środa, 9 stycznia 2013

Milka Caramel mleczna z nadzieniem karmelowym


 Tak. I na mnie przyszła ta straszliwa, wiekopomna chwila. Byłam na mieście i potrzebowałam czegoś słodkiego. NATYCHMIAST. A taką okazję trzeba wykorzystać i zakupić coś, co można przy okazji zrecenzować na blogu. A czego nigdy już nie kupiłoby się na racjonalnych i przemyślanych czekoladowych zakupach.

Seria Caramel to najnowsza oferta Milki, po której zazwyczaj jadę od góry do dołu. Tym razem, należy im się plus. Swoją karmelową serię wydali w kilku różnych rozmiarach. 45 g, 100 g lub 300 g - w zależności od tego, jak wielkim jesteś fanatykiem słodkich ulepków. Całe szczęście, w ramach degustacji (i zapotrzebowania chcicy na słodkie), miałam okazję po najniższej cenie wybrać najmniejszą dawkę tego ulepka (a więc 45 g). Kraft Foods zarobił więc sobie na mnie 1,60 zł - gdyby czekolada ta była dostępna jedynie w standardowym formacie nie kupiłabym jej. Jest to więc pierwszy plus dla Milki - za dobry marketingowy chwyt, który w chwili słodyczowego cierpienia i boleści złapał nawet mnie.

Czekolady Caramel przypadną na pewno szerszej gawiedzi do gustu. Jest słodko do bólu i prosto do znudzenia. Mleczna czekolada i karmelowe nadzienie. Całe szczęście, nadzienie pozbawione jest tej paskudnej mlecznej warstwy, której tak bardzo w Milkach nienawidzę. Mamy po prostu sam karmel - lekko ciągnącą się, mega niezdrową mieszaninę syropu glukozowego i tłuszczu roślinnego. Ale... to jest ZNOŚNE. Nawet jest OK. Jak na Milkę oczywiście. Nie wierzę, że to piszę. Ale tak właśnie jest!

 Skład: czekolada mleczna 60% (cukier, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, pasta z orzechów laskowych, lecytyna sojowa, aromat), nadzienie karmelowe 40% (syrop glukozowy, woda, tłuszcz roślinny, syrop cukru inwertowanego, cukier, mleko słodzone zagęszczone, sól, aromaty, lecytyna sojowa).
Masa kakaowa min. 30%.
Wartość energetyczna w 100 g: 485 kcal

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Ritter Sport Kokos-makrone mleczna z nadzieniem mlecznym, kawałkami kokosanek i chrupkami ryżowymi


Edycja limitowana zima 2012/2013.

Kiedy przywołuję w pamięci smaki dzieciństwa, jednym z nich jest smak kokosanek. Ciasteczka pachnące niewinnością - kruche i chrupiące, a jednocześnie rozpływające się w ustach. Kokosankowa inspiracja Rittersporta w tegorocznej zimowej edycji limitowanej była strzałem w dziesiątkę. Któż nie lubi kokosanek?! Kiedy jakiś czas temu kupowałam tą czekoladę w Lidlu, za mną w kolejce do kasy stał facet, który tych tabliczek miał w koszyku... kilkadziesiąt :). Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tym, aby ktoś kupował czekoladę w tak hurtowych ilościach - a więc coś musiało być na rzeczy. 

Po podzieleniu tabliczki na kostki już wiedziałam, że będzie miło! Ten boski kokosankowy zapach, mmmm! W przypadku nadziewanych czekolad Rittersport przestał mnie już mierzić cukier i tłuszcz roślinny w czołówce listy składników. Skurczybyki, robią po prostu smaczne i pomysłowe nadzienia! Tym razem znów nie zawiedli. Aksamitne mleczne nadzienie w połączeniu z chrupiącymi wiórkami kokosowymi i chrupkami ryżowymi to czysta przyjemność. Wszystko to oblane delikatną dobrą mleczną czekoladą. Smak dzieciństwa.

Z przyjemnością spróbowałabym takiej czekolady w wykonaniu Lindta!


Skład: cukier, tłuszcz roślinny, tłuszcz kakaowy, laktoza, miazga kakaowa, mleko w proszku odtłuszczone, mleko pełne w proszku, śmietanka w proszku, wiórki kokosowe 2,2%, tłuszcz mleczny, mąka ryżowa, glukoza, lecytyna sojowa, aromat naturalny, białka jaja w proszku, sól, słód jęczmienny.
Masa kakaowa min. 30%.
Masa netto: 100 g.


wtorek, 25 grudnia 2012

Trumpf Schogetten Almond Brittle mleczna z nadzieniem migdałowym i kruszonymi migdałami



Edycja limitowana na 50-lecie Schogetten.

