załapiesz się na te letnie cudeńka.

      Usuń
  12. nie lubie białych czekolad ale ta kusi oj kusi :D jesli jutro bedzie na biobazarze to moze kupie : ] bo tez kocham wisnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak tam, zakup się udał? Zotter skutecznie przekona Cię do białej czekolady, zobaczysz :)

      Usuń
  13. Nie lubię wisni i marcepanu.. A zakochałam się w tej tabliczce. Po pierwsze - piękne opakowanie, po drugie. Ona sama taka cudowna.. I te smaki.. Ja.. Chcę. Ja muszę to zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiśnie i marcepan zanurzone w tej czekoladzie to coś tak odmiennego od naszych zwykłych wyobrażeń o tych składnikach... To boska kraina delikatności i subtelnych smaków :)

      Usuń
  14. aj aj aj.... cudowności... marcepan to coś co się kocha albo nienawidzi... ja właśnie kocham i w towarzystwie wiśni i mojej ukochanej białej czekolady, pożarłabym za jednym posiedzeniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcepan w tym wydaniu byłby czymś przystępnym nawet dla jego antyfanów - jestem tego pewna! :)

      Usuń