środa, 30 czerwca 2021

Martin Mayer Schokoladen Quitte ciemna 65% nadziewana kremem pigwowym z edelbrand i wanilią


Moja kolejna tabliczka z austriackiej manufaktury Martin Mayer Schokoladen, kupiona w sklepach Sekretów Czekolady, to również czekolada nadziewana. Tym razem główną rolę gra pigwa, którą w mleczno-maślanym kremie połączono z alkoholem edelbrand i wanilią. Wszystko otoczono ciemną czekoladą o 65% zawartości kakao. Znów zachwycam się eleganckim opakowaniem oraz wykonaniem samej tabliczki. Po jej przełamaniu dostrzegam jaśniutki, słoneczny krem. Cała kompozycja pachnie alkoholowo, trochę marcepanowo.


Sama ciemna czekolada jest cienka, rozpada się z łatwością pod niedużym naciskiem zębów, pozwalając dostać się do gładkiego i lekkiego nadzienia. Czekolada przenika się z ajerkoniakowym posmakiem kremu, przez co przypomina czekoladowe kieliszki do ajerkoniaku właśnie. Mazisty krem na bazie mleka i masła przeniknął pięknie charakterystycznym smakiem pigwy, naturalnym i nie podkręconym żadną sztucznością. Jeśli jest pigwa, to do głowy przychodzą też kwaśne jabłka z gruszką, majaczy również powiew cytrusów. Alkoholowy posmak z biegiem degustacji przemija, zostaje przede wszystkim owocowość. Wszystko subtelnie pociągnięte jest wanilią.

Martin Mayer Schokoladen Quitte w swej smacznej jednostajności łączy w sobie delikatność i charakter. Cenię zastosowanie pigwy - jakże swojskiego, a rzadko używanego w słodkościach owocu.


Skład: miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, pigwa 15%, masło, pełne mleko w proszku, edelbrand, lecytyna sojowa, wanilia.
Masa kakaowa min. 65%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 497 kcal.
BTW: 5,1/33/40,5.

poniedziałek, 28 czerwca 2021

The Swedish Cacao Company Peru Ucayali 2018 Harvest ciemna 72%


Kolejna nieznana mi wcześniej marka, której asortyment mam okazję eksplorować dzięki sklepowi Sekretów Czekolady - to The Swedish Cacao Company. Jak sama nazwa wskazuje, jest to marka szwedzka. Manufaktura położona jest na południu Szwecji, w pobliżu Morza Bałtyckiego. Swą siedzibę ma w starej ceglanej szkole, wybudowanej w 1893 roku. Swoje tabliczki wytwarzają w pełni według zasad bean to bar; produkcję opierając również na prażeniu ziaren w niskich temperaturach, jak najmniejszym ich przetwarzaniu oraz braku niepotrzebnych dodatków. W istocie, moja pierwsza tabliczka od The Swedish Cacao Company składa się wyłącznie z ziaren kakao i cukru trzcinowego.


Owe ziarna kakao pochodzą z Peru, od producenta Ucayali River Cacao działającego w pobliżu Pucallpa w amazońskiej części kraju. Należą do lokalnej odmiany Trinitario zwanej Comun. Ziarna zebrane zostały w 2018 roku, fermentowane przez sześć dni, a następnie suszone na słońcu.

Cienka, ledwie 50-gramowa tabliczka posiada przepiękną formę. W ogóle, same opakowania od The Swedish Cacao Company są charakterystyczne, zapadające w pamięć. Czekolada pachnie ziołami oraz chlebem na zakwasie, budząc także skojarzenia z sucharami z kminkiem. Bardzo łatwo topi się pod wpływem dotyku.


W ustach rozpościera się leciuteńkim jak obłok aksamitem, pozostawiając w nich delikatny, płynny i jednolity film - doskonała konsystencja. Z początku niesie ze sobą przede wszystkim suche nuty w wilgotnym wydaniu - wnętrze bułki z rozlicznymi ziołami i kolorowym pieprzem, coś dziwnie mdłego, płatki róż (te szczególnie odznaczające się już przy finiszu). Identyfikujemy liczi spójnie wymieszane z syropowatą wręcz pomarańczą. Potem bardzo konsekwentnie czekolada podąża w stronę marshmallows oraz pudrowanych landrynek o smakach tropikalnych owoców. 

Peru Ucayali 2018 Harvest od The Swedish Cacao Company to tabliczka konkretna, kompleksowa, niezwykle przyjemna. Wielobarwność oferty manufaktury jest zachęcająca - wydaje mi się, że przy tak solidnym wykonaniu zaprowadzi na jeszcze w wiele smakowitych i wyjątkowych miejsc.


Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy.
Masa kakaowa min. 72%.
Masa netto: 50 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 553 kcal.
BTW: 8/40/34.

sobota, 26 czerwca 2021

Raaka Bergamot Vanilla Latte ciemna surowa 58% Dominikana z kokosem, kawą, wanilią i olejkiem bergamotkowym


Bywa tak, że jedna tabliczka skłoni do skompletowania całego zamówienia ze sklepu Sekretów Czekolady. Wydarzyło się tak tym razem przez Bergamot Vanilla Latte od amerykańskiej marki Raaka. Bardzo się już stęskniłam za cudeńkami z tej manufaktury, które dotąd dostarczały mi bardzo różnych wrażeń, opartych na magii surowych ziaren kakao zestawionych z niesztampowymi dodatkami. Dziś opisywana czekolada składa się w 58% z surowego dominikańskiego kakao Reserva Zorzal, znanego nam już z kilku kompozycji. Reszta składu to cukier trzcinowy, mleko kokosowe w proszku, ziarna kawy espresso Big Truck Organic od Olympia Coffee, wanilia oraz olejek bergamotkowy. Ileż kotłujących się aromatów! Czy nie zostaniemy przeciążeni? Takie zestawienie składników nie jest przypadkowe - zostało zainspirowane sezonowym latte od Olympia Coffee zwanym The Calabria.


Niestety tabliczka trafiła do mnie połamana. Dobrze mogłam się przyjrzeć jej szorstko-miąższystej strukturze, która paradoksalnie - w ustach układała się wyjątkowo gładko, wręcz kremowo. Czekolada pachnie przede wszystkim kokosowo... jakimś przyjemnym środkiem do czyszczenia.


Od pierwszego kontaktu z podniebieniem czekolada jest nie dość, że gładka, to jeszcze niesamowicie orzeźwiająca. Puli smaków przewodzi surowy kokos, wspaniale uwypuklony, pełen naturalnej mocy. Drugie skrzypce gra bergamotka niezwykle oryginalnie splątana z przyprawową, uwodzicielską wanilią. Kakao i kawa jakby umykają, stanowią bazę i tło dla aromatycznych głównych bohaterów. Wszystko sprowadza mi się do aromatyzowanej i pięknie przyprawionej herbaty z mlekiem kokosowym. Tak, niecodzienna świeża przyprawowość tej czekolady przynosi ulgę... Co jest dodatkowo nakręcane przez wyrafinowaną słodycz.

Dobrze było powrócić do Raaka i sięgnąć po Bergamot Vanilla Latte w ten sam dzień, w którym przyszła do mnie paczka z czekoladami.


 
Skład: ziarna kakao, cukier trzcinowy, mleko kokosowe w proszku, tłuszcz kakaowy, ziarna kawy espresso Olympia Coffee Big Truck, wanilia, olejek bergamotkowy.
Masa kakaowa min. 58%.
Masa netto: 51 g.

czwartek, 24 czerwca 2021

Zotter Macadamia G.Nuss mleczna 50% z orzechami makadamia i praliną z orzechów makadamia


Moje ostatnie doświadczenie z serią G.Nuss od Zottera było kiepskie. Dotyczyło sojowej czekolady z orzechami włoskimi, w której to zastąpienie krowiego mleka sojowym moim zdaniem zrobiło dużo złego dla całej kompozycji smakowej. Ubolewałam, iż takie połączenie musiało spotkać akurat moje ukochane orzechy włoskie. Zrobiłam sobie trochę przerwy od eksplorowania kolekcji G.Nuss zakupionej na foodieshop24.pl, by w końcu sięgnąć po propozycję ekstrawagancką, lecz prostą zarazem. Macadamia G.Nuss łączy w sobie mleczną czekoladę o 50% zawartości kakao z praliną z orzechów makadamia oraz całkiem sporymi kawałkami orzechów makadamia, które stanowią 27% całości. Kompozycję przyprawiono wanilią, solą, olejem z ziaren tonka, kardamonem i kolendrą, a więc bardzo ciekawie.


Rzadko mam okazję jadać orzechy makadamia, ale dobrze znam ich smak i oczywiście lubię je - jak na orzechomaniaczkę przystało. Tabliczka pachnie obłędnie orzechowo, choć delikatnie - po samym zapachu ciężko by mi było osądzić, jakich orzechów użyto. Po przełamaniu przepięknie zdobionej tafli dostrzegamy jaśniutkie orzechy, w dużych kawałkach i dużej ilości - istny raj. 

Od pierwszego kęsa odczuwamy idealny balans między kakao, orzechami, mlekiem i cukrem. Nie ma żadnego przykrego posmaku mydła czy margaryny; możemy swobodnie napawać się świeżością i czystym smakiem poszczególnych składników, złączonych w miłosnym uścisku. Orzechy makadamia prezentują się nam jako dużo łagodniejsza wersja orzechów laskowych, z lekką słodyczą a'la nerkowiec, z pewną oryginalną mlecznością. Wielką, choć cichą robotę zdają się wykonywać przyprawy, szczególnie wanilia oraz olej z ziaren tonka, otulają całość właśnie takim waniliowo-perfumowanym powiewem. W dużej mierze właśnie owo tchnienie czyni czekoladę ekstrawagancją. Jednocześnie jest ona w żaden sposób nieprzekombinowana. Solidne wykonanie pozwala cieszyć się każdym kawałkiem. Póki co, to dla mnie jedna z ciekawszych G.Nuss.


Skład: surowy cukier trzcinowy, orzechy makadamia 27%, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, pełne mleko w proszku, słodka serwatka w proszku, odtłuszczone mleko w proszku, lecytyna sojowa, pełny cukier trzcinowy, wanilia, sól, olej z ziaren tonka, kardamon, kolendra.
Masa kakaowa min. 50%.
Masa netto: 70 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 577 kcal.
BTW: 6,8/44/37.