poniedziałek, 29 października 2012

Cioccolateria Dolomiti mleczna z bombardino


Bombardino to włoski likier będący mieszanką ajerkoniaku i rumu. Popularny szczególnie w kurortach narciarskich w Dolomitach, czy też w Alpach w ogóle. Ja raczyłam się nim nie podczas szusowania na nartach, lecz w trakcie letniego trekkingu w samym sercu Dolomitów. Wspaniale rozgrzewał na Piz Boe, pod Marmoladą, w Latemarze...  Szklanka bombardino, podana na ciepło, z bitą śmietaną posypaną gorzkim kakao i dodatkowo mocne espresso w środku... Smak, który niesie z sobą moc wspomnień. Nie ma co się dziwić, że we wszystkich sklepach z produktami regionalnymi szukałam czekolady z bombardino. Odnalazłam parę wynalazków "o smaku bombardino", które odrzucały na dzień dobry wściekle żółtym kolorem (efekt dodania bodaj zabójczej dawki barwnika), a ów smak był tylko sztucznym aromatem... Na szczęście dorwałam produkt z Cioccolaterii Dolomiti, o niezwykle obiecującym składzie. Bardzo dobrą, mleczną jagodową czekoladę z tej samej firmy opisywałam już wcześniej.
Polska złota jesień, jak co weekend kilkugodzinny nordic walking po leśnych ostępach z moim Ukochanym. Po powrocie do domu, obowiązkowo kawa... i tym razem właśnie TA czekolada, "aby się rozgrzać, jak po trekkingu w górach" :). Oh, jak bardzo byłam ciekawa, czym uraczy mnie ta tabliczka!
Zapach? Niczego jeszcze nie tłumaczył - głęboki aromat dobrej jakości mlecznej czekolady, ale bez alkoholowego akcentu. Pierwszy kęs i... no po prostu bombardino, kubek w kubek :). Tabliczka nie jest nadziewana, wszystkie dodatki zostały połączone w jedną całość wewnątrz masy kakaowej - więc tym bardziej uzyskanie tak wyrazistego efektu smaku tego likieru jest dla mnie godne podziwu. Bombardino oczywiście jest trunkiem słodkim - mleczna czekolada też jest słodka, ale wszystko razem zgrywa się w wyborny duet. To jak mieć dwie rzeczy naraz - pić oryginalne Bombardino i zagryzać dobrą czekoladą! :) Żadnego nachalnego posmaku alkoholu, żadnej sztuczności i przesady - sama delikatna przyjemność. Po degustacji powąchałam sreberko i poczułam rozkoszny aromat, gdzieś pomiędzy toffi a śmietanką. Jestem zauroczona.
Dni się robią coraz chłodniejsze, wieczory coraz dłuższe - chyba w końcu czas otworzyć litrową butelkę Bombardino przywiezioną z wakacji. Wtedy wspomnienia staną się jeszcze świeższe :).

Skład: cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, likier Bombardino 5%, alkohol z melasy, naturalny aromat waniliowy 0,3%, aromatu rumu Three Star 0,5%, lecytyna sojowa, aromaty.
Masa kakaowa min. 30,5%.
Masa netto: 100 g 

sobota, 27 października 2012

Alpen Gold mleczna arbuzowa

Czekolada mleczna z nadzieniem mlecznym o smaku arbuzowym (30%) i z owocowym nadzieniem o smaku arbuzowym (20%). Edycja limitowana lato 2012.

Dziś przyszedł czas na drugą propozycję Alpen Gold z limitowanej edycji letniej. O ile kocham owoce, o tyle za arbuzami nie przepadam - a jednak byłam ciekawa tego nadzienia. 
Lista składników produktu straszy swoją długością, jak w przypadku wersji limonkowej. Po otwarciu opakowania od razu wyczuwalny jest arbuzowy aromat. Mierna jakość mlecznej czekolady i lejąca się konsystencja nadzienia to cechy, które były już dla mnie oczywiste po degustacji czekolady limonkowej. 
Skupmy się na arbuzowym nadzieniu. Generalnie spodziewałam się czegoś lepszego, choć mogę być nieobiektywna, ze względu na brak mojej sympatii do arbuzów. Owszem, arbuz jest dość mocno zaakcentowany, jednak miałam nadzieję na coś bardziej rześkiego w smaku, jak w przypadku nadzienia limonkowego. Tutaj mamy zaś do czynienia ze smakiem, który przywodzi na myśl pudrowe cukierki. Jest to smak na dłuższą metę zamulający, poza tym pozostawia w ustach jeszcze przez dłuższy czas uczucie sztuczności.   
Mogło być lepiej. Mimo wszystko, w ostatecznym rozrachunku, Alpen Gold ze swoją limitowaną letnią edycją i tak wygrywa z Milką i jej katastrofalnymi mlecznymi Sweet i Good.


