wtorek, 31 stycznia 2023

Latitude Dark Milk mleczna 49% Uganda


Przedostatnia Latitude z moich zapasów, zakupiona w sklepie Sekretów Czekolady, to mleczna czekolada o 49% zawartości ugandyjskiego kakao. Napis na opakowaniu głosi: "A warm brownie paired with a cold glass of milk". Dotąd Latitude intrygowało, więc również teraz spodziewałam się urokliwej degustacji.


Nasza Dark Milk pachnie w sposób, który można odebrać dość ambiwalentnie: odleżałym serkiem homogenizowanym, trochę przesiąkniętym zapachem lodówki. Na szczęście w sferze smaku nie mamy już żadnych wątpliwości - jest miękko, gęsto, przytulnie, a smak jest bardzo czysty, choć ze śmiechem dochodzimy do pewnych skojarzeń. Czekolada zdaje się mieć bowiem coś... z mlecznej Milki, ale w jakimś odrealnionym, luksusowym wydaniu. Nad tym skojarzeniem przeważa jednak myśl o śliwkowym jogurcie z ziarnami zbóż - zdecydowanie, jest to wiodąca melodia. Myślimy także o miękkim ciemnym chlebie (bardziej graham niż ciężki razowy) posmarowanym delikatnym twarożkiem oraz mieszanką truskawkowego dżemu i śliwkowych powideł. Dark Milk od Latitude to nieskomplikowana, acz zapadająca w pamięć, przepyszna kompozycja.


Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy, pełne mleko w proszku.
Masa kakaowa min. 49%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 629 kcal.
BTW: 9/46/45.

niedziela, 29 stycznia 2023

Manufaktura Czekolady Manu Caffe Latte mleczna 44% z kawą


Ostatnia z posiadanych przeze mnie tabliczek z serii Manu od Manufaktury Czekolady to ponownie mleczny smakołyk o 44% zawartości kakao, który zdążyłam już bardzo polubić - w przeróżnych wariantach. Na koniec zostawiłam sobie kompozycję Caffe Latte. Producent zdecydował się na umieszczenie tu kawy w formie całych prażonych ziaren jako posypki (stanowiącej 3% kompozycji). To mogło wyjść różnie... Na szczęście miło się rozczarowałam!

Czekolada pachnie mleczną kawą z... pieprzem i solą, choć przecież pieprzu ani soli w ogóle tu nie zastajemy. Wszystko jest słodziutkie, miłe, ciepłe - ileż razy już napisałam to ostatnimi czasy przy recenzjach mlecznych Manu! Tchnienie wanilii wyjątkowo mocno uwypukla się w tej czekoladzie, stąd prawdopodobne dziwne skojarzenia z pieprzem i solą, które towarzyszą nam także podczas eksploracji smaku - to naprawdę przyjemne złudzenia. No i kawa. Przyznam, że zrobiono to elegancko - nie są to przepalone ziarna. Widać zresztą po ich barwie - zostały potraktowane subtelnie, przez to ich smak też ma szansę mniej agresywnie stopić się w jedno z mleczną czekoladą, uwalniając trochę owocowych nut. Ich lekko chrupiąca, a nie przesadnie twarda struktura tylko uświetnia tego słodkiego dzieła. Och, przyzwyczaiłam się do tych mlecznych Manu w letnim czasie!


Skład: nierafinowany cukier trzcinowy, ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, prażone ziarna kawy 3%, lecytyna słonecznikowa, wanilia.
Masa kakaowa min. 44%.
Masa netto: 60 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 553 kcal.
BTW: 10/33/52.

piątek, 27 stycznia 2023

La Maison Du Chocolat Mexique Intense ciemna 70%


Dzięki Kochanym Przyjaciołom najpierw mogłam skosztować interpretacji brazylijskich ziaren autorstwa francuskiej manufaktury La Maison Du Chocolat, zaś teraz przenoszę się do Meksyku. Ta klasyczna siedemdziesiątka również cechująca się kuszącym perłowym blaskiem, ma być według producenta intensywna, gorzka i prażona. Wiadomo - meksykańskie kakao potrafi dokazać! Nad elegancką tabliczką unosił się bogaty, perfumowany zapach - na tyle kotłujący się, iż z początku trudno mi się było w tym bukiecie odnaleźć.

Czekolada okazuje się niesamowicie miękka i maślana w strukturze, co w dużej mierze wpływa na to, iż odbieram ją jako delikatną. Na tej miękkiej bazie rysuje się szereg przypraw i ziół,  najpierw w dość surowej formie - pieprznej, piołunowej, trochę chili. Dalej pojawia się więcej owocowości, ze szczególnym naciskiem na kwaskowate, lecz pełne dojrzałości gruszki, a także grillowane jabłka. Na ich kanwie łagodnieje iluzja przypraw: oto przytulnie deserowe kardamon, cynamon i wanilia. Potem dostrzegam ze zdziwieniem znane z tabliczki brazylijskiej nuty liczi z brzoskwinią - może to charakterystyczna dla marki? 


Generalnie, wraz z biegiem degustacji, przyprawowość jaśnieje, a coraz barwniejsze stają się owoce. Ostatecznie, kompozycja zbiega mi się do lekko pikantnej margarity pełnej grillowanych owoców. Jest sycąco i konsekwentnie jednotorowo, choć wielobarwnie.

Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, cukier, lecytyna sojowa.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 75 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 575 kcal.
BTW: 8,3/43/33.

środa, 25 stycznia 2023

Manufaktura Czekolady mleczna 44% z malinami


Kolejna Manu od Manufaktury Czekolady, która wróciła z nami z urlopu do domu - to mleczna tabliczka o 44% zawartości kakao, solidnie posypana liofilizowanymi malinami (3% całości). Przyznam, że w porównaniu do mlecznego Beskidu z malinami i ananasem, malinowa Manu bardziej przypadła mi do gustu: w dwóch płaszczyznach. 

Po pierwsze: sama czekolada jest dla mnie atrakcyjniejsza, bogatsza, mniej słodka, a jednocześnie nie tracąca nic z błogości. Po drugie: jakość liofilizowanych owoców wydaje się wyższa. Tu maliny są bardziej aromatyczne, soczystsze, naturalnie słodsze. Na tyle dobrze zgrały się z dobrze znaną już, przytulną mleczną czekoladą, że aż się tego nie spodziewałam - a przy tym ani na chwilę nie pozwalały zapomnieć o swej żywiołowej obecności.


 
Skład: nierafinowany cukier trzcinowy, ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, liofilizowane maliny 3%, lecytyna słonecznikowa, wanilia.
Masa kakaowa min. 44%.
Masa netto: 60 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 553 kcal.
BTW: 10/33/53.