poniedziałek, 30 maja 2022

Aruntam Madagascar Bejofo Estate Akesson's Beans ciemna 72%


Włoska manufaktura Aruntam postanowiła sięgnąć po madagaskarskie ziarna od Akesson's, a dokładnie te z rejonu Bejofo (poznałam je m.in. w wyjątkowej 100% Bejofo Estate 100% Criollo). Według producenta, ta 72% ciemna czekolada ma być harmonijnie łączyć w sobie nuty cytrusów, tropikalnych owoców (np. marakui), owoców czerwonych, a finiszu raczyć nas przyprawami. Madagaskar w intepretacji Aruntam mogłam przetestować dzięki sklepowi Sekretów Czekolady.


Jak to z madagaskarskim kakao bywa, tabliczka kryje w sobie czerwone refleksy. Unosi się nad nią intensywny zapach czerwonych porzeczek i wiśni, aż nader wiercący, przerysowany.

W smaku już tego przerysowania nie ma, nie mniej czekolada rzeczywiście jest szalenie owocowa. Mnóstwo w niej soczystości i żywiołowości, także przez wzgląd na konsystencję, która zdaje się nieść ze sobą rześkość (nie za gęsta, nie za aksamitna, niezbyt lepiąca się - wypośrodkowana). Kojarzy się z owocowymi, słodko-kwaśnymi galaretkami, a nawet landrynkami - prawie jakbyśmy czuli cukrowe cząstki w nich zawarte. Czerwone owoce przepychają się z cytrusami i ostatecznie to chyba te pierwsze wiodą prym. Z czasem z wielką mocą identyfikuję kiwi. Do tego, czekolada kryje w sobie coś ziołowo-ziemistego, krążącego wokół surowych ziaren kakao. To była degustacja pełna lekkości!


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, lecytyna słonecznikowa.
Masa kakaowa min. 72%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 555 kcal.
BTW: 9,6/40/37,4.

sobota, 28 maja 2022

Deseo mleczna 52% Dominikana z karmelizowanymi orzechami pekan


Pewnego styczniowego wieczoru potrzebowałam czekolady, która by mnie otuliła. Podszepty pokierowały mnie w stronę podarunku od warszawskiej manufaktury Deseo. Z tego tytułu, chcę dziś Wam przedstawić mleczną czekoladę o 52% zawartości dominikańskiego kakao z plantacji Zorzal, posypaną orzechami pekan karmelizowanymi z dodatkiem madagaskarskiej wanilii burbońskiej.

Karmelizowane i nierówno pokruszone (lecz spore) kawałki orzechów pekan pokrywają soczystej barwy czekoladę niczym bujne porosty. Tabliczka pachnie ultramlecznie, z akcentami miodu i likieru orzechowego.


Po raz kolejny Deseo mnie zachwyca. Czekolada jest tak wszechogarniająco dobra - gęsta, gładka i pieszczotliwa - iż w gruncie rzeczy orzechy umykają, choć również są świetnie przyrządzone. Raczej delikatnie niż chrupkie, wkomponowują się w czekoladowy bukiet. Ich karmelowo-waniliowa otoczka dodatkowo w tym pomaga.

Sama czekolada raczy nas bowiem nutami kokosowego likieru na słodkiej śmietance, tudzież mlecznym puddingiem z kokosem, odrobiną burbonu i miodowym karmelem. Zgodnie z moimi oczekiwaniami, otuliła mnie słodkim ciepłem. To tabliczka absolutnie błoga, lecz w sposób "dorosły", nie "dziecięcy" - ma w tej błogości taką stabilną powagę. Polecam każdemu w chwilach zapotrzebowania na czekoladowe ukojenie.


Skład: miazga kakaowa, mleko w proszku, nierafinowany cukier trzcinowy, tłuszcz kakaowy, orzechy pekan, trymolina, cukier biały, wanilia, sól, lecytyna sojowa.
Masa kakaowa min. 52%.
Masa netto: 65 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 538 kcal.
BTW: 11,3/39,9/44,1.

czwartek, 26 maja 2022

Fossa Chilli Peanut Praline ciemna 54% Indonezja z orzechami arachidowymi, chili i solą


Singapurska Fossa proponuje kolejne odważne połączenie, choć tym razem zdecydowanie ściślej wpasowujące się w moje gusta. Chilli Peanut Praline, inspirowana sosem satay, jest połączeniem ciemnej czekolady o 70% zawartości indonezyjskiego kakao Pak Eddy z karmelizowanymi orzechami arachidowymi, chili suszonym na słońcu i solą morską - w efekcie kompozycja zawiera 54% kakao. Kupiłam ją w sklepie Sekretów Czekolady, spodziewając się czegoś intensywnego i nieprzesadnie egzotycznego w swym wyrazie.

