niedziela, 31 grudnia 2023

Chocolate Tree Ecuador Esmeraldas ciemna 85%


Dziś mam dla Was ciemną czekoladę 85% ze szkockiej manufaktury Chocolate Tree, wykonaną z ekwadorskiego kakao Nacional Arriba pochodzącego z plantacji w prowincji Esmeraldas. Kupiłam ją w sklepie Sekretów Czekolady. Tabliczki tej marki, z serii nieokienkowej, zawsze charakteryzują się różnorodnymi wzorami. Moje ekwadorskie cacuszko pachniało intensywnie z sugestią licznych kwaskowatych nut.


Pułap kakao jest wysoki - odczuwam go poprzez sucho-twardą konsystencję i powolne, acz bardzo gęste rozpuszczanie się. Dominującymi smakami są tytoń, grejpfrut oraz niedojrzała gruszka; dalej pojawia się nieco lukrecji. Z czasem czekolada robi się coraz bardziej ziemista, lecz w  łagodny sposób. Przychodzą mi na myśl lekko ostudzone fusy z czarnej herbaty, podanej z mlekiem i przyprawami korzennymi. Całość jest charakterystyczna, acz zrównoważona w swej mocy.


Skład: ziarna kakao, cukier, tłuszcz kakaowy.
Masa kakaowa min. 85%.
Masa netto: 40 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 496 kcal.
BTW: 10,5/42,3/42.

piątek, 29 grudnia 2023

Ajala Kokonuss Creme ciemna 55% Nikaragua i Dominikana z kokosem


Czeska manufaktura Ajala często łączy ze sobą kakao z Nikaragui i Dominikany. Tak stało się choćby w przypadku Kokonuss Creme, którą zakupiłam w sklepie Sekretów Czekolady. Mamy tutaj 55% kakao oraz aż 22% kokosa - resztę składu stanowi cukier trzcinowy.

W zapachu dominuje właśnie kokos, naturalnie kwaskowaty. Za nim przebija się iluzja ziołowego masła.

Konsystencja czekolady jest aksamitna - nie ma tu wiórków kokosowych, lecz gładko połączony z masą kakaową i cukrem suszony kokos oraz mleko kokosowe. Degustacja czekolady daje wrażenie próbowania subtelnego, kokosowego masełka. Ta kokosowość jest doprawdy rozkoszna. Ajala jednak oferuje w tej tabliczce nie tylko kokosowy raj. Blend ziaren kakao w połączeniu z kokosem faktycznie stwarza nam ciekawą ziołową iluzję, także w smaku. Z czasem wyczuć można jakieś ekstrawaganckie cytrusy, kwaskowate i aromatyczne. 

Mimo delikatności, Kokonuss Creme zachowuje się bardzo ekspansywnie na podniebieniu, fundując wszechogarniające doznania: przyjemne i nieoczywiste.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, suszony kokos 17%, mleko kokosowe w proszku 5%, tłuszcz kakaowy.
Masa kakaowa min. 55%.
Masa netto: 45 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 583 kcal.
BTW: 9/40,1/46,5.

środa, 27 grudnia 2023

Goodio Lemon ciemna 49% Peru z kokosem i cytryną


Choć fińska manufaktura Goodio poleca swoją tabliczkę Lemon na słoneczny wiosenny dzień, ja sięgnęłam po nią w długi jesienny wieczór. Cóż, przepięknie mi go rozświetliła! Ta kupiona w sklepie Sekretów Czekolady niespełna 50-gramowa tabliczka została w 49% wykonana z peruwiańskiego criollo, posłodzona cukrem kokosowym i dopieszczona zmielonymi na gładko wiórkami kokosowymi - bardzo charakterystyczne dla wielu czekolad tej marki. Spód tafli upstrzono cytrynowymi, cienkimi kawałeczkami, prawdopodobnie będącymi fuzją cytryny z ksylitolem - podobne rozwiązanie znam już z ich tabliczki Fennel.

Sama czekolada jest słodka i przyjemnie otulająca podniebienie. Kokos z kakao miesza się w iluzji aromatycznego drewna, a lekko chrupiące, jakby scukrzone cytrynowe płatki nie mają wcale wielce oczywistego cytrynowego smaku. Sprawiają, że cała kompozycja posiada nuty nektarynkowe i pomarańczowe, bardzo soczyste i żywe. Nie dzieje się tu nic skomplikowanego, jest beztrosko oraz jasno. Lubię takie cudeńka od Goodio.


Skład: ziarna kakao, cukier kokosowy, tłuszcz kakaowy, wiórki kokosowe, ksylitol, cytryna.
Masa kakaowa min. 49%.
Masa netto: 48 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 502 kcal.
BTW 7/37/42.

poniedziałek, 25 grudnia 2023

Dzika Czekolada ciemna Kolumbia z pistacjami

 
W zeszłym roku dwie tabliczki od Dzikiej Czekolady Arkadiusza Dziczka prawdziwie zaintrygowały mnie bukietem smakowym. Z radością zakupiłam dwie kolejne propozycje na drugiej edycji Beskidzkiego Festiwalu Czekolady. Niestety nadal producent nie zdecydował się na jakikolwiek opis produktu na opakowaniu, poza nazwą marki. To duży mankament. O ile zdołałam dobrze zapamiętać, dziś opisywana czekolada to siedemdziesiątka z kolumbijskich ziaren Tumaco, bo właśnie do nich chciałam wrócić. Jako dodatku użyto pistacji.


W szalony sposób uformowana tafla pachnie świeżym ciastem czekoladowym, czekoladowo-karmelową masą na ciepło oraz prażonymi pistacjami. Jest to woń intensywna i piękna.


W smaku raczymy się intrygującą mieszanką soczystości kakao i specyficznej suchości idącej jakoby od pistacji. W całej kompozycji przeplatają się nuty prażone, przyprawowe, ziołowe, słomiane, duszne, błotne... Wszystko oblepia i osacza aromatyczną gęstwiną, okraszoną dość miękkimi i smacznymi pistacjami, które podbijają i tak charakterny wyraz czekolady. Wciąga mnie szczególnie specyficzny słodki akcent - tym razem w Dzikiej Czekoladzie zidentyfikowałam go jako kandyzowane brzoskwinie i papaje. Czekolady tej manufaktury, tworzącej również praliny oraz chałwę, mają dla mnie jakiś aspekt magiczny, który bardzo trudno mi w pełni uchwycić.