wtorek, 7 czerwca 2022

Fossa Spicy Mala ciemna 65% Indonezja i Filipiny z orzechami arachidowymi, sezamem, chili, pieprzem syczuańskim, kardamonem, zielem angielskim, cynamonem, anyżem i koprem


Poszłam za ciosem po wypróbowaniu pikantnej Chilli Peanut Praline z singapurskiej manufaktury Fossa, prędko sięgając po kolejną utrzymaną w podobnym klimacie propozycję, a mianowicie Spicy Mala. Jest to ciemna czekolada o 65% zawartości kakao z Indonezji i z Filipin, inspirowana azjatycką przyprawą mala, sporządzaną na bazie chili i pieprzu syczuańskiego. Te dwa składniki znajdziemy również w naszej tabliczce, zakupionej w sklepie Sekretów Czekolady. Oprócz nich, kompozycję tworzą: orzechy arachidowe, sezam, kardamon, ziele angielskie, cynamon, anyż i ziarna kopru. To musi być naprawdę COŚ!

Tak jak uprzednio opisywana ostra koleżanka, również Spicy Mala odznacza się drobinkami przypraw widocznymi przezierającymi przez czekoladową masę. Jej zapach wręcz szokuje niesamowitą świeżością bogactwa przypraw, powodując niebanalne i bardzo przestrzenne skojarzenie z czystym, wywietrzonym pokojem w dobrym hotelu.


Czekolada od samego początku daje znać o swojej pikantności, lecz robi to w o wiele bardziej zróżnicowany sposób niż Chili Peanut Praline. Jest przede wszystkim mocniej ziołowa, no i sezam jest zarówno smakowo, jak i strukturalnie wyczuwalny - pełni tu ważniejszą rolę od orzechów arachidowych. Kakaowa baza zdaje się być dość neutralna przy tym wszystkim i naprawdę ciężko jest cokolwiek powiedzieć o walorach indonezyjsko-filipińskiego blendu. Z biegiem degustacji, czekolada robi coraz cieplej i przytulniej w buzi, choć przychodzi też na myśl dziwne porównanie z mentolowymi papierosami bądź zleżałymi miętówkami.

Ciepło i przytulnie? Później jest mocniej... Na tyle, że towarzyszący mi w degustacji Mąż wymiękł... Ziele angielskie odznacza się ze sporą pompą, tańczy z kardamonem oraz z niesamowitymi i dobijającymi chili oraz pieprzem syczuańskim. Dopiero w finiszu swoją łagodnością urzekły mnie orzeszki, które pojawiły się niczym nagroda, iż wytrzymałam tą ekstremalną podróż.

Do częstszego próbowania chyba wybrałabym Chili Peanut Praline, lecz Spicy Mala należy się medal za zróżnicowanie.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, orzechy arachidowe, sezam, suszone chili, pieprz syczuański, kardamon, ziele angielskie, cynamon, anyż, ziarna kopru.
Masa kakaowa min. 65%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 562 kcal.
BTW: 9,2/41/42,4.

niedziela, 5 czerwca 2022

Dick Taylor Vanilla Raspberry ciemna 72% Belize z malinami i wanilią


Dziś przed Wami kolejna tabliczka od Dick Taylor zakupiona w sklepie Sekretów Czekolady, bazująca na 72% ciemnej czekoladzie Belize Toledo Maya Mountain. Odsyłam do recenzji czystej wersji, by poznać bukiet niesiony przez same ziarna - nasza dzisiejsza bohaterka Vanilla Raspberry jest bowiem dość mocno odmieniona przez dodatki. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie - od spodu calutka jej powierzchnia pokryta jest malinowym pyłkiem. Jeśli ktoś nie lubi malin, nie ma tu czego szukać!


Dla mnie na szczęście maliny są jednymi z ukochanych owoców. Zapach mówi nam jedno - świeże maliny w wyśmienitej ciemnej czekoladzie. I jeszcze raz - świeże maliny w wyśmienitej czekoladzie! Plus może troszkę wanilii.


