niedziela, 7 września 2014

Zotter Beerenemulsion in Weiss biała nadziewana kremem z owoców leśnych


Po mieszanych uczuciach związanych z naszą pierwszą degustacją tabliczki Zottera - zdecydowanie mieliśmy ochotę na więcej. Całe mnóstwo wariantów smakowych jakie oferuje Zotter, niesie ze sobą perspektywę najróżniejszych doznań. A my takowe z radością chcemy odkrywać. Nazwa kolejnej tabliczki Zottera, którą mieliśmy spróbować - nieziemsko pobudzała wyobraźnię. Beerenemulsion in Weiss. Do tego wystarczy przeczytać skład i... naprawdę można odlecieć. Błagałam, by rzeczywiste doznania nie sprowadziły mnie brutalnie na ziemię...

Połowę tabliczki przekazałam w ręce Ukochanemu, sama zaś udałam się do pracy. Będąc u mnie miał wielką ochotę na odkrywanie tajemnic Magicznej Szuflady, a ja nie mogłam mu towarzyszyć - zatkany nos i palące gardło nie pozwalałyby w pełni cieszyć się bogactwem czekolady. Połówka przeznaczona dla mnie czekała więc na lepszy czas, kiedy moja ocena smaku i zapachu nie będzie zaburzona przeziębieniem. Jeszcze trochę i, ze względu na męskie łakomstwo, moja część Beerenemulsion in Weiss nie doczekałaby się moich ust... ;)

Mój Ukochany był absolutnie zachwycony tą czekoladą. Prosił mnie o odstąpienie choćby kawałeczka mojej połówki - aby przez chwilę poczuć jeszcze raz jej smak. Powiedziałam stanowczo NIE i ukryłam biały skarb głęboko w Magicznej Szufladzie. W końcu, gdy mój nos zaczął już normalnie funkcjonować - nadal będąc rekonwalescentką, urządziłam sobie samotne kawowanie w cieplutkim łóżeczku. Beerenemulsion in Weiss stała się jednym z elementów tego rozkosznego odganiania choroby.

Cudeńko czekało na mnie. Kremowobiała powłoczka, z góry nieco grubsza niż od dołu - kryje w sobie obfite, różowofioletowe nadzienie. Już sam wygląd jest bardzo apetyczny. A wystarczy tylko przysunąć nos bliżej, aby... oszaleć! Biała czekolada, która nie pachnie stęchłą mdłą słodyczą, lecz gęstą śmietaną i wyraźną wanilią. A do tego konfitura, gęęęsta świeża konfitura, z ledwo co zebranych owoców leśnych. Tak jakby właśnie gotowała się w garnuszku, rozpościerając swój zapach w każdym zakamarku domu.

Aż bałam się tego spróbować. Bałam się, bo to był czysty obłęd!!! Wyobraźcie sobie białą czekoladę, która nie jest namolnie słodka - lecz posiada swój własny bogaty bukiet. Jest dokładnie taka, jak jej zapach - śmietanowa, mocno waniliowa, z pudrową nutą delikatnej słodyczy. Niestety czekolady nie ma wiele, w nadziewanych tabliczkach Zottera ilościowo zdecydowanie dominuje środeczek. Od razu pożałowałam, iż w Innsbrucku nie zakupiłam pełnej białej czekolady Zottera... No ale cóż, życie nie kończy się na jednych dużych czekoladowych zakupach ;).

I powiem Wam, że nadzienie również jest szaleńczo przepyszne. Borówki, żurawiny, porzeczki i maliny nie tylko zostały rozdrobione do formy bardzo gęstej emulsji. W tym zbitym wnętrzu często napotykałam bowiem całe jędrne owoce. No i faktycznie, zapach w żaden sposób mnie nie oszukał - gęsta, niskosłodzona cukrem trzcinowym konfitura, bogata w owoce, naturalnie kwaskowata. Z maleńką nutką cynamonu oraz z cytryną uwydatniającą jeszcze rześkość płynącą w owoców leśnych. Bardzo intensywne smaki.

W pełni zrozumiałam, dlaczego mój Mężczyzna był tak łasy na tą czekoladę. Ile by jej przede mną postawiono, tyle bym zjadła... Nie zasładza, intryguje, zachwyca. Orzeźwia i przenosi gdzieś wysoookooo... Oh, chciałoby się jeszcze... Tak, tak, oooby kolejne degustacje Zottera wyglądały podobnie!!! Beerenemulsion in Weiss totalnie nas zaczarowała...

Skład: cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, borówki amerykańskie 7%, owoce żurawiny 7%, odtłuszczone mleko w proszku, syrop glukozowo-fruktozowy, cukier puder, pełne mleko, suszone czerwone porzeczki 3%, suszone maliny 1%, nierafinowany cukier trzcinowy, lecytyna sojowa, sól kuchenna, ziarna wanilii, cytryna w proszku (cytryna, skrobia kukurydziana), cynamon.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 451 kcal.
BTW: 4,2/29/42

16 komentarzy:

  1. Mmm.. Posmak powoli mijającego już lata :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy patrzę przez okno to mam wrażenie, że lato jeszcze w pełni... :)

      Usuń
    2. Dzisiaj na pewno tak ;) dobrze by było zjeść taką czekoladę zimą i przypomnieć sobie smak lata :)

      Usuń
    3. Zimą będą dobre na rozgrzanie czekolady z przyprawami korzennymi :)

      Usuń
  2. Tak jak mam mieszane uczucia co do białych czekolad z jagodowymi nadzieniami... to przez ciebie nabrałam ochoty na takie połączenie. Czekolada brzmi wręcz idealnie, szczególnie, że ostatnio miałam nieprzyjemność spróbować u kogoś mało udanego białego paskudztwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to było za paskudztwo? ;) Tak, ta czekolada była naprawdę wyśmienita. Niemal ideał :)

      Usuń
  3. chętnie bym spróbowała osobiście tego cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Wawie pewnie w sklepach stacjonarnych można dostać... No i jeszcze zamawianie przez neta zostaje ;)

      Usuń
    2. http://www.czekoladyzotter.pl/gdzie%20kupic.html

      Usuń
    3. oj... żadnej marki nie ma koło mnie...

      Usuń
  4. Moje ulubione owoce w jednej tabliczce? Oj, ja tego muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było boskie! Muszę przyznać, że od tej czekolady zaczęła się moja miłość do Zottera :)

      Usuń
  5. Brzmi jak brama do niebios ;3 A poza tym, mój nos jest w podobnym stanie jak Twój wtedy, więc też mam czeko odwyk ;_;
    NUTKA CYNAMONU :o Brzmi perwersyjnie w tym zestawieniu, ale wierze, że jest nieziemskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, byle i mnie nie spotkał teraz taki czeko odwyk, tyle ludzi smarka dookoła :(.

      Tak, to było perwersyjnie nieziemskie!

      Usuń