Dość ciemnej barwy tabliczka cała upstrzona jest drobinkami w ciemniejszych i jaśniejszych odcieniach. Bardzo intensywnie pachnie orzechami arachidowymi - słonym, a jednocześnie pikantnym masłem z nich wykonanym. Do tego identyfikujemy woń jesiennych liści.


Czekolada jest dość miękka w swej strukturze, jednak niech ta subtelność Was nie zwiedzie! W kwestii smaku to prawdziwa petarda. Chili ostro daje czadu - dla mojego Męża było już ciut za mocno, natomiast ja byłam zachwycona. Do tego mamy urokliwe wyraziste orzeszki arachidowe, niczym z gęstego masła, posolonego z wyczuciem. Ponadto pojawia się pewna pylistość tudzież wrażenie kurzu, jakbyśmy wyjadali resztki z paczki po orzechach: kawałki skorupek i drobną orzechową kruszonkę. Uparcie próbuje przebić się owocowa słodycz, kojarząca się z dżemem w wiśni. Z czasem, odczuwamy nawet iluzję mleczności, jakby zmysły chciały złagodzić sobie chili. 

Kupowałam kiedyś namiętnie masło orzechowe z chili, a Fossa jest w tym względzie jeszcze lepsza, no bo przecież zaczarowała je w czekoladę!


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, orzechy arachidowe, tłuszcz kakaowy, chili suszone na słońcu, sól morska.
Masa kakaowa min. 54%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 549 kcal.
BTW: 10,2/34,9/49,5.

wtorek, 24 maja 2022

Hogarth Kumara mleczna 46% Peru z chipsami ze słodkich ziemniaków


Odkrywanie nowozelandzkiej marki Hogarth rozpoczęłam od bodaj najbardziej rozpoznawalnej tabliczki w ofercie. Kumara jest mleczną czekoladą o 46% zawartości peruwiańskiego criollo, którą wymieszano z drobno zmielonymi, karmelizowanymi chipsami ze słodkich ziemniaków kumara. Pochodzą one z Ameryki Południowej, lecz są bardzo popularne właśnie w Nowej Zelandii. Umieszczone w czekoladzie chipsy zostały wykonane przez Proper Crisps. Twórczość manufaktury Hogarth mogę eksplorować dzięki sklepowi Sekretów Czekolady.


Nasza tabliczka jest pięknie rzeźbiona, niepodzielona na kostki i posiada zaskakujący kolor - bardzo jasny i pastelowy. Gdybym nie wiedziała, że to Prawdziwa Czekolada, można by podejrzewać, iż to wyrób czekoladopodobny. Pachnie intensywnie pastą z orzechów laskowych - aż pomyślałam, iż może pomylono opakowania z inną czekoladą w ofercie Hogarth - Gianduia.

Najpierw odczuwamy twardość, która wraz ze smakiem kojarzy się ze skorupką od orzecha. Następnie przekonujemy się, iż tabliczka jest dość proszkowa i zwarta; a pomimo swej względnej tłustości potrzebuje dłuższej chwili na rozpuszczenie się. Prędko okazuje się, że czekolady samej w sobie doznamy tu nie wiele (a nawet jej mleczności!). Kryje bowiem w sobie całą feerię smaków wywodzących się główne z batatowych chipsów, które oryginalnie modyfikują mleczną czekoladę.


Wędrujemy do słodyczy, przez goryczkę, po słoność. Myślimy o pieczonych ziemniakach, ale także o pieczonych gruszkach. Jest ziemiście - zjadamy chrupką skórkę ziemniaka upieczonego w ognisku, przysypanego żarem. Do tego mocno przypalona skórka chleba. Myślę także o jadalnych kasztanach. Przenoszę się do jesiennego ogniska, rozpalonego w pobliżu stajni - goryczkowe akcenty kojarzą mi się ze stajennymi aromatami, a także z palonymi opadłymi liśćmi. Chipsy zdają się być zarówno słodzone, jaki solone. Dzieje się dużo i zdecydowanie jest to tabliczka jedyna w swoim rodzaju - do polecenia każdemu fanowi czekoladowych eksperymentów.


Skład: masa kakaowa 46% (ziarna kakao, tłuszcz kakaowy), cukier, chipsy kumara, odtłuszczone mleko w proszku.
Masa kakaowa min. 46%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 583 kcal.
BTW: 6,4/40,8/50.