środa, 7 lutego 2024

Beskid Cappuccino mleczna 45% Dominikana z kawą 15% Gwatemala


Dobrze pamiętam wyjazd w Beskid Niski we wrześniu 2020 roku i wspaniałą leśną degustację czekolady Cappuccino od Beskid Chocolate. Wówczas było to połączenie 45% wenezuelskiego kakao Carenero oraz 15% kawowego Beskidzkiego Blendu. Beskid Chocolate lubi odświeżać swoje kawowe propozycje i kilka ich nowości miałam już okazję wypróbować. Tym razem, wracając z międzyświątecznego wyjazdu nad morze, sięgnęłam po najnowsze beskidzkie Cappuccino, z uroczą kocią grafiką, niestety autorstwa sztucznej inteligencji. Nowe Cappuccino to 45% kakao Dominikana Hispaniola i 15% kawy Gwatemala SHB Golden Flakes of Junay - czyli proporcje kawy i czekolady mamy takie same, ale rodzaje zupełnie inne.

Przyznam, że nowe kawowo-mleczne połączenia od Beskidu wywołują we mnie mniej entuzjastyczne wrażenia, niż dawniejsze. Ta Cappuccino, mimo przyjemnej konsystencji, za bardzo kojarzyła mi się ze słodzoną kawą rozpuszczalną i generalnie wydawała mi się dość płaska w swym bukiecie. Nie mogę jej nazwać ani łagodną, ani bardzo wyrazistą - jest ulokowana w jakiejś bardzo bezpiecznej przestrzeni, a połączenia dobrego kakao z kawą zasługują na więcej śmiałości!


Skład: ziarna kakao, tłuszcz kakaowy, cukier trzcinowy, pełne mleko w proszku, kawa Gwatemala SHB Golden Flakes of Jumay 15%.
Masa kakaowa min. 45%.
Masa netto: 551 kcal.
BTW: 12/41/45. 

poniedziałek, 5 lutego 2024

Zotter Coconut biała 29% ryżowo-kokosowa


Po niemal 8 latach zdecydowałam się ponownie skonfrontować z wegańską białą Zotter Labooko Coconut, która wówczas sprawiła mi spory zawód. Była mdła, nadmierne ryżowa zamiast kokosowa, lekowa i lukrowa. W zasadzie teraz w składzie produktu niewiele się zmieniło - prócz wywalenia syropu glukozowo-fruktozowego. Zmieniła się też grafika na opakowaniu, sugerująca coś bardziej charakternego.

Do degustacji usiedliśmy na ławce przy zejściu 66 na plażę w Helu, w popołudniowych ciemnościach końca grudnia. Od pierwszego kontaktu z dwoma, osobno pakowanymi 35-gramowymi taflami wiedziałam, że to będzie pozytywne doświadczenie. Czekolada była mięciutka, aksamitna, słodziutka w sposób wyrazisty i przyjemny, o wieeeele bardziej kokosowa niż ryżowa. W zasadzie w ślepym teście mogłabym ją posądzić o udział krowiego mleka - pewnie po prostu przez lata doświadczeń Zotter nauczył się lepiej korzystać z roślinnych odpowiedników. To było naprawdę wciągające i pyszne!


Skład: surowy cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy 29%, napój ryżowy w proszku (ryż, olej słonecznikowy, sól), wiórki kokosowe 11%, proszek kokosowy 4% (pasta kokosowa, mleko kokosowe, mąka kokosowa), proszek cytrynowy (koncentrat soku cytrynowego, skrobia kukurydziana, cukier), wanilia, lecytyna słonecznikowa, sól.
Masa kakaowa min. 29%.
Masa netto: 70 g (2x 35 g).
Wartość energetyczna w 100 g: 587 kcal.
BTW: 1,6/40/55.

sobota, 3 lutego 2024

Chocolate Tree Ginger ciemna 70% z imbirem


Moja ostatnia stugramowa tabliczka z serii "z okienkiem" od szkockiej manufaktury Chocolate Tree przedstawiała się bardzo atrakcyjnie. Wszystkie swoje Chocolate Tree kupiłam w sklepie Sekretów Czekolady i przyznam, że ich z pozoru klasyczna kolekcja "z okienkiem" składa się z wielu bardzo ciekawych propozycji. Ginger również do nich należy. Wypróbowałam ją wraz z mężem chroniąc się przed deszczem w samochodzie, przy akompaniamencie czarnej herbaty z termosu - po spacerze na Rewski Cypel.

70% peruwiańskiego kakao połączono z posypką z kandyzowanego imbiru, która jest absolutnie wyjątkowa. Przypomina bowiem imbirową kruszonkę, magiczny pyłek zlepiony w mniejsze i większe zespoły. Jest on obłędnie smaczny - tak, ja uwielbiam imbir, lecz to wykonanie jest naprawdę WOW! Baza z ciemnej peruwiańskiej czekolady występuję w wielu Chocolate Tree, więc znam ją już całkiem dobrze. Wyważona słodycz z nutami ziemi i kwiatów do imbiru pasuje wspaniale. Obowiązkowa propozycja dla każdego miłośnika imbiru!


Skład: miazga kakaowa, cukier trzcinowy, kandyzowany imbir 15%, tłuszcz kakaowy, imbir.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 461 kcal.
BTW: 7,1/30,4/57,8.

czwartek, 1 lutego 2024

Dzika Czekolada mleczna z truskawkami


Zafascynowana trzema dotychczas próbowanymi tabliczkami z manufaktury Dzika Czekolada Arkadiusz Dziczka, przesiadując przed zachodem słońca na wieży widokowej rezerwatu Ptasi Raj sięgnęłam po ichniejszą mleczną z truskawkami. Kupiłam ją na zeszłorocznym Beskidzkim Festiwalu Czekolady. Na opakowaniu niezmiennie brak jakichkolwiek informacji o produkcie - apeluję o zmianę! O ile pamiętam, ta czekolada również została wykonana z kolumbijskiego kakao, ale nie dam sobie uciąć za to ręki.

Niestety, ta czekolada okazała się bardzo zwyczajna. Nie czułam tego magicznego posmaku, jak w poprzedniczkach. Na tyle wyważona smakowo, że aż nudnawa. Nie za słodka, nie za gorzka, nie za kwaśna. Co dziwne, solidne plastry suszonych (liofilizowanych?) truskawek zdawały się zlewać z czekoladą zarówno w smaku, jak i w konsystencji. Nie wiem, co mam o tym myśleć.