Kocham migdały we wszelkich połączeniach. W całości, solo, w czekoladzie, w posypkach, siekane, w formie w płatków... Marcepan ubóstwiam, a już sam aromat migdałowy doprowadza mnie do szaleństwa... Cóż, trzeba było wypróbować tą migdałową propozycję Schogetten!

Na samym początku należy zaznaczyć, że w tym przypadku nadzienie migdałowe to nie to samo, co marcepan. Pod warstwą słodkiej mlecznej czekolady kryje się delikatne nadzienie, które w znacznej przewadze składa się z surowców typowo mlecznych. Migdałowy posmak jest jedynie przyjemnym, subtelnym akcentem w tym aksamitnym wnętrzu. Zanurzone w nim zostały także drobinki siekanych migdałów, co okazało się udanym rozwiązaniem. Przynajmniej jest co pochrupać, co nie pozwala zupełnie się rozpłynąć w niemal mdlącej słodyczy ;)

Zawsze powtarzam, że nie lubię słodkich ulepków, ale ta czekolada przypadła mi do gustu. Nie była pozbawiona charakteru - po prostu miała iście anielskie usposobienie :). To było udane połączenie. Szlachetny marcepan pasuje jednak najlepiej do równie szlachetnej ciemnej czekolady. Niech więc tak pozostanie - wszelkie mleczne wariacje z migdałowymi akcentami powinny mieć miejsce w kategorii mlecznych i białych czekolad.

Skład: cukier, mleko pełne w proszku, tłuszcz kakaowy, tłuszcz roślinny, miazga kakaowa, migdały 5%, słodka serwatka w proszku, śmietana w proszku, laktoza, lecytyna sojowa, tłuszcz mleczny, miazga z orzechów laskowych, ekstrakt wanilii, aromat naturalny.
Masa kakaowa min. 30%.
Masa netto: 100 g.
Wartość energetyczna w 100 g: 550 kcal

sobota, 22 grudnia 2012

Lindt Creation Mint Supreme gorzka z białym nadzieniem truflowym i sosem miętowym


Pewność doskonałej jakości gorzkiej czekolady oraz zaciekawienie unikatowym nadzieniem zachęciły mnie do zakupu tej wyprodukowanej we Francji tabliczki Lindta.

Po rozdarciu sreberka uderza nas intensywny zapach kakao oraz mięty. Nadzienie otoczone jest dość grubą warstwą gorzkiej lindtowskiej czekolady, którą tak uwielbiam... Mamy tu do czynienia z solidną dawką kakao - miazga kakaowa znajduje się na pierwszym miejscu listy składników. Tak powinno być w przypadku wszystkich ciemnych czekolad!

Samo nadzienie jest dwuczęściowe. Sos miętowy ma półpłynną konsystencję, nie jest lepki. Cechuje się głębokim miętowym smakiem, który w połączeniu z goryczą czekolady stanowi solidną bazę bukietu aromatów tego produktu. Duet tak intensywnych smaków sprawia, że biała część nadzienia jest praktycznie niewyczuwalna. Dopiero po oddzieleniu od reszty składników, można poczuć jego delikatny, mleczno-migdałowy smak.  

Generalnie tabliczka ma charakter bardziej wytrawnego deseru, niż typowej słodkości. Koneserzy gorzkiej czekolady będą zadowoleni, zaś osoby nastawione typowo na poszukiwanie czegoś słodkiego - już mniej. Ja się delektowałam :). Choć nie ukrywam, że intensywniejszy smak kremu migdałowego zdecydowanie powiększyłby wartość tej czekolady.

Skład: miazga kakaowa, cukier, tłuszcz kakaowy, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, tłuszcz mleczny, pełne mleko w proszku, cukier inwertowany, syrop glukozowy, krem migdałowy (migdały, cukier), stabilizator pszenny i kukurydziany, sorbitol, laktoza, naturalna wanilia Bourbon, lecytyna sojowa, naturalny aromat miętowy, chlorofile, wanilina.
Masa kakaowa min. 70%.
Masa netto: 150 g