Skład: cukier, owocowe nadzienie o smaku arbuzowym (syrop glukozowy, cukier, glicerol, woda, koncentrat soku jabłkowego 2%, kwas cytrynowy, pektyny, mączka chleba świętojańskiego, aromat, koszenila, annato), tłuszcze roślinne, pełne mleko w proszku, serwatka w proszku, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, tłuszcz mleczny, śmietanka w proszku 1,5%, odtłuszczone mleko w proszku, maltodekstryna, lecytyna sojowa, polirycynooleinian poliglicerolu, lecytyna słonecznikowa, koncentrat soku arbuzowego 0,2%, aromaty, kwas cytrynowy.
Masa kakaowa min. 25%.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 515 kcal

 

wtorek, 23 października 2012

Lindt Excellence Wasabi gorzka z wasabi

Wasabi, czyli chrzan japoński, to roślina uprawiana w Korei, Japonii i na Tajwanie. Jego korzeń znalazł zastosowanie w lecznictwie (bogaty w witaminy i sole mineralne, posiada działanie grzybobójcze, bakteriobójcze, moczopędne, przeciwbólowe i pobudzające sekrecję soków trawiennych), oraz w kuchni. Dużo ostrzejszy od klasycznego chrzanu, dodatkowo z nutą goryczy. W Polsce dostępny w postaci proszku i gęstej pasty. Klasyczny element w przyrządzaniu sushi oraz sashimi.

 Jedwabista gorzka czekolada najwyższej jakości, delikatnie przyprawiona znanym z intensywnego i lekko piekącego smaku wasabi. Egzotyczny, intrygujący dodatek znany miłośnikom kuchni japońskiej. Zaskakująca, ale doskonała harmonia intensywnych i odległych smaków. Absolutnie nowatorska wariacja na temat czekolady i egzotycznych przypraw. (wg. lindt.pl)


Po pozytywnych doświadczeniach z czekoladami z nutą chili, nie bałam się tego podejścia. Uznałam wręcz, że MUSZĘ spróbować tej tabliczki, zwłaszcza, że to Lindt (a więc prawdopodobieństwo sknocenia czegoś niewielkie :)). 
Jeszcze oglądając wyrób na sklepowej półce, zawiodłam się nieco, że producent zastosował tu JEDYNIE aromat wasabi. W domu, podczas degustacji, ta pozorna wada stała się zaletą, ale o tym za chwilę.
Po rozdarciu sreberka do naszych nozdrzy dociera intrygujący duet aromatów chrzanu i kakao. Nie wiem, czy jest to stricte wasabi, bowiem nie miałam z tą rośliną wcześniej do czynienia w mojej diecie - jednakże chrzan wyczuwalny jest wyraźnie. Delikatna obawa przed pierwszym kęsem szybko mija. Ciemna czekolada oczywiście jest wyborna, jak to mój ulubiony Lindt. I bardzo dobrze się stało, że wasabi jest tutaj tylko aromatem - dodanie jakichkolwiek cząstek tego korzenia zepsuło by smak tabliczki. W tym przypadku, wasabi niesie ze sobą po prostu ostrą chrzanową nutę. Nutę, która kolejny raz sprawa, iż czekolada coraz bardziej mnie zadziwia - z jak wieloma dodatkami potrafi łączyć się w doskonałą kompozycję!
Lindt Excellence Wasabi konieczny do spróbowania - dla odważnych! :)


Skład: cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, tłuszcz mleczny, wasabi (aromat), lecytyna sojowa, wanilia.
Masa kakaowa min. 47%.
Masa netto: 100 g
Wartość energetyczna w 100 g: 492 kcal




poniedziałek, 22 października 2012

Cioccolateria Dolomiti mleczna z jagodami




Tabliczka zakupiona w Canazei, we włoskich Dolomitach. Wspominając ten cudowny wyjazd, przyszedł czas na spróbowanie kolejnego z przywiezionych stamtąd specjałów. 
Czekolada posiadała papierowe opakowanie i dodatkowo owinięta była w złotko o specyficznej, mięciutkiej fakturze (nie potrafię tego inaczej określić). Tabliczka podzielona była na nieduże kostki z wgłębieniami, które aż prosiły się u umieszczenie w nich soczystych owoców jagody :). Zapach wyrobu był obiecujący - tak pachnie dobrej jakości mleczna czekolada! Już to pierwsze doznanie niezwykle mnie ucieszyło - po ostatnich degustacjach, które w więkości dotyczyły czekolad białych oraz mlecznych o niskiej zawartości masy kakaowej - wiedziałam, że tym razem moja żądza kakao zostanie choć w malutkim stopniu zaspokojona ;).
Proszek jagodowy w tej czekoladzie ma formę drobinek zatopionych w kakaowej masie. Wydaje się to mało - ale w tym przypadku jest to dodatek w zupełności wystarczający! Smak mlecznej czekolady jest pełny, głęboki - tęskniłam za tym. Proszek jagodowy uzupełnia bogactwo smaku tej tabliczki w lekkie, owocowe nuty. Wszystko jest wyważone, takie, jakie powinno być. 
Ten produkt znów upewnia mnie w przekonaniu, że prosty skład czekolady jest receptą na jej dobry smak! Lepiej jest nie oszczędzać na podstawowych produktach, które decydują o jakości czekolady, niż ładować w nią mnóstwo często sztucznych dodatków. 
Z Ciocolatterii Dolomiti, będącej częścią marki Primizie Paris, której specjalnością są tradycyjne produkty spożywcze rejonu Dolomitów, mam jeszcze w posiadaniu mleczną czekoladę z... bombardino! Po pozytywnym spotkaniu z wersją jagodową, już nie mogę doczekać się jej degustacji :).

Skład: cukier, pełne mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, proszek jagodowy 2% (jagody, maltodektryna, sacharoza), lecytyna sojowa, aromaty.
 Masa kakaowa min. 30,5%
Masa netto: 100 g