Znów zatapiamy się w gęstym i lepkim aksamicie, choć niewinna malinowa posypka nadaje pewniejszej struktury. Przez długi czas nie sposób otrząsnąć się z pierwotnego malinowego uderzenia, dzikiego, leśnego, aromatycznego. Z czasem, co już wynika z walorów kakao, owocowość zaczyna się rozszerzać i podkręcać - pojawia się intensywny granat, czarna porzeczka, aronia, suszone śliwki. Wszystko utrzymane jest w poważnym deserowym tonie, choć jednocześnie poraża soczystością. Wanilia jedyne odrobinkę przełamuje, choć raczej ucieka pod naporem bezlitosnych owoców. Poddałam się urokowi tej czekolady z nieukrywaną przyjemnością.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, maliny, cukier kokosowy, wanilia.
Masa kakaowa min. 72%.
Masa netto: 57 g.

piątek, 3 czerwca 2022

Cacaosuyo Chuncho-Cuzco ciemna 70% Peru


80% ciemna Cacaosuyo Cuzco była niemalże spektakularna. Sięgając po 70% Chuncho-Cuzco nastawiłam się więc na start z wysokiego C. Kolejną czekoladę z okolic Machu Picchu od paruwiańskiego Cacaosuyo zakupiłam oczywiście w sklepie Sekretów Czekolady.

Jej powierzchnię pokrywał lekki nalot. O dziwo, pachniała mniej zachwycająco niż obfitsza w kakao koleżanka, aczkolwiek dziwniej: zaprezentowała mieszankę woni ananasa z... marynowanymi grzybkami.


Gęsta i zwarta, w pierwszej kolejności uderzyła skojarzeniami z owocowymi landrynkami, niby w podobnym charakterze jak osiemdziesiątka, ale jednak nie do końca. Na myśl przychodziło bowiem musujące, wręcz przerysowane cukierki, a może bardziej oranżada w proszku, nieco sztucznie malinowa. Pojawiają się też inne owoce, takie jak ananas czy soczysta brzoskwinia. Dalej, przenosimy się w bardziej wytrawne klimaty. Prócz tak intrygujących w sferze zapachu marynowanych grzybków, odnajdujemy gałkę muszkatołową, koper oraz pieprz. To oryginalna, choć prosta czekolada, jednak zdecydowanie nie tak porywająca jak inne Cacaosuyo...


Skład: ziarna kakao, cukier.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 70 g.

środa, 1 czerwca 2022

Raaka Mango Mojito ciemna surowa 68% Tanzania z mango, miętą i skórką limonki


Nowojorska manufaktura Raaka urzeka swoimi edycjami limitowanymi. Dziś mam dla Was jedną z owocowych wariacji, kupioną oczywiście w sklepie Sekretów Czekolady. Mango Mojito to ciemna surowa czekolada o 68% zawartości tanzańskiego kakao Kokoa Kamili, wzbogacona o mango, miętę i skórkę limonki.

Po rozpakowaniu czekolady doznałam zaskoczenia. Nie widać żadnego z dodatków, za to mamy posypkę z cukru trzcinowego. Jakby nie patrzeć, skojarzyła się ona z mojito. Tabliczka pachnie ciepło i przytulnie, czymś na kształt przyprawionych i podgrzanych owoców.


Mango Mojito jest bardzo orzeźwiająca. Tego samego dnia o poranku próbowałam madagaskarską Aruntam i choć to zupełnie dwie inne czekolady, znalazłam w nich wiele podobieństw. Aż dziwiły mnie równie malownicze skojarzenia z galaretkami i landrynkami; w ogóle ich klimat był bardzo podobny w swej jasności i rześkości. Jest jednak od niej bardziej słodziutka, na co niechybnie wpływ na wciągająca posypka z wilgotnego cukru trzcinowego - tak niewiele, a jak wiele! 

Mango, mięta i skórka limonki nie są tu oczywiste. Są na tyle subtelne i zarówno smakowo, jak i strukturalnie wkomponowane w czekoladę, iż można by się pokusić o stwierdzenie, że to samo tanzańskie kakao niesie je ze sobą. Bez wiedzy o tych składnikach nie umiałabym nazwać ich wprost. Po prostu opisałabym czekoladę jako owocową i rześką.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, mango, mięta, skórka limonki.
Masa kakaowa min. 68%.
Masa netto: 